Zapowiedź 7 kolejki TBL.

Już dziś, meczem Turowa Zgorzelec ze Startem Gdynia rozpoczyna się nam 7 kolejka spotkań sezonu 2012-13. Na pierwszy plan jednak wysuwa się spotkanie niepokonanego przez cztery kolejki zespołu Energi Czarnych z aktualnymi Mistrzami Polski, Asseco Prokomem. Będzie to swego rodzaju litewski pojedynek. Ciekawie rysuje się również widowisko w Zielonej Górze, gdzie spotkają się dwa zbliżone bilansem zespoły (4-2), Stelmetu z AZS-em Koszalin. Szykuje nam się też bałkańska konfrontacja trenerów Uvalina z Cizmićem. Poniżej rozkład spotkań i nasze typowania:

TURÓW – START (czwartek)

W. Konieczny: Najbardziej „pewne” spotkanie kolejki – Turów w lidze nie zwykł przegrywać, zwłaszcza u siebie. Start zaś nie zwykłe wygrywać – zwłaszcza na wyjeździe. Z połączenia takiego zestawu może wyjść tylko jeden wynik – pewne, wysokie zwycięstwo Turowa, który ma znacznie więcej atutów w każdym elemencie gry. Możliwa niespodzianka? Damian Kulig wreszcie wyjdzie w pierwszej piątce…
Mój typ – Turów +20

Woy: Szansa na zatarcie złego wrażenia po niedanym podboju Sopotu przez Dorde Micića i Vukasina Aleksića. Ten ostatni generuje coraz mniej korzyści dla zespołu amitnego trenera Rajkovića. Dziś bliżej mi jednak do stwierdzenia, że spotkanie Turowa ze Startem będzie rozgrywane w podobnym tonie aniżeli premierowa potyczka gospodarzy meczu z Rosą Radom. Przewag miejscowych na pozycjach numer 2, 3, 4 nie trudno nie zauważyć. Mały smaczek to powrót do Zgorzelca Michała Jankowskiego, który postara się napsuć krwi swoim byłym kolegom. Typuję: +25 dla Turowa.

Alik: Nikt nie spodziewa się chyba innego wyniku niż zwycięstwo Turowa. Start pokazał, że może powalczyć z każdym rywalem i wcale nie musi to być takie jednostronne widowisko na jakie się zanosi. Zgorzeleckim kibicom bardzo będzie chciał się pokazać Michał Jankowski, który grzał w ubiegłym sezonie ławkę w drużynie z Dolnego Śląska. Tym nie mniej to gospodarze mają więcej atutów na każdej pozycji i dodatkowo będą zmobilizowani po pierwszej porażce w tym sezonie PLK w poprzedniej kolejce z Treflem. Mój typ: Turów +13

ANWIL – JEZIORO (sobota – 17:15 TVP Sport)

W. Konieczny: Anwil wraca do gry – pokonanie Polpharmy przed tygodniem było pierwszym krokiem, wygrana z Jeziorem będzie kolejnym. Jezioro, mimo pucharowej wygranej, nadal jest w wyraźnym dołku i o ile jest w stanie powalczyć we Włocławku, to wygrać już nie da rady. Po pierwszej kolejce obstawiałbym wysoki wynik w tym meczu, tym razem jednak zdziwię się, gdy łącznie padnie więcej, niż 140 punktów…
Mój typ – Anwil +10

Woy:  Odrodzony zespół Anwilu i przegrywający w czterech kolejnych meczach team Jeziorowców (nieco wzorem Lakers z NBA;-) którzy też mają 4 porażki na koncie). Nie widzę innego faworyta, niż solidnie broniący Anwil, z rzucającym na wyższej skuteczności Tonym Weedenem oraz wykorzystującymi podkoszowe przewagi Seidem Hajrićem i Ryanem Wrightem. Być może przeciwstawić się spróbuje wracający Nic Doaks? Anwil musi wygrywać, Anwil musi zdobywać zaufanie kibiców, zwłasza w Hali Mistrzów. Typuję: +15 Anwil.

Alik: Imponująca w pierwszych dwóch wygranych meczach atakiem drużyna Jeziora w kolejnych czterech spotkaniach zdobywa znacznie poniżej 1 punktu na posiadanie. Dodatkowo tym razem trafi na Anwil wracający do gry pod wodzą nowego trenera Miliji Bogicevicia. Wymiana Turnera na Doaksa wcale nie musi wyjść Jeziorowcom na dobre. Już w pierwszym meczu wracający do Tarnobrzega podkoszowy spotka się z świetnie broniącym pod obręczą zespołem Anwilu. We włocławku wciąż więcej oczekuje się od kreowanych przed sezonem na liderów – Szubargi, Ginyarda i Boykina. Mój typ: Anwil +12

