Zapowiedź szóstej kolejki TBL.

Przed nami kolejna seria gier na ekstraklasowych parkietach. Koszykarze Turowa Zgorzelec będą starali się podtrzymać zwycięską passę. Wrocławski Śląsk ma nadzieję na pierwszą wygraną. Co może się wydarzyć w szóstej kolejce TBL?



PBG Basket Poznań – ŁKS Łódź (2011-10-26 18:00)

Woy9: (+8 dla ŁKS-u) O wygranej przyjezdnych zadecydują B.J. Holmes i Jermaine Mallett. Zwłaszcza ten drugi jest nie do zatrzymania. Tym razem siła graczy podkoszowych nie będzie takim atutem trenera Bogicevića gdyż po przeciwnej stronie zagra czołowy center ligi – Kirk Archibeque.

Gladysh: (+5 dla ŁKS-u) Łodzianie przygotowują się już na wielkie wydarzenie, jakie będzie miało miejsce w sobotę w Atlas Arenie. Żeby poprawić sobie wcześniej humory po trzech z rzędu porażkach muszą wygrać w Poznaniu. Jermaine Mallett (22.8 pkt, 5.5 zb.) i Kirk Archibeque (18 pkt, 10.8 zb.) muszą przekłuć swoje indywidualne osiągnięcia na sukcesy drużynowe. PBG wygrało już dwa spotkania, ale gra co trzy dni przy siedmioosobowej rotacji nie daje szans na kolejne. Sulowski, Comagic i Micic w pewnym momencie osłabną i bardzo możliwe, że stanie się to właśnie przeciwko szybko grającemu ŁKS-owi.

Alik: (+5 dla PBG) Poznaniacy w ostatnim spotkaniu zagrali bardzo dobrze i widać, że z każdym meczem nabierają rozpędu. ŁKS natomiast zaliczył serię trzech porażek z rzędu i co raz bardziej widoczne są braki wśród krajowych zawodników zespołu. Gra Łodzian opiera się właściwie na dwójce Jeremaine Mallett (22.8 pkt, 5.5 zb) i Kirk Archibeque (18.0 pkt, 10.8 zb), a zawodnicy Miliji Bogicevicia potrafią w obronie zatrzymać Amerykańskie gwiazdy, co udowodnili w meczu z Siarką. No i mają pod koszem niezawodnego Damiana Kuliga (17.0 pkt, 68% z gry).

PGE Turów Zgorzelec – AZS Koszalin (2011-10-26 18:30)

Woy9: (+12 dla gospodarzy) Nie mam żadnych wątpliwości kto jest faworytem tego starcia. Na pewno wielkim atutem Jacka Winnickiego jest siła jego ławki. Dwóch solidnych rozgrywających, dwóch zawodników na pozycję numer 2 oraz po dwóch na pozycje 4 i 5. Kłopoty bogactwa Turowa przerodzą się w problemy w obronie gości.

Gladysh: (+12 dla Turowa) Kto by się tego spodziewał przed rozpoczęciem sezonu. W środę na przeciwko siebie staną dwa pierwsze zespoły w tabeli TBL. Liderzy ze Zgorzelca tracą najmniej piłek w lidze (9.5) i trafiają aż 60% rzutów za dwa. Kickert, Wysocki, Lauderdale i Edwards zapewniają spokój w pomalowanym. Niewiele zespołów może pochwalić się tak silnym frontcourtem, jakim dysponuje Jacek Winnicki. Spokój przy rozegraniu piłki zapewniają Giedrius Gustas i Ronald Moore. Litwin dostarcza w każdym meczu po 9 punktów, trafiając aż 70% z gry, a Moore rozdaje 7 asyst, tracąc przy tym bardzo mało piłek. Właśnie ci dwaj gracze mogą „zabiegać” wiekowego już Igora Milicica, który jednak ma obecnie do pomocy Stefhona Hannah. Jeśli Wysocki poradzi sobie z Reese’m to nawet silny obwód AZS-u nie pomoże.

