Skarb Kibica PLK 2012/13 – Trefl Sopot

Sezon PLK już wystartował, a my kończymy jeszcze prezentację ostatnich składów w naszym Skarbie Kibica. Wicemistrzowie Polski po trzech latach pracy Karlisa Muzinieksa zdecydowali się na zmiany. Podjęli odważny, ale zarazem ryzykowny krok zatrudniając na stanowisku trenera Żana Tabaka. To szkoleniowiec z jasną wizją gry zespołu. Pytanie czy sprawdzi się ona na tyle dobrze, aby Trefl znów walczył o medale?

TREFL SOPOT

Ubiegły sezon: Trefl wygrał rundę zasadniczą z bilansem 19-5. W II etapie uzyskał bilans 6-4 i zapewnił sobie drugie miejsce przed play-offami. W ćwierćfinale pokonał 3-1 Śląsk Wrocław, a w półfinale również 3-1 Turów Zgorzelec. W finale Sopocianie nie sprostali drużynie Asseco Prokomowi ulegając 3-4 i zdobywając ostatecznie srebrne medale.

Trener: Na ławce trenerskiej Trefl postanowił postawić na wielkie nazwisko, ale bez wielkiego doświadczenia w prowadzeniu zespołu. Żan Tabak był mistrzem NBA z Houston Rockets w sezonie 1994/95, trzykrotnie wygrywał Euroligę z Jugoplastiką Split. Na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie zdobył z Chorwacją srebrny medal, a cztery lata później w Atlancie zajął ze swoją drużyną 7 miejsce. Po zakończeniu kariery przez rok pracował jako łowca talentów w New York Knicks. Później przez trzy sezony był asystentem Joana Plazy w Realu Madryt, a później wraz z nim przeniósł się do CB Sevilla. W ostatnim sezonie zadebiutował jako główny trener prowadząc San Josep Giorna z hiszpańskiej LEB Oro (2 liga). Ze swoim zespołem zajął 12 miejsce wygrywając 16 spotkań i przegrywając 18. Ten sezon będzie dla niego debiutem w PLK. Dotychczas dał się poznać jako fachowiec trzymający zespół krótką ręką i wymagający dokładnej realizacji taktyki. Często tłumaczy w przerwach czy przy zejściu z boiska zawodnikom swoje wymagania. W zespole szybko zdobył też szacunek zawodników, którzy bardzo cenią sobie współpracę z nowym szkoleniowcem i z uwagą słuchają jego rad. Pomimo swoich zalet pozostaje wciąż dużą niewiadomą. Z każdym meczem będziemy wiedzieli o jego umiejętnościach trenerskich coraz więcej. Ocena: 4

Obrońcy: Na pozycji rozgrywającego Trefl postawił na dwóch filigranowych zawodników o dosyć podobnej budowie fizycznej. Podstawowym graczem na pozycji numer jeden będzie Frank Turner. Jest niezwykle szybkim i zwinnym zawodnikiem, który dobrze kozłuje. Potrafi minąć rywala w pojedynku 1 na 1, dużo widzi na boisku i podejmuje dobre decyzje. Jego problem jest dosyć słaby rzut, ale za to świetnie podaje i dobrze czuje się w podkoszowych penetracjach. W obronie gra agresywnie i dobrze radzi sobie przy wywieraniu presji na rozgrywającym rywali. Ostatnie dwa sezony spędził w holenderskim Eiffel Towers Den Bosch, gdzie przed przyjściem do Polski notował 12,8 punktu, 5,1 asysty i 2,1 przechwytu na mecz. Jego zmiennikiem będzie mierzący zaledwie 172 cm Maurice Acker, który przyszedł również z ligi holenderskiej, gdzie grał w Magixx Nijmegen. W poprzednim sezonie zdobywał średnio 14,0 punktów i 3,1 asysty na mecz. Jest też absolwentem bardzo dobrej uczelni Marquette. Podobnie jak Turner jest szybki i potrafi to wykorzystać w obronie i ataku. Acker ma jednak zdecydowanie lepszy rzut i częściej szuka okazji do zdobycia punktów. Potrafi jednak też kreować partnerów czy wejść pod kosz po minięciu rywala. Na pozycji rzucającego obrońcy występował będzie reprezentant Polski Przemysław Zamojski. To atletyczny zawodnik, który potrafi zdobywać punkty zarówno z dystansu jak i po wejściu pod kosz. Jego świetnie zapowiadającą się karierę mocno spowolniły kontuzję, ale od poprzedniego sezonu powoli z powrotem wspina się na wyżyny swoich umiejętności. W tym roku więcej ma grać bez piłki i szukać sobie pozycji do rzutu z obwodu. Ma dobre warunki fizyczne, które potrafi też wykorzystać w obronie zespołowej i indywidualnej. W poprzednim roku w 22,5 minuty spędzane na parkiecie zdobywał 9,9 punktu i 3,4 zbiórki rzucając za trzy ze skutecznością 39,7%. Z ławki na pozycji numer dwa wchodził będzie Michał Michalak, który jest kolejnym ze srebrnych chłopców Szambelana. To naturalny strzelec z dystansu ze świetnie ułożonym rzutem. Swoje możliwości udowodnił w poprzednim sezonie rzucając w jednym ze spotkań 31 punktów. Oprócz tego dysponuje wysokim boiskowym IQ i dużo widzi na boisku. Dobrze czuje się w akcjach po zasłonach, ale potrafi także sam kreować sobie pozycje po koźle. Ostatni sezon zakończył ze średnimi 11,3 punktu, 3,8 zbiórki i 2,2 asysty oraz skutecznością 40,0% w rzutach z dystansu. W odwodzie jest jeszcze człowiek od zadań specjalnych czyli Piotr Dąbrowski. To bardzo dobry defensor i zbierający. W ataku przede wszystkim wykorzystuje rzuty z dystansu. W ubiegłym sezonie notował w niecałe 24 minuty 5,5 punktu, 4,0 zbiórki i 1,4 przechwytu na mecz będąc w tej ostatniej kategorii na 7 miejscu w PLK. Swoje minuty na parkiecie powinien też otrzymywać 19-letni David Brembly. To atletyczny strzelec, który w ubiegłym sezonie znalazł się w piątce najlepszych graczy na finałach MP U18. Ten sezon to dla niego debiut w PLK. Ocena: 5