KOTWICA – POLPHARMA

W. Konieczny: Pojedynek na dnie tabeli – najsłabsza Kotwica podejmie słabnąca Polpharmę i… wygra. Oba zespoły mają za sobą spotkania pucharowe, zaprezentowały się w nich jednak zgoła odmiennie. Goście mają szansę na wygraną tylko wtedy, jeśli da radę zagrać Josh Miller i z miejsca zaprezentuje się na dobrym poziomie, a Jawan Carter przypomni sobie, że słabym ekipom potrafi rzucać po dwadzieścia kilka punktów.
Mój typ – Kotwica +3

Woy: Josh Miller już powinien wzmocnić obwodową formację Wojciecha Kamińskiego, a to znaczy, iż możemy oczekiwać szybszej gry, bez przestojów oraz więcej akcji dwójkowych z wykorzystaniem podkoszowych Farmaceutów. Również szykuje nam się gra amerykańskim duetem obrońców – Miler i Carter. Atutem gości powinien być tabor graczy z co najmniej 200cm wzrostu jak Uros Mirković, Ben McCauley czy Polacy – Zbigniew Białek i Aleksander Lichodzijewski. Być może jednak miejscowi będą w stanie zagrozić rywalom, ze względu na poprawienie skuteczności po pucharowej i zwycięskiej potyczce z AZS-em? Osobiście jednak bliżej mi do przełamania ligowej niemocy Kociewiaków, w których barwach widzę kilka jaśniejszych postaci niż w szeregach mniej zbilansowanej w ataku Kotwicy (Sean Mosley rzucił już 105 razy czyli najwięcej w lidze na kosz rywali i notuje wskaźnik 34% z gry – mój wniosek dajmy mu rzucać i zaopiekujmy się innymi graczami jak Brown i Arabas a zwycięstwo Polphy powinno być w kieszeni trenera Kamińskiego). Mój typ: +5 Polpharma.

Alik: Wzmocniona najprawdopodobniej Joshem Millerem Polpharma będzie miała niepowtarzalną szansę na wygraną ze zdecydowanie najsłabiej broniącą w lidze Kotwicą Kołobrzeg. Zwłaszcza atuty mobilnych podkoszowych Starogardzkiego zespołu powinny uwidocznić się w tym spotkaniu. Ben McCauley będzie miał duże pole do popisu przeciwko niedoświadczonemu Niedźwiedzkiemu czy Rajewiczowi. Wzmocnienie obwodu Millerem powinno pomóc w jeszcze szybszej grze drużyny trenera Kamińskiego. Mój typ: Polpharma +7

ROSA – TREFL

W. Konieczny: Bardzo ciekawy mecz – zdecydowanym faworytem są goście, ale na korzyść gospodarzy może przemawiać fakt, iż Trefl przyjedzie poturbowany po meczu z Galatasaray, a Rosa pauzowała w IBC. Żeby jednak gospodarze sprawili niespodziankę, musiałby zagrać J.J. Montgomery, Hubert Radke zaś ponownie zaliczył tak udany występ, jak w starciach z Jeziorem czy Anwilem. No i Przemysław Zamojski musiałby trafiać tak, jak w ostatnich dwóch meczach…
Możliwe? Możliwe, ale… nie tym razem.
Mój typ – Trefl +5

Woy: Trefl po ciężkich przeprawach z Turowem oraz z Galatasaray. Rosa po pechowej przegranej z Asseco Prokomem. Teoretycznie na większej świeżości zagra niższa potencjałem Rosa. Jednak rozum podpowiada, że ambitny trener Żan Tabak nie pozwoli swoim graczom na zlekceważenie beniaminka, gdyż pamięta jak to się skończyło w przypadku choćby Anwilu..Wielka przewaga Trefla to osoba Franka Turnera, a ponadto silna kolonia polskich graczy. Typuję: +16 dla Trefla.

Alik: Trener Żan Tabak pokazał w spotkaniu z Kotwicą, że potrafi zmobilizować swoich graczy w pojedynkach ze słabszymi rywalami. Jeśli goście zagrają ze swoją agresją i intensywnością to Rosa nie będzie miała większych szans w tym starciu. Będący w świetnej formie Filip Dylewicz nie powinien się obawiać pojedynków z silnymi skrzydłowymi rywali. Ciekawy może być pojedynek rozgrywających filigranowego Franka Turnera (176 cm) i wysokiego Nikoli Vasojevicia (195 cm). Mój typ: Trefl: +15

STELMET – AZS

W. Konieczny: Hit (czy aby na pewno?) kolejki. Zielonogórzanie przegrali co prawda 3 z 4 ostatnich meczów, ale za rywali mieli takie firmy, jak Trefl, Asseco i Uniks Kazań. AZS zaś dopiero co przegrał pucharowy mecz z Kotwicą, a na wyjeździe jeszcze w tym sezonie zwycięstwa nie odniósł. To może być bardzo ważny sprawdzian dla ekipy Teo Cizmicia – z jednej strony ważny będzie wynik, z drugiej postawa zawodników, a gracze AZS-u w tym sezonie mają ogromne wahania formy. Tę, na dobrym poziomie, utrzymują Hodge i Hosley, i to właśnie oni dadzą zwycięstwo Stelmetowi. AZS jeśli chce wygrać, musi lepiej trafiać wolne i nie rozpocząć spotkania od przegrania pierwszej kwarty kilkunastoma punktami – z taką ekipą, jak Stelmet, pogoń może okazać się nieskuteczna.
Mój typ – Stelmet +5