Alik: (+7 dla Turowa) Turów wygrał wszystkie cztery dotychczasowe mecze i zanosi się na to, że przedłuży serię zwycięstw do pięciu. Zgorzelec ma świetnie ułożoną drużynę, w której punktuje wielu zawodników co bardzo utrudnia obronę rywalom. W tym sezonie nikt nie wyrósł na zdecydowanego lidera zespołu, ale najpewniejszym punktem wydaje się Konrad Wysocki (10.2 pkt, 5.2 zb). Z drugiej strony AZS Koszalin po sprowadzeniu Stefhona Hannaha i ze świetnie spisującym się Georgem Reesem (16.8 pkt, 4.6 zb) będzie groźny dla każdego.

Trefl Sopot – Polpharma Starogard Gdański (2011-10-26 19:00)

Woy9: (+20 dla gospodarzy) Rozbita we Włocławku Polpharma ma kolejny trudny orzech do zgryzienia. Niestety Tomasz Śnieg nie jest równorzędnym przeciwnikiem dla Łukasza Koszarka, a na pewno też nie jest Jeremy Simmons dla pary John Turek i Chris Burgess. Przewagi na tych pozycjach mocno dadzą się we znaki trenerowi Sretenovićowi.

Gladysh: (+10 dla Trefla) Po dwóch minimalnych porażkach z rzędu, sopocianie znaleźli się w niemal tym samym miejscu tabeli co Polpharma. Oczywiście potencjał obu zespołów jest nieporównywalny, oczywiście na korzyść Trefla. Kontuzja Filipa Dylewicza może bardzo skomplikować sytuację podopiecznych Karlisa Muiznieksa. Brak „Dyla” to spore osłabienie siły podkoszowej Trefla. Jego miejsce w pierwszej piątce powinien zająć Marcin Stefański, a kibiców z Trójmiasta optymistycznie nastraja coraz lepsza forma Chrisa Burgessa. Uczciwie jednak należy przyznać, że Amerykanin jest jednym z największych rozczarowań tego sezonu. Polpharma zdobywa najmniej punktów w lidze (73.6) co w dużej mierze spowodowane jest brakiem rozgrywającego na wysokim poziomie. Tomasz Śnieg nie jest w stanie „pociągnąć” odpowiednio zespołu. Szczególnie przy Łukasz Koszarku, jego możliwości wyglądają wyjątkowo mizernie.

Alik: (+12 dla Trefla) Trefl po jednopunktowych porażkach z Anwilem i Czarnymi będzie na własnym parkiecie jeszcze bardziej zdeterminowany by odnieść zwycięstwo. Nadarza się ku temu świetna okazja, bo do Sopotu przyjeżdża będąca w słabej formie Polpharma. Bardzo dużo, zwłaszcza pod nieobecność Filipa Dylewicza, będzie zależeć od prowadzącego grę Trefla Łukasza Koszarka (15.5 pkt, 6.8 ast). Tym razem nie będzie zaciętej końcówki i gospodarze powinni zbudować sobie na tyle wysoką przewagę żeby nie dopuścić do kolejnego dramatu.

Kotwica Kołobrzeg – Anwil Włocławek  (2011-10-26 19:00)

Woy9: (+10 dla gości) Będący na fali wznoszącej Anwil na pewno swoich przewag poszuka wśród Johna Allena, Dardana Berishy i Corsley’a Edwardsa. Zwłaszcza ten ostatni jest w formie i zapewni nam ciekawy spektakl match upem z Darelllem Harrisem. Większe zdolności ofensywne gości powinny przeważyć na losy potyczki.