Filip Dylewicz / fot. sport.trefl.com

Skrzydłowi: Podstawowym niskim skrzydłowym będzie wciąż rozwijający się Adam Waczyński. Już w ubiegłym sezonie był jednym z liderów Trefla, a należy pamiętać, że ma 23-lata  i jeszcze najlepszy okres kariery przed sobą. W poprzednim sezonie wzmocnił się fizycznie i dużo lepiej grał w pobliżu kosza. Wcześniej groził przede wszystkim rzutem z półdystansu i dystansu teraz nie boi się zagrać na kontakcie czy powalczyć pod tablicami. Jest wszechstronnym graczem, którego pozycję na boisku najlepiej opisuje amerykańskie określenie „swingman”. Jego słabości motoryczne wciąż jednak ograniczają jego grę w szczególności w obronie. W ostatnich rozgrywkach zdobywał 11,0 punktów, 3,3 zbiórki i 2,0 asysty na mecz. Obok niego jako silny skrzydłowy występował będzie doświadczony Filip Dylewicz. To zawodnik przede wszystkim utalentowany ofensywnie. Dysponuje szeroką gamą zagrań tyłem do kosza, ale w ostatnim sezonie także dużo częściej decydował się na rzuty z dystansu. Trafiał stamtąd z niezłą 38,2% skutecznością i wciąż jest jednym z najtrudniejszych do zatrzymania zawodników na swojej pozycji w PLK. Pod trenerem Tabakiem może poprawić się także w defensywie, która poza obroną akcji pick’n’roll była dotychczas jego słabą stroną. Poprzedni sezon zakończył ze średnimi 15,8 punktu i 5,8 zbiórki na mecz. Podstawowym zmiennikiem na obu skrzydłach będzie Marcin Stefański, który był bliski przenosin do Śląska Wrocław. Do zespołu wnosi swoją umiejętność walki pod koszami oraz zaangażowanie na parkiecie. Nie ma dla niego straconych piłek i przegranych pojedynków. Zawsze walczy do końca. Swoje braki techniczne nadrabia walecznością i boiskowym cwaniactwem. Jest szczególnie przydatny w defensywie, ale potrafi też dołożyć sporo punktów z pod tablicy. W ubiegłym roku spędzał na parkiecie po 13,5 minuty na mecz notując średnie 4,4 punktu i 3,0 zbiórki. Kolejną opcją podkoszową na ławce jest Mateusz Jarmakowicz. To wysoki zawodnik, który będzie pełnił rolę zadaniowca. Kiedyś uważany za jeden z większych talentów teraz musi ciężko pracować na swoje minuty w PLK. Przede wszystkim musi poprawić swoją grę pod obręczą i wzmocnić się fizycznie. Poprzedni sezon spędził w AZS Koszalin, dla którego zdobywał 3,3 punktu i 1,9 zbiórki w niecałe 11 minut gry. W odwodzie pozostają jeszcze uzupełniający skład 20-letni Łukasz Jaśkiewicz i 19-letni Aleksander Lebiedziński. Ocena: 5-

