Koszalińska karuzela emocji – podsumowanie sezonu AZS-u Koszalin

Ten sezon dla koszalińskich kibiców był bodaj najbardziej emocjonującym od lat – z jednej strony AZS po raz piąty z rzędu odpadł w ćwierćfinałach play-offs i nie osiągnął żadnego wymiernego sukcesu, z drugiej jeszcze nigdy drużyna z Koszalina nie była tak bliska awansu do strefy medalowej i nie miała tak efektownego zamknięcia sezonu, rozpostartego między trenerską karuzelę, poważne zmiany kadrowe, masę fatalnych występów w pierwszej części rozgrywek, serię ośmiu kolejnych wygranych w drugim etapie, wreszcie pasjonującą serię ćwierćfinałową z Asseco Prokomem. Gdzieś pomiędzy znalazły się wielki mecz J.J. Montgomery’ego z Polpharmą na otwarcie sezonu, tysięczna asysta Igora Milicica i bójka z kibolami Gwardii Koszalin.
Choć przedsezonowe zapowiedzi o wielkich aspiracjach ostatecznie nie spełniły się, zespół w dobrym – choć przegranym ostatecznie – stylu zakończył te rozgrywki, a ostatnie, czego w tym roku w Koszalinie brakowało, to emocje.
Najlepszym podsumowaniem rozgrywek 2011/2012 wydają się być jednak słowa rozgrywającego AZS-u, Kamila Łączyńskiego – „Zabrakło niewiele” – wypowiedziane po przegranej serii z Mistrzami Polski.
To jaki w końcu był ten sezon – udany, czy nie?
Zapraszam do lektury!

AZS Koszalin A.D. 2012

Zanim jednak odpowiemy, jaki był miniony już sezon dla koszalińskiej drużyny, musimy cofnąć się na chwilę o kilka miesięcy – do przedsezonowych zapowiedzi.

Wielkie nadzieje, wielkie oczekiwania!

Ósma lokata AZS-u w sezonie 2010/2011 i ćwierćfinałowa porażka z Asseco Prokomem była wynikiem nieco poniżej oczekiwań, zwłaszcza po wygraniu Pucharu Polski dwa lata wcześniej. Sezon 2011/2012 miał być pod tym względem wielkim zwrotem akcji – choć koszalińscy kibice do tych zapowiadanych zwrotów, z których niewiele potem wynikało, zdążyli się już przyzwyczaić.
Drużyna została więc po raz kolejny solidnie przemeblowana – Koszalin opuścili Tomasz Śnieg, Grzegorz Arabas, Slavisa Bogavac, Mirosław Łopatka, Sebastian Balcerzak, Grady Reynolds i Winsome Frazier – co w praktyce oznaczało, że w drużynie zostało ledwie czterech graczy – dwaj wielcy liderzy, związani z Koszalinem od kilku lat – Georgee Reese i Igor Miličić, oraz rezerwowi – Mateusz Bartosz i Mateusz Bieg.
Przybyli natomiast Kamil Łączyński, Marshall Strickland, Marcin Dutkiewicz, J.J. Montgormery, Grzegorz Surmacz, Mateusz Jarmakowicz, Rafał Bigus i Marko Lekić.
Na stanowisku trenera Mariusza Karola zastąpił Tomasz Herkt. Kadrowo drużyna wyglądała na silniejszą niż w poprzednich latach i w przedsezonowych prognozach AZS uznawany był za bardzo poważnego kandydata do czołowej szóstki, co wiązałoby się z automatycznym awansem do ćwierćfinałów play-offs i pozwoliłoby zagrać w Pucharze Polski.
Jak wiemy, cel ten nie został osiągnięty, a droga AZS-u do batalii z Asseco Prokomem w ćwierćfinałach była długa, kręta i naznaczona wieloma dramatycznymi momentami.

