Kotwica nie wytrzymała sztormu w Sopocie

Kotwica nie wytrzymała sztormu w sopockim porcie i została rozgromiona przez zespół Trefla. Gospodarze wygrali spotkanie aż 49 punktami nie dając rywalom żadnych szans. Do zwycięstwa przyczyniła się cała drużyna Żana Tabaka, a najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Przemysław Zamojski. 

Właściwie tylko przez pierwsze 5 minut gra toczyła się punkt za punkt. Szybki run 8-0 w drugiej połowie pierwszej kwarty wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, które sukcesywnie powiększali już do końca spotkania. Trefl był niemal nie do zatrzymania w ataku rzucając z gry ze skutecznością ponad 59%. W całym spotkaniu gospodarze trafili też aż 14-z-27 rzutów za trzy. Kotwica natomiast równo 1/3 swoich punktów zdobyła po rzutach osobistych.

Sopocianie całkowicie zdominowali grę na deskach zbierając prawie co drugą piłkę na atakowanej tablicy. Pozwoliło im to zdobyć aż 27 punktów z ponowień akcji i wygrać walkę o zbiórki 40 do 24. Świetnie w walce podkoszowej jak zwykle spisywał się Marcin Stefański, który uzbierał 7 zbiórek, a do tego zdobył 5 punktów, 6 asyst, 2 przechwyty i blok. Znów bardzo skuteczny był także Przemysław Zamojski zdobywając 17 punktów w 17 minut gry. Rzucający obrońca Trefla trafił 3-z-4 rzutów z dystansu i w całym spotkaniu zanotował 75% skuteczności w rzutach z gry.

Ciężar walki na swoje barki w zespole Kotwicy próbował znów wziąć Sean Mosley. Jednak pomimo zdobycia 19 punktów po raz kolejny był bardzo nieskuteczny trafiając zaledwie co trzeci rzut. Drugim strzelcem drużyny z Kołobrzegu był Grzegorz Arabas zdobywca 10 punktów. Brakowało jednak dobrej postawy pozostałych zawodników, którzy najwyraźniej nie wytrzymali tempa gry narzuconego przez podopiecznych Żana Tabaka.

Trener Trefla jak zwykle często wprowadzał zmiany dając tym razem pograć nawet Davidowi Brembly, który wszedł na ostatnie 6 minut. Najdłużej na parkiecie w drużynie z Sopotu przez 25 minut przebywał rozgrywający Frank Turner. W tym czasie zanotował 14 punktów i 7 asyst po raz trzeci w tym sezonie zaliczając mecz bez żadnej straty. Długo można byłoby wyróżniać zawodników Trefla, skuteczny w pomalowanym był Dylewicz, punkty z różnych pozycji zdobywał Spralja, dwie i więcej trójek trafiło aż 5 zawodników zespołu.

Trefl Sopot – Kotwica Kołobrzeg 118-69

Trefl: Dylewicz 16 (5 zb, 4 ast, 3 prz), Turner 14 (7 ast), Waczyński 9 (6 zb), Dąbrowski 8, Looby 6 oraz Zamojski 17 (5 zb),  Spralja 16, Acker 13, Jarmakowicz 7, Michalak 7 (3 ast), Stefański 5 (7 zb, 6 ast), Brembly 0

Kotwica: Arabas 10, Złoty 9, Jefferson 7 (5 ast), Bolden 4, Djurić 3 oraz Mosley 19, Kwiatkowski 6, Niedźwiedzki 6, Rajewicz 3, Zyskowski 2

Alik

Koszykarz amator. Jeden z niewielu zagorzałych kibiców NCAA w Polsce. Śledzi też rozgrywki młodzieżowe na szczeblu krajowym i międzynarodowym.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. mate napisał(a):

    a co tam acker robi ?

  2. woy9 napisał(a):

    w lidze do dziś było dwóch Ackerów, pierwszy bardziej znany Alex gra w APG.Maurice Acker o wzroście 170cm został zwolniony dziś przez Trefl, ale z Kotwicą zagrał..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Video podsumowanie 4. kolejki TBL

1. Anwil - Rosa 2. Jezioro - Turów 3. Polpharma - Czarni

Zamknij