Woy: Liczę na niespodziankę w tym spotkaniu, ponieważ AZS ma bardziej zbilansowany atak i w osobach Łukasza Wiśniewskiego i Jeffa Robinsona widzę całkiem skutecznych stoperów duetu „Kju Ejdż” & „Dablju Ejdż”. Stelmet ma w nogach ciężkie pucharowe spotkanie przeciwko Unicsowi i nie wierzę by gracze trenera Uvalina nie czuli trudów potyczki. Ciekawie wydają się rysować pojedynki podkoszowe pojedynki Pawła Leończyka i Darrella Harrisa z Piotrem Stelmachem oraz Oliverem Stevićem. Jako atut AZS-u traktuję fakt, że zawodnicy Teo Ciźmica znajdują więcej motywacji w sobie w konfrontacjach z silniejszymi ekipami, aniżeli z tymi nizej notowanymi. Typuję: +2 (być może po dogrywce) AZS.

Alik: Podstawowe pytanie czy gwiazdy Stelmetu, a w szczególności Quinton Hosley, będą potrafiły po meczu z Unicsem zmobilizować się do równie dobrej gry w PLK? AZS Koszalin na swoim parkiecie jest zawsze trudny do pokonania. Rozkręca się Darrell Harris, świetnie gra Jeff Robinson, a wysoką formę prezentuje także trójka Polaków z pierwszego składu. Zielonogórzanie natomiast mają sporo problemów. Zawodzi Łapeta, Hosley potrafi przejść obok meczu, Stelmach jest wyraźnie bez formy… Zdecydowanie plusy są po stronie Akademików tylko czy będą w stanie potwierdzić to na parkiecie? Mój typ: AZS: +3

ENERGA – ASSECO (niedziela)

W. Konieczny: Drugi hit kolejki – Czarni po fatalnym starcie wygrali cztery mecze z rzędu i mają najlepszą serię w lidze, Asseco zaś to rywal, który zawsze i wszędzie (w polskiej lidze, oczywiście) jest groźnym rywalem. To może być kolejny „mecz prawdy” dla obu ekip – jeśli wygrają goście to udowodnią, że Mistrza lekceważyć nie sposób i nadal jest jednym z głównych kandydatów do finału, jeśli gospodarze – pokażą, że wygrywają także z najlepszymi i także w tym sezonie należy uważać ich za ekipę ze ścisłej czołówki.
Najciekawiej będzie pod koszem, gdzie Gadri-Nicholson i Tomaszek będą się przepychali z Hrycaniukiem i Mahalbasiciem, ale o zwycięstwie zadecyduje postawa duetu Koszarek-Blassingame – jeśli nie zawiodą, Asseco wygra. Jeśli zawiodą, gospodarzom wygraną zapewni Levi Knutson.
Mój typ – Asseco +2

Woy: W Słupsku emocji nie zabraknie, a my będzie podpatrywali możliwości nowego podkoszowego Mistrzów Polski, Anglika Ryana Richardsa. Atutami gości jak w każdej konfrontacji w PLK, będzie dwóch równorzędnych zawodników z pozycji numer 1, czyli duet Koszarek – Blassingame. Sam najbardziej zacieram ręce na konfrontację strzelców (choć różnie bywa z ich formą strzelecką) Levi Knutsona i Alexa Ackera. Wydaje się, że od dyspozycji tego pierwszego bardziej będą zależeć losy potyczki. Specjalny mecz z dodakotwym smaczkiem dla Mateusza Kostrzewskiego, czy też w/w Blassingame’a. Obaj bowiem w przeszłości reprezentowali barwy rywala. Na dziś więcej atutów widzę jednak w postaciach polskich graczy widzę po stronie Mistrzów Polski. Adam Hrycaniuk, ex słupszczanin Piotr Szczotka czy też Piotr Pamuła powinni wpłynąć mocniej na wynik hitowej konfrontacji. Typuję: +8 Asseco Prokom.

Alik: Rozpędzeni Czarni w końcu zagrają z rywalem z czołówki i to może być dla nich bolesne zderzenie. Prokom dysponuje dużo większą siłą rażenia choć ich machina nie zawsze jeszcze funkcjonuje tak jak trener Kemzura tego oczekuje. Swoich szans gracze ze Słupska muszą szukać przede wszystkim pod koszem zwłaszcza jeśli uda im się wpędzić Adama Hrycaniuka w problemy z faulami. Robert Tomaszek na pewno będzie prowokował rywala. Ciekawe jak w debiucie zaprezentuje się Ryan Richards, który może być bardzo dobrym wzmocnieniem w grze na tablicach. Mój typ: Asseco +13

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
W Pucharze rządzą gospodarze

Ruszył Intermarché Basket Cup na etapie dla zespołów ekstraklasy. W pierwszej serii spotkań zmierzyło się ze sobą sześć zespołów z...

Zamknij