I Etap

Pierwsza faza rozgrywek rozpoczęła się dla koszalinian wyśmienicie – fenomenalny tego dnia J.J. Montgomery praktycznie w pojedynkę pokonał świeżo upieczonych zdobywców Superpucharu Polski – Polpharmę Starogard Gdański. J.J. zdobył 37 z 87 punktów swojej drużyny, w dodatku na świetnej skuteczności (13/16 z gry, 11/11 z wolnych), do tego miał jeszcze 7 zbiórek i 4 przechwyty. W Koszalinie zapanowała wtedy euforia, a po meczu w kierunku Montgomery’ego skandowano gromkie MVP!, MVP!
Już w kolejnym meczu na kibiców AZS-u spadł jednak zimny prysznic – jednopunktowa porażka na wyjeździe z Kotwicą Kołobrzeg pokazała, że zespół wcale nie jest taki mocny. Później przyszły co prawda dwie kolejne wygrane  – z PBG Basketem i Śląskiem Wrocław (na wyjeździe), ale po przegranych z Zastalem i Turowem AZS miał bilans 3-3 i lokował się w środku tabeli. W międzyczasie do drużyny dołączył Stefhon Hannah, który bardzo dobrze wkomponował się w zespół i zaliczył niezły start w PLK, Koszalin opuścił natomiast Mateusz Bartosz, który praktycznie nie opuszczał ławki rezerwowych. AZS wygrał dwa kolejne mecze – z Siarką i ŁKS-em – później jednak przyszła seria czterech kolejnych porażek, która przyczyniła się do rozwiązania kontraktu z trenerem Herktem. Nowym szkoleniowcem AZS-u został Andrej Urlep, który poprowadził koszalińską drużynę do trzech kolejnych wygranych – ważnym punktem drużyny został sprowadzony tuż przed rezygnacją Herkta Callistus Eziukwu, który szybko stał się jednym z najlepszych środkowych ligi.
Przełom roku to jednak ciężki okres dla drużyny – porażki ze Śląskiem, Zastalem i szczególnie z Politechniką na własnym parkiecie mocno skomplikowały szanse AZS-u na awans do czołowej szóstki. Z drużyną pożegnali się ponadto nie spełniający oczekiwań Marko Lekić oraz zawodzący Marshall Strickland, który – jak się później okazało – miał jeszcze na chwilę wrócić do drużyny. Nastroje poprawiły się po wygranej z Turowem, niestety, było to ostatnie zwycięstwo w I etapie i jedyna wygrana z drużyną z czołówki tabeli. AZS przegrał trzy ostatnie mecze z rzędu – z Anwilem, Treflem i Czarnymi i zamiast grać w pierwszej szóstce, musiał bić się o play-offs w słabszej grupie.
Skład zespołu wciąż ulegał przeobrażeniom – Koszalin opuścił źle znoszący grę w Polsce Stefhon Hannah, w którego miejsce sprowadzono LaMonta McIntosha.

II Etap

Tak odmieniona drużyna przystąpiła do zaciętej walki w drugim etapie, gdzie stoczyła bój z Siarką, Kotwicą i Śląskiem o dwa miejsca dające awans do play-offs.
Po falstarcie w Tarnobrzegu – przegrana z Siarką – AZS wygrał cztery kolejne mecze i znacząco przybliżył się do awansu. Później przyszła porażka z Kotwicą w Kołobrzegu, ale seria ośmiu kolejnych zwycięstw na zakończenie rudny zasadniczej sprawiła, że Akademicy z ósmego miejsca przystąpili do fazy play-offs, gdzie czekali już na nich Mistrzowie Polski, Asseco Prokom Gdynia.

