Czarni deklasują Jezioro w Tarnobrzegu

W niedzielny wieczór o godz. 18, Stabill Jezioro Tarnobrzeg u siebie podejmował Energę Czarni Słupsk. Drużyna gospodarzy w ostatnich dwóch spotkaniach mogła cieszyć się ze zwycięstwa, natomiast zespół Andreja Urlepa zaliczył dwie porażki z rzędu. W tym meczu w ekipie Jeziora zabrakło Krzysztofa Krajniewskiego oraz wracającego już do zdrowia – Dawida Przybyszewskiego. Dzisiejsi rywale Tarnobrzeżan wcale nie mają łatwiej, bowiem w tym spotkaniu nie weźmie udziału ich pierwszy rozgrywający i najlepszy zawodnik zespołu – Roderick Trice.

Już od pierwszych minut nieco lepsi byli gracze Stabillu. Gospodarze dobrze radzili sobie w ataku, lecz jeszcze lepiej grali oni w defensywie. Wygrywali już 12:6, ale niestety coraz lepsza gra Czarnych bardzo szybko dała im prowadzenie i Dariusz Szczubiał po połowie kwarty musiał prosić o czas. Kolejne akcje rozgrywane przez zespół z Tarnobrzega wyglądały coraz gorzej. Gospodarze mieli wtedy kilka niepotrzebnych strat a świetnie grający goście tylko zwiększali swoje prowadzenie. Tarnobrzeski basket oparty głównie na Chaissonie Allenie, Marcinie Nowakowskim i Tonym Weedenie zdecydowanie nie funkcjonował tak jak powinien. Po pierwszej odsłonie Energa prowadziła 26:18.

W drugiej kwarcie Siarka powoli zaczęła odrabiać stratę do przeciwników, bowiem drużyny dzieliło już tylko 6 punktów. Dziwnym zjawiskiem było to, że gdy Jakub Patoka zgarnął 4 przewinienie, szkoleniowiec Jeziora nadal utrzymywał go na boisku. Dobra gra gospodarzy dość szybko się skończyła i Czarni na 6 minut do końca prowadzili już nawet 12 punktami. Na nieco ponad 4 minuty do zakończenia drugiej odsłony, Marcin Nowakowski przy odbiorze piłki popisał się niesamowitym podaniem za plecami do stojącego obok Andrew Fitzgeralda, który skończył akcję wsadem. Wydawało się wtedy, że gospodarze ponownie powoli wracają do gry. Mecz był wtedy bardzo wyrównany, lecz cały czas lepsi byli zawodnicy Czarnych Słupsk. Ostatecznie goście z północy Polski po pierwszej połowie prowadzili 44:33.

Trzecia kwarta była kolejną szansą do pokazania przez Czarnych jak powinien wyglądać dobrze grający zespół. Ze świetnej strony przez cały czas pokazywał się Michał Nowakowski. Przewaga Energi sięgnęła już 20 puntów i zdecydowanie nie zapowiadało się, żeby Jezioro było w stanie ją odrobić. W tarnobrzeskiej hali z minuty na minutę było coraz ciszej a na twarzach kibiców Stabillu można było zobaczyć tylko i wyłącznie znudzenie spotkaniem. Pod koniec tej odsłony dwie trójki z rzędu trafił Michał Nowakowski, a Andrej Urlep wpadł w szał radości. Zespół z Tarnobrzega grał nieprawdopodobnie słabo. Amerykanie forsowali rzuty za 3, natomiast Rafał Rajewicz, podobnie jak w poprzedniej połowie, pod tablicami nie robił nic, co mogłoby w jakikolwiek sposób pomóc Siarce w odrabianiu przewagi. Po 30 minutach meczu, Czarni wygrywali 71:50.

Czwartą kwartę powoli można było traktować jako formalność, gdy Michał Jankowski trafił kolejną trójkę dla swojego zespołu. Na hali było już słychać tylko głos Andreja Urlepa, a Energa przez cały czas utrzymywała swoją bardzo dobrą koszykówkę. Ten mecz skończył się wynikiem 88:72 na korzyść Czarnych Słupsk.

Boxscore:

Energa Czarni Słupsk: Nowakowski 28 (8/8 za 3), Jankowski 13, Dutkiewicz 12, Stutz 11, Hulls 10 (8 ast), Jarmakowicz 8, Śnieg 4 (9 ast), Mokros 2, Borowski 0

Stabill Jezioro Tarnobrzeg: Weeden 18, Fitzgerald 17 (12 zb) i Nowakowski 17 (7 ast), Doaks Allen 6, Rajewicz Łukasiak 4

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
AZS za burtą IBC – Śląsk wygrywa w Koszalinie 84:67

Po stojącym na niskim poziomie spotkaniu Śląsk Wrocław bez większych problemów pokonał AZS Koszalin i awansował do kolejnej rundy IBC....

Zamknij