Naszkosz: Typowanie IV kolejki TBL

Trefl Sopot – Asseco Gdynia
(24.10.14 19:00)

K. Czyż: Derby Trójmiasta czyli spotkanie, które zawsze rządzi się swoimi sprawami. Sopocianie nie mogą zaliczyć początku rozgrywek do udanych i po prostu mają więcej problemów niż podopieczni trenera Dedka. Stawiam na Asseco, bo do siebie chyba doszedł już A.J Walton, a to zawodnik, który jest stworzony właśnie do takich spotkań. Goście z każdym kolejnym meczem nabierają rozpędu, a młodzi zawodnicy coraz pewniej czują się w TBL – po spotkaniu z Treflem ta pewność siebie będzie jeszcze większa. Mój typ: Asseco 5

Wojtek K.: Z wielkich derbów Trójmiasta zostało już niewiele – Trefl nigdy chyba tak słabo nie wszedł w sezon, nigdy też składy obu ekip nie były tak ubogie w autentyczne gwiazdy. Stawiam na coraz lepiej grających gdynian, tym bardziej, że w ekipie Trefla nie znajduję nikogo, kto byłby w stanie zatrzymać rozpędzającego się z meczu na mecz giganta z Litwy.
Mój typ: Asseco 5

WOY: chyba jednak Trefl ze względu na