Play-offs

Do fazy pucharowej AZS przystąpił wzmocniony Piotrem Pamułą, który świetnie wprowadził się do drużyny i okazał się mocnym punktem zespołu w ostatnich meczach rundy zasadniczej.
W starciu z Asseco Prokomem nikt drużynie z Koszalina nie dawał większych szans, a jednak seria ta okazała się jedną z najbardziej emocjonujących w całych rozgrywkach – po dwóch porażkach w Gdyni AZS bardzo wyraźnie dwukrotnie pokonał Asseco u siebie i o awansie do strefy medalowej miał zadecydować piąty mecz. Po zaciętej walce lepsi okazali się Mistrzowie Polski, którzy później sięgnęli po kolejne mistrzostwo, a AZS zakończył sezon na ósmym miejscu i ćwierćfinale play-offs – po raz piąty z rzędu!
Tym razem jednak awans do dalszej fazy był bliżej, niż kiedykolwiek wcześniej, a seria z Asseco pokazała, ze koszalinian stać było na znacznie więcej, na przeszkodzie stanęły jednak kontuzje (Dutkiewicz, McIntosh) i słaby początek sezonu, który skazał Akademików na walkę z najmocniejszą drużyną ligi już w pierwszej rundzie play-offs.

Po sezonie

Wiadomo już, że w nowym sezonie trenerem Akademików nie będzie Andrej Urlep, który walnie przyczynił się do dobrej gry AZS-u i uratował stracony wydawałoby się sezon. Obecnie trwają rozmowy z polskimi zawodnikami, którzy okazali się być bardzo mocnym punktem zespołu – Łączyńskim, Dutkiewiczem i Pamułą. Pewnym jest, że na kolejny – piąty już! – sezon w Koszalinie zostanie Igor Miličić, przyszłość pozostałych graczy jest natomiast niepewna – możliwe, że w sezonie 2012/2013 AZS kolejny już raz przystąpi do walki o najwyższe cele zupełnie przebudowany…

WYDARZENIA SEZONU

1000 asyst Milicica!

13 listopada 2011 roku w meczu z Anwilem Włocławek Miličić zdobył swoją tysięczną asystę w historii swoich występów na polskich parkietach, co jest rekordem Polskiej Ligi Koszykówki!

Napaść kiboli Gwardii Koszalin na koszykarzy AZS-u

Tyle już o tym pisano, że nie ma się co powtarzać. Bilans starcia to złamana ręka McIntosha, zwycięstwo z Asseco, kilkunastu pobitych kiboli i największy medialny szum wokół drużyny z Koszalina w historii klubu…

37 punktów J.J. Montgomery’ego na otwarcie sezonu

Wielkie wejście do zespołu i najlepszy mecz w karierze dawnej gwiazdy Górnika Wałbrzych – 37 punktów, 13/16 z gry, 11/11 z wolnych, do tego jeszcze 7 zbiórek i 4 przechwyty. Jedno z najlepszych indywidualnych osiągnięć sezonu w całej lidze.

Wielki najazd kibiców na Gdynię

Sześć autokarów, łącznie ponad 400 kibiców – to wielka mobilizacja koszalińskich fanów przed decydującym, piątym meczem z Asseco.

Callistus Eziukwu najlepszym blokującym ligi

Callistus Eziukwu

Sprowadzony w trakcie sezonu amerykański środkowy okazał się być jednym z najlepszych obrońców ligi – ze średnią 1,65 został najlepszym blokującym ligi, był też w czołówce zbierających (6,7), a w każdym meczu dokładał jeszcze średnio 10,3 pkt.

Osiem wygranych z rzędu

Rundę zasadniczą (II etap) AZS zakończył serią ośmiu kolejnych wygranych. Co więcej, w drugim etapie i play-offs AZS wygrał dziewięć kolejnych spotkań na własnym parkiecie. Bilans całego sezonu „u siebie” to 15-6, a wszystkich sześć porażek Akademicy doznali w pierwszej fazie rozgrywek.

Ćwierćfinałowa batalia z Asseco

Gdyby AZS grał tak przez cały sezon, bez trudu znalazłby się na podium. Świetna gra Łączyńskiego i Milicicia, wspaniała atmosfera w Koszalinie, wielki bój w meczu nr 5 i emocje praktycznie do ostatniej minuty.
A miało być gładkie 3-0…

NA PLUS

Andrej Urlep – poukładał znajdująca się w fatalnej sytuacji drużynę, wprowadził do gry nowych zawodników, stosował rotację, dzięki której niewykorzystywani wcześniej gracze okazali się być bardzo przydatni.

