Turów w defensywnym stylu hamuje Start.

W pierwszym meczu 7 kolejki TBL Start Gdynia gościł w Zgorzelcu. Za faworyta potyczki uchodzili gospodarze i zespół Miodraga Rajkovića nie zlekceważył rywala, od początku meczu wysoko zawieszając poprzeczkę w defensywie. Miejscowi nie pozwolili przeciwnikom na wiele, swoją agresywną obroną na obwodzie oraz wysoką skutecznością z pola.

PGE Turów ZgorzelecStart Gdynia

Tylko pierwsze pięć minut pojedynku było grane na przysłowiowym styku, w głównym rolach występowali obrońcy – Michał Chyliński i Grzegorz Mordzak (ex gracz Turowa). Następnie gościom przydarzyło się kilka wymuszonych błędów, strat piłki po niecelnych podaniach czy blokach rywala. Dwa trafienia Ivana Opacaka (3pkt) i Damiana Kuliga (2pkt) pozwoliły Turowowi na objęcie prowadzenia po 10min. (13:9).

W drugiej odsłonie ponownie trafił Kulig, po nim jeden rzut wolny dołożył Dorde Micić. Przyjezdni wrócili do gry dzięki postawie ich najlepszego zawodnika, Roberta Rothbarta. Izraelczyk dawał się mocno we znaki podkoszowym Turowa, regularnie korzystając ze swojego atutu tj. wzrostu 217cm. Następnie dwa rzuty trzypunktowe podopiecznych Dawida Dedka dały Startowi na prowadzenie. Tomasz Wojdyła, autor 3 podobnych trafień i Maciej Kucharek wywołali przerwę na żądanie serbskiego szkoleniowca miejscowych. Czas wzięty przez trenera Rajkovića zahamował zapędy gości, a indywidualne akcje Davida Jackson i Dorde Micića pozwoliły zgorzelczanom odzyskać prowadzenie przed przerwą (32-28). Jackson popisał się skutecznym wejściem na kosz, po chwili też trafił zza łuku.

Trzecia kwarta okazała się najważniejszą dla ostatecznego wyniku meczu. Miejscowi rozpoczęli z wysokiego ‚C’ od akcji 3+1 Chylińskiego. Reprezentant Polski po raz kolejny potwierdził, iż jest w świetnej dyspozycji i aspiruje do występów na Eurobaskecie 2013.  Michał okazał się najskuteczniejszym graczem po stronie Turowa, zapisując sobie w protokole 17 oczek. W szeregi Startu wdarły się niepokój i wyszło małe doświadczenie w walce o ekstraklasowe punkty. Szybko podejmowane decyzje rzutowe, lub brak precyzji przyniosło kilka z rzędu niecelnych rzutów na kosz rywala. Pudłowali kolejno Mordzak (po wejściu na kosz), Rothbart (z osobistych) czy Kowalczyk. Zgorzelczanie nie zwalniali tempa i faulowani Aaron Cel, Michał Chyliński oraz Damian Kulig skutecznie wykorzystywali kolejne rzuty wolne.

Kiedy za trzy znów trafił Wojdyła wydawało się, że Start odnalazł rytm grania. Na ich nieszczęście dwie ostatnie akcje w kwarcie celnymi rzutami wykończył Jackson i wyprowadził zespół na 10-punktową przewagę (52-42).

Finałową odsłonę od celnego trafienia za 2kt rozpoczął Wojdyła. Po chwili znów przewaga gospodarzy wynosiła 10, a następnie 12, 14 i 16 punktów. Kosze zdobywali na różny sposób Cel, Zigenarović i Jackson. Ten ostatni na niespełna 6 minut do końca spotkania odebrał resztę ochoty na wygranie meczu, przyjezdnym. Po niecelnym podaniu Andrzejewskiego, ‚DJ’ popisał się kontrą zakończoną wsadem piłki do kosza (64-46). Wówczas mało kto w hali przy ulicy Maratońskiej wierzył w wygraną gości, choć warto odnotować fakt, iż w szeregi Turowa wdarło się rozprężenie (seria niecelnych rzutów Cela i Jacksona oraz straty Jacksona oraz Chylińskiego).

Podsumowując: Miejscowi wygrali odnotowując o wiele wyższą skuteczność za dwa punkty (51 do 39%). Nie pozwolili oni też gościom na dochodzenie do czystych pozycji strzeleckich podczas drugich 20 minut gry. Startowi zabrakło też skutecznego wsparcia dla dwóch ofensywnych liderów zespołu, Roberta Rothbarta (20pkt i 9zb) i Tomasza Wojdyły (13pkt i 3/4 za 3pkt). Tego meczu do udanych nie zaliczy też Michał Jankowski (ex gracz Turowa), który spudłował wszystkie 7 prób z pola gry. Wcale nie lepiej radził sobie Sebastian Kowalczyk, autor 2 celnych prób przy 11 wykonywanych rzutach. Trzeba też zaznaczyć fakt ciągle słabej dyspozycji rozgrywających Miodraga Rajkovića. Tylko raz na siedem prób trafił Dorde Micić, a na równi pochyłej ciągle występuje Vukasin Aleksić (1/4 z gry).

Turów wygrał po raz piąty w sezonie 2012-13, Start przegrał po raz szósty..

Wynik: 66-55 dla Turowa (13-9, 19-19, 20-14, 14-13).

Najlepsi strzelcy: Chyliński 17, Jackson 16, Cel 9 (15zb) oraz Rothbart 20 (9zb), Wojdyła 13 i Kucharek 7.

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Anka napisał(a):

    mecz był męczarnią nie tylko dla zawodników ale i publiki, najgorszy mecz Turowa we własnej hali w tym sezonie. Fatalne straty, liczne pudła, brak jakiegokolwiek rozegrania czy wykorzystania wysokich graczy, wywoływały wśród kibiców frustrację i zniecierpliwienie. W pierwszej połowie grę Turowa ciągnął wyłącznie Chyliński i Cel, reszta po prostu błąkała się po parkiecie bez ładu i składu – i bez żadnej reakcji trenera. Drużyna grała poniżej oczekiwań, a co lepsze akcje -„kwiatki” spotykały się z ogólnym rozbawieniem publiczności. Naprawdę – wczoraj czułam się na hali przy Maratońskiej jak w kabarecie, a nie jak na meczu czołowej drużyny PLK z beniaminkiem mającym na swym koncie 1 wygraną. W drugiej połowie Turów zaczął grać o wiele lepiej i dynamiczniej. Nareszcie odżył DJ, Zibi postanowił spalić trochę kalorii odrywając się od parkietu po zbiórkę, Aaron i Chylu kontynuowali swoją dobrą grę z poprzedniej połowy. Kilka bardzo efektownych akcji wywołało eksplozję radości kibiców, m.in. buzzer DJ’a na koniec bodaj 2 kwarty, czy jego miodzio wsadzik z kontry chyba w 3. Mecz wygrany, ale jednak pozostawił niesmak w sercu nawet tak wiernego kibica jak ja. Micic i Aleksić zupełnie obok drużyny i obok meczu, a najgorsze jest to, że chyba sami nie rozumieją, jak bardzo szkodzą drużynie – jeden swoim samolubnym, bezmyślnym i nieskutecznym stylem gry, a drugi swoją ogólną bezproduktywnością na parkiecie.

  2. woy9 napisał(a):

    dobry komentarz;-) dzięki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zapowiedź 7 kolejki TBL.

Już dziś, meczem Turowa Zgorzelec ze Startem Gdynia rozpoczyna się nam 7 kolejka spotkań sezonu 2012-13. Na pierwszy plan jednak...

Zamknij