Cztery tygodnie przerwy Dylewicza

Kapitan sopockiego Trefla – Filip Dylewicz nie będzie przez najbliższe cztery tygodnie mógł pomóc swoim kolegom. Podkoszowy ekipy znad morza nabawił się kontuzji kolana.W sobotę koszykarze Trefla Sopot ulegli po dramatycznym spotkaniu Energi Czarnym Słupsk 72:73. W tym meczu nie mógł wystąpić Filip Dylewicz, który na co dzień jest jednym z liderów drużyny.

 

Mam pękniętą łękotkę prawego kolana. Będę musiał pauzować przez cztery tygodnie – mówi sam zainteresowany.

Jest to spora strata dla sopocian. Patrząc jeszcze na to, że Chris Burgess słabo sobie radzi jak na razie w barwach Trefla to pod koszem robi się spora luka. Tylko John Turek trzyma dosyć równy poziom. W obwodzie pozostaje jeszcze młody Wojciech Fraś, ale on nie zyskał jeszcze zaufania u trenera Karlisa Muiznieksa.

Źródło informacji: SportoweFakty.pl

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Czy padnie rekord frekwencji w TBL?

Autor: Jakub Kacprzak Już w sobotę 29 października 2011 o godzinie 19.30 w łódzkiej Atlas Arenie może dojść do historycznego...

Zamknij