Andrej Urlep

– Świetne wprowadzenie się do zespołu Piotra Pamuły, który w fazie play-offs był czołowym strzelcem drużyny. W całym sezonie w barwach AZS-u notował średnio 12,2 pkt., świetnie rzucając z dystansu (46%).

– Błysk formy Mateusza Jarmakowicza w meczach z Siarką (12 pkt., „akcja sezonu”) oraz Polpharmą (20 pkt., 4/5 za trzy), po których na stałe wszedł do pierwszego składu i po fatalnym początku sezonu stał się jednym z ważniejszych ogniw w końcowej fazie rozgrywek.

– Efektowna prezentacja zespołu przed rozpoczęciem rozgrywek.

–  Najlepsza w historii drużyny oprawy meczów: nawiązanie współpracy z jedną z najlepszych grup tanecznych w Polsce, gazetki meczowe traktujące o przeciwniku, a także wyraźna poprawa w kwestii reklamowo-marketingowej: zmiana wyglądu strony internetowej, plakaty i bilbordy, kalendarz, kanał na YouTube, konkursy dla kibiców, pierwsza w lidze piłka z logo drużyny.

– W drugiej części sezonu coraz większą rolę w zespole odgrywali młodzi Polacy.

George Reese zagrał w Meczu Gwiazd – jako jedyny zawodnik AZS-u.

NA MINUS

– Kompromitująca przegrana z Politechniką w Koszalinie w momencie, gdy zespół walczył o awans do pierwszej szóstki.

– Fatalne ruchy kadrowe przed sezonem (Lekić) i w jego trakcie (rezygnacja z Bartosza), zamieszanie z Marshallem Stricklandem i kuriozalna sytuacja ze Stefhonem Hannah’em.

Stefhon Hannah – po dobrym początku gracz, który miał predyspozycje do stania się jedną z największych gwiazd ligi, zupełnie się pogubił i w związku z „nieodpowiednim nastawieniem do gry” zrezygnowano z jego usług. Niedługo później został wybrany Najlepszym Obrońcą Roku na zapleczu NBA…

Marko Lekić – środkowy, który nieźle rzucał za trzy (50%), ale zupełnie nie potrafił zbierać – 3,2 zbiórki to jeden ze słabszych wyników wśród wszystkich centrów tego sezonu.

Mateusz Bieg – statysta sezonu: 1,3 pkt. i 32% z gry w 12 meczach i praktycznie zerowa przydatność na parkiecie…

– Ceny biletów: wciąż jedne z najwyższych w Polsce!

Tomasz Herkt – fatalne decyzje kadrowe, brak kontroli nad drużyną, brak pomysłu na grę. Bilans 5-7 kosztował go posadę, a AZS – brak awansu do grupy 1-6 w II etapie.

– Masa kontuzji – znaczną część sezonu opuścili Greg Surmacz i Rafał Bigus, w play-offs nie grał Dutkiewicz, urazy wyeliminowały z gry także McIntosha, Łączyńskiego i Jarmakowicza.

– Poza trzema wygranymi ze Śląskiem Wrocław AZS w sezonie zasadniczym wygrał tylko jedno spotkanie z drużyną, która zakwalifikowała się do play-offs – z Turowem Zgorzelec!

– 23 punkty przewagi roztrwonione w słupskiej Gryfii w meczu z Czarnymi.

– Nowa hala wciąż pusta…

MVP SEZONU

Igor Miličić

Jednak Igor Miličić – kapitan Akademików prezentował równą, solidną formę przez cały sezon, szczególnie dobrze prezentując się w serii z Asseco. Wielki spokój, charyzma i doświadczenie, a przy tym bardzo dobra skuteczność w rzutach wolnych i trzypunktowych.
Mimo wieku, Miličić wciąż jest jednym z najlepszych rozgrywających ligi, a bardzo dobry sezon u jego boku rozegrał młody rozgrywający, Kamil Łączyński. Co więcej, Miličić zagrał we wszystkich meczach tego sezonu!
Statystyki Milicica za ten sezon: 10,1 pkt., 5,0 as., 2,8 zb., 0,8 prz., 44% skuteczności za trzy i 89% z wolnych.
W meczu z Anwilem Miličić przekroczył granicę tysiąca asyst w PLK, co jest rekordem w historii polskiej ligi.