Gladysh: (+5 dla Anwilu) Powinno to być bardzo wyrównane spotkanie, a o ostatecznym wyniku może decydować końcówka i ilość popełnionych w niej błędów. Spotkanie będzie przebiegać pod znakiem bardzo wyrównanych rywalizacji na pozycjach rozgrywającego, rzucającego obrońcy i centra. Krzysztof Szubarga i Dardan Berisha na pewno będą mieć sporo kłopotów z duetem Sapp-Holmes, który poprzez swój styl, wymusza bardzo dużo fauli i często staje na linii. W tej rywalizacji minimalną przewagę ma Kotwica, ale decydować będzie raczej martch-up Corsley Edwards  Darrell Harris. Dwóch najlepszych centrów stanie w środę na przeciwko siebie. Bardziej uniwersalnym koszykarzem wydaje się być środkowy Anwilu i dlatego to włocławianie wywiozą zwycięstwo.

Alik: (+4 dla Kotwicy) Anwil ma jednego zawodnika przed którym drżą rywale – Corsleya Edwardsa (20.5 pkt, 8.0 zb). Środkowy drużyny z Włocławka jak czołg przetacza się po kolejnych rywalach, ale tym razem trafi na przeciwpancernego Darrella Harrisa (11.0 pkt, 9.4 zb). To będzie moim zdaniem najciekawszy mecz tej kolejki, a będący w dobrej dyspozycji zespół Kotwicy jest w stanie sprawić małą niespodziankę.

Śląsk Wrocław – AZS Politechnika Warszawska (2011-10-26 19:00)

Woy9: (+12 gospodarze) Kibice Śląska wyczekują wygranej co najmniej od dwóch kolejek. Czy gracze Miodraga Rajkovića przełamią fatalną passę? Na pewno muszą wykorzystać swoich Serbów i przewagę wzrostową nad młodym teamem ze stolicy. Muszą też poprawić obronę i zagrać inaczej niż podczas pierwszych 20 minut z Tarnobrzega. Jeśli Mladenović i Bogavac dostarczą 40 oczek i 15 zbiórek to zespół z Dolnego Śląska w końcu zapisze na swoim koncie wygraną.
Gladysh: (+3 Śląsk) Prawdopodobnie hala Orbita jeszcze raz zapełni się do ostatniego miejsca. Może to mieć miejsce ostatni już raz, jeśli Śląsk nie odniesie pierwszej wygranej w sezonie, a ma ku temu jak największe szanse. Aleksandar Mladenovic już udowodnił lepszym niż Marcin Kolowca i Leszek Karwowski podkoszowym, że jest bardzo dobrym centrem. Właśnie pod koszami wrocławianie muszą szukać swoich przewag. Na dystansie fatalnie pudłują, a dodatkowo to właśnie rzuty zza łuku są specjalnością Politechniki. Poza tym, większa ilość podopiecznych Miodraga Rajkovica musi zaangażować się w ofensywę. Do tej pory zazwyczaj tylko trzech graczy w każdym meczu dobrze funkcjonowało w ataku. Teraz, jeśli myślą o zwycięstwie, muszą zacząć trafiać.

Alik: (+5 dla Politechniki) Śląsk jest w wyraźnym dołku i nie ma nikogo kto mógłby go z niego podźwignąć. Poza Aleksandrem Mladenoviciem (16.0 pkt, 6.8 zb) nikt z obcokrajowców nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a krajowa kadra zespołu jest bardzo uboga. Na tyle, że w pierwszej piątce zespołu wybiega Bartosz Bochno (2.0 pkt, 2.0 zb). Politechnika natomiast dysponuje szerokim składem i z pewnością będzie w stanie wykorzystać przewagę swojej ławki, z której do gry wchodzą m.in. Michalak, Karwowski i Ponitka.

Zastal Zielona Góra – Siarka Jezioro Tarnobrzeg (spotkanie przełożone na 2011-12-14 19:00)

 

Jak typują dotychczas nasi typerzy:

Alik: 19/29

Woy9: 14/29

Gladysh: 15/29

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Teraz albo nigdy dla Śląska

Autor: Bartek Berbeć (sportowefakty.pl) Czarne chmury zbierają się nad ekipą Śląska Wrocław po katastrofalnym początku sezonu. Podopieczni Miodraga Rajkovicia przegrali...

Zamknij