Środkowi: Obsada pozycji środkowego pozostaje na razie największym problemem Trefla. Wciąż niewyjaśniona jest sytuacja Kurta Looby’ego, który został zawieszony przez FIBA w związku ze sporem jaki toczy z poprzednim klubem. Jeżeli tylko temat się wyjaśni będzie on z pewnością pierwszą opcją podkoszową w zespole. Urodzony w Antigui i Barbudzie zawodnik swoją przygodę z koszykówką zaczął bardzo późno, bo dopiero w wieku 19 lat. Dlatego jego wartość w ofensywie jest dosyć ograniczona. Dysponuje jednak wzrostem, dużym zasięgiem ramion i atletyzmem, które czynią z niego bardzo groźne obrońcę w pomalowanym. W Sopocie liczą przede wszystkim na jego wartość w defensywie, dobrą grę na tablicach i instynkt do bloków. Looby ostatni sezon spędził w niemieckiej BBL grając dla drużyny z Ludwisburga. Zdobywał tam średnio 7,0 punktów, 5,3 zbiórki i 1,6 bloku w ciągu 19 minut gry. Minuty na parkiecie podzieli z Sime Spralją. Chorwat w sparingach mocno zawodził i wydawało się, że może szybko opuścić klub. W obronie prezentuje się całkiem przyzwoicie. Jest silny, w ataku stawia dobre zasłony i ma niezły rzut z półdystansu. Wciąż chyba nie jest jeszcze w szczytowej formie po kontuzji. Poprzedni sezon zakończył w rumuńskiej Timisoarze, dla której zdobywał 11,0 punktów i 4,2 zbiórki na mecz. Ocena: 4

Hala/kibice: Trefl swoje spotkania rozgrywa w nowoczesnej Ergo Arenie, która została oddana do użytku w 2010 roku. Trybuny mają łącznie ponad 11 tysięcy miejsc siedzących. W poprzednim sezonie zespół z Sopotu miał drugą najlepszą frekwencję w lidze, a jego mecze oglądało średnio ponad 4,1 tysiąca kibiców. Blisko kompletu było jednak tylko w trakcie derbów z Asseco, na które przyszła rekordowa ilość 10 152 kibiców (to rekord frekwencji we wszystkich dyscyplinach halowych w Polsce). Pomimo, że hala nie wypełnia się do końca to Trefl może zawsze liczyć na głośny doping, a w szczególności na „Żółto-Czarnych” czyli Klub Kibica zespołu.

Cele/możliwości: Przed sezonem mówiło się sporo o kłopotach finansowych zespołu, ale ostatecznie udało się uzbierać całkiem mocny skład. Po ubiegłorocznym sukcesie i srebrnych medalach wszyscy z pewnością oczekują podobnego wyniku w tym roku. Nie będzie to jednak łatwe. Duże nadzieje pokładane są jednak w nowym trenerze Żanie Tabaku. Od początku swojej przygody z Treflem Chorwat pokazał jasno swoją filozofię gry. W jego drużynie wszystko zaczyna się od agresywnej i wysoko uruchamianej obrony. Zespół ma grać przez cały mecz bardzo intensywnie czemu służy szeroka i częsta rotacja. Do takiej gry zostali dobrani zawodnicy i wygląda na to, że ta koncepcja może całkiem nieźle zafunkcjonować w Sopocie.

Prognoza: Czołowe miejsce po rundzie zasadniczej. W II etapie górna część pierwszej szóstki. W play-off awans do półfinału i walka w meczu o 3 miejsce.

Możliwa pierwsza piątka:

Turner

Zamojski

Waczyński

Dylewicz

Looby

 

 

 

 

 

 

Skład drużyny:

Frank Turner USA 1988 178 cm rozgrywający
Maurice Acker USA 1987 172 cm rozgrywający
Przemysław Zamojski POL 1986 193 cm rzucający obrońca
Michał Michalak POL 1993 196 cm rzucający obrońca
David Brembly POL 1993 197 cm rzucający obrońca
Adam Waczyński POL 1989 198 cm obrońca/skrzydłowy
Piotr Dąbrowski POL 1985 192 cm obrońca/skrzydłowy
Aleksander Lebiedziński POL 1993 192 cm obrońca/skrzydłowy
Marcin Stefański POL 1983 200 cm skrzydłowy
Filip Dylewicz POL 1980 202 cm silny skrzydłowy
Łukasz Jaśkiewicz POL 1992 202 cm silny skrzydłowy
Mateusz Jarmakowicz POL 1988 208 cm skrzydłowy/środkowy
Sime Spralja CRO 1983 206 cm skrzydłowy/środkowy
Kurt Looby ANT/USA 1984 208 cm środkowy

Alik

Koszykarz amator. Jeden z niewielu zagorzałych kibiców NCAA w Polsce. Śledzi też rozgrywki młodzieżowe na szczeblu krajowym i międzynarodowym.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Łukasz napisał(a):

    W ćwierćfinale pokonał 3-1 Śląsk Wrocław

    Jak juz to bylo 3:2…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Video podsumowanie 2 kolejki TBL.

1. Anwil - Stelmet 2. Jezioro - Kotwica 3. Czarni - Turów

Zamknij