NAJLEPSZY OBROŃCA

J.J. Montgomery

J.J. Montgomery – świetny przed laty snajper okazał się być jednym z najlepszych defensorów całej ligi. 12,7 pkt., 4,0 zb. i 1,1 prz., a do tego dobra skuteczność z gry – 53%. Montgomery był jednym  z najlepszych w lidze graczy w kontrze i „królem śmieciowych punktów”. Jeden z lepszych graczy „od czarnej roboty” – dał się we znaki wielu najlepszym graczom ligi, w kilku meczach sam wziął na siebie ciężar gry i poprowadził AZS do wygranej.

NAJWIĘKSZY POSTĘP/POZYTYWNE ZASKOCZENIE SEZONU

Marcin Dutkiewicz

Marcin Dutkiewicz – po fatalnym sezonie 2010/2011 w Polpharmie w Koszalinie narodził się na nowo i stał się jednym z najlepszych snajperów w całej lidze. 9,0 pkt., 4,0 zb., 1,1. as. i 1.0 prz., oraz najlepsza w lidze skuteczność w rzutach z dystansu – 49% – to wyniki, które każą myśleć o nim jako o jednym z kandydatów do gry w kadrze.

NADZIEJA NA PRZYSZŁOŚĆ

Marcin Dutkiewicz oraz Piotr Pamuła i Kamil Łączyński. Cała trójka zaliczyła najlepszy sezon w karierze i ma potencjał, by jeszcze się rozwijać. Dutkiewicz i Pamuła to w tej chwili czołowi snajperzy ligi wśród Polaków, dysponujący świetnym rzutem z dystansu, Łączyński natomiast ma szansę stać się jednym z najlepszych polskich rozgrywających – 5,0 pkt., 4,2. as. i 1,0 prz. w zaledwie 19 minut to imponujące wyniki!

NAJLEPSZA INDYWIDUALNA AKCJA SEZONU

Wsad Mateusza Jarmakowicza w meczu z Siarką Tarnobrzeg.

MECZ SEZONU

Spotkanie nr 4 w serii z Asseco – zwycięstwo 87:72 po absolutnie najlepszym występie Akademików w całym sezonie – Asseco było w tym spotkaniu zupełnie bezradne i po raz pierwszy od lat stanęło przed widmem porażki.
Zwycięstwo AZS-u było tym bardziej zdumiewające, iż dzień wcześniej na koszykarzy napadli kibole Gwardii Koszalin, a w meczu nie mógł wystąpić LaMont McIntosh, który doznał podczas napadu złamania ręki i dołączył do kontuzjowanego wcześniej Dutkiewicza.

LICZBY SEZONU

37 – tyle punktów w meczu z Polpharmą rzucił J.J. Montgomery – to trzeci rezultat sezonu

8 – tyle spotkań z rzędu na zakończenie sezonu zasadniczego wygrali Akademicy

GRACZE NA +

Dutkiewicz, Łączyński, Pamuła, Miličić, Eziukwu, Montgomery

Wokół tych zawodników powinna być budowana drużyna w nowym sezonie, priorytetem zaś powinno być zatrzymanie Polaków!

GRACZE NA =

Reese, McIntosh, Bigus, Jarmakowicz, Surmacz, Hannah

Hannah miał ogromny potencjał i mógłby być wielkim graczem, ale nie w polskiej lidze – zawiniła „głowa”, a nie brak umiejętności – 13,2 pkt., 4.2 as., 2,7 zb. i 1.2 prz., przy dobrej skuteczności w rzutach z dystansu 43% – to naprawdę dobre statystyki.
Jarmakowicz miał dobry finisz sezonu, ale całą pierwszą część przespał i był mało przydatny – stąd ostatecznie słabe statystyki (3,5 pkt., 1,9 zb.).
Surmacz miał kilka niezłych spotkań, finalnie jednak nie okazał się tak wielkim wzmocnieniem zespołu, jak się spodziewano (5,1 pkt., 2,1 zb.), natomiast McIntosh po słabym początku (fatalna skuteczność, zła selekcja rzutów) zaliczył bardzo dobry drugi etap i tylko kontuzja (a później złamana w bójce ręka) sprawiły, że był to dla niego trudny i nie do końca wykorzystany sezon, choć 11,2 pkt. to całkiem niezły wynik.
Rafał Bigus zaprezentował się z kolei nadspodziewanie solidnie i mógłby przydać się drużynie w kolejnym sezonie jako solidny zmiennik na pozycji środkowego – 7,9 pkt. i 5,3 zb. to wynik lepiej niż przyzwoity jak na 35-letniego gracza przebywającego na parkiecie średnio tylko 18 minut.
Osobnym tematem jest Georgee Reese – zawodnik, który z Koszalinem związany jest od lat (to jego piąty sezon) i który przez cały swój pobyt w AZS-ie prezentował równą, wysoką formę i był jednym z liderów zespołu. Ten sezon był jednak jego najsłabszym od lat – 12,8 pkt., 4 zb. i 2 as., przy kiepskiej skuteczności (44%) każą zastanowić się, czy popularny „Jurek” powinien zostać na kolejny rok. Z drugiej strony Reese był czołowym graczem AZS-u na początku sezonu i jako jedyny reprezentant drużyny wystąpił w Meczu Gwiazd. Decyzja odnośnie jego przyszłości będzie jednym z kluczowych ruchów kadrowych przed nowym sezonem.

GRACZE NA –

Lekić, Bieg, Strickland

Lekić okazał się zupełnym niewypałem (1 – słownie: jeden – dobry mecz), Strickland raził fatalną skutecznością i w związku z całym zamieszaniem wokół jego osoby nie przydał się na nic drużynie, Bieg natomiast specjalizował się w pilnowaniu ręczników na ławce i graniu ogonów w wygranych/przegranych meczach.

STATYSTYCZNE PODSUMOWANIE SEZONU

DRUŻYNA

+

* skuteczność za trzy – 40,0% (1 miejsce w lidze), 5% za trzy lepiej niż rywale
* 16,8 asysty na mecz (1 miejsce w lidze), 2,1 as. lepiej niż rywale
* 82,2 pkt. na mecz – (2. ms.), 4.4 pkt. więcej niż rywale
* skuteczność z gry – 48,0% (2 ms.)
* celne rzuty za trzy – 8,3 na mecz (3 ms.)

* 12,3 straty na mecz (5 ms.)

ZAWODNICY AZS-u WŚRÓD LIDERÓW LIGI

Marcin Dutkiewcz został liderem ligi za cały sezon pod względem skuteczności rzutów za 3 – 49,3%!
Callistus Eziukwu został liderem ligi za cały sezon pod względem średniej bloków na mecz – 1,65
– Igor Miličić zajął drugie miejsce za cały sezon pod względem skuteczności rzutów wolnych – 88,8% i drugie w play-offs (96%)
– Kamil Łączyński był drugim najlepszym przechwytującym w fazie play-offs – 1,4
– Callistus Eziukwu zajął trzecie miejsce w całym sezonie w skuteczności rzutów za 2 – 67,9% i trzecie pod względem skuteczności rzutów z gry w ogóle – 67,9%
– Piotr Pamuła zajął trzecie miejsce w całym sezonie pod względem średniej oddanych rzutów za trzy (2,2 na mecz) i szóste pod względem oddanych rzutów za 3 (5,5 na mecz)
– Igor Miličić zajął czwarte miejsce w lidze pod względem stosunku asyst do strat – 2,42
– Igor Miličić zajął piąte miejsce w całym sezonie pod względem skuteczności rzutów za 3 – 44%
– Kamil Łączyński zajął piąte miejsce w fazie play-offs pod względem średniej asyst – 5,4
Igor Miličić w całym sezonie zajął szóste miejsce w asystach – 5,0
– Georgee Reese był siódmym strzelcem I etapu sezonu – 15,8 pkt.
– Igor Miličić zajął siódme miejsce w klasyfikacji evaluation za fazę play-offs – 15,6
Callistus Eziukwu w całym sezonie zajął ósme miejsce w zbiórkach – 6,7 i dziesiąte miejsce pod względem średniej zbiórek w obronie – 4,7. Ponadto Eziukwu był 4. w I etapie i 7. w II.
– LaMont McIntosh był dziewiątym strzelcem II etapu – 14,3 pkt.
– Rafał Bigus zajął dziewiąte miejsce w całym sezonie w skuteczności rzutów za gry – 57,1%
– George Reese zajął dziewiąte miejsce za cały sezon pod względem skuteczności rzutów wolnych – 85,3%
– Kamil Łączyński zajął dziewiąte miejsce w lidze pod względem stosunku asyst do strat – 2,21
– Igor Miličić był dziesiątym strzelcem fazy play-offs – 13,8 pkt.
– Callistus Eziukwu zajął 14. – najwyższe w drużynie – miejsce w klasyfikacji evaluation za cały sezon – 15,2

REKORDY SEZONU – na tle całej ligi

12 celnych rzutów za 2 punkty na 12 prób J.J. Montgomery’ego w meczu z ŁKS-em Łódź to rekord sezonu!
– 6 przechwytów Kamila Łączyńskiego w meczu z ŁKS-em Łódź to rekord sezonu!
– 4 przechwyty Kamila Łączyńskiego w meczu z Asseco Prokomem to rekord tegorocznych play-offs!
– 11 asyst przy zaledwie jednej stracie Kamila Łączyńskiego w meczu z PBG Basketem to najlepszy taki wynik w tym sezonie!
– 45 punktów na plusie w zestawieniu +/- Callistusa Eziukwu w meczu z ŁKS-em Łódź to rekord tego sezonu!
5 bloków Callistusa Eziukwu w meczu z Kotwicą Kołobrzeg to drugi najlepszy wynik tego sezonu
– 45 punktów w klasyfikacji evaluation w meczu z Polpharmą to trzeci najlepszy rezultat sezonu
– 13 celnych rzutów za 2 J.J. Montgomery’ego w meczu z Polpharmą to trzeci najlepszy rezultat sezonu
– 5 przechwytów Callistusa Eziukwu w meczu z AZS-em Politechniką Warszawską to czwarty najlepszy wynik sezonu
– 11 asyst Kamila Łączyńskiego w meczu z Asseco Prokomem to czwarty wynik tegorocznych play-offs!
– 32 punkty w klasyfikacji evaluation Igora Milicica w meczu z Asseco Prokomem to czwarty najlepszy wynik tegorocznych play-offs
– 11 celnych rzutów wolnych na 11 prób J.J. Montgomery’ego w meczu z Polpharmą to czwarty najlepszy rezultat sezonu
– 13 celnych rzutów z gry J.J. Montgomery’ego w meczu z Polpharmą to piąty najlepszy rezultat sezonu
– 10 celnych rzutów wolnych na 10 prób George’a Reese’a w meczu z Polpharmą to piąty najlepszy rezultat sezonu
– 16 zbiórek Callistusa Eziukwu w meczu z AZS-em Politechniką Warszawską to szósty najlepszy wynik sezonu

Wojtek Konieczny

Fan NBA od dziecka (stąd pomysł na stronę Retro NBA). Posiadacz kolekcji własnoręcznie zrobionych kart o każdym klubie i wielkiej encyklopedii NBA w zeszycie 80-kartkowym powstałej w czasach, gdy nie było jeszcze Internetu... Specjalizacja - wykresy, tabele, statystyki. W wolnych od koszykówki chwilach filolog i nauczyciel polskiego :).

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Z nożem na gardle, czyli decydujące starcia w finałach PLK

Za nami siódmy mecz o tytuł Mistrza Polski drużyn z Sopotu i Gdyni. To nie pierwszy raz kiedy do wyłonienia...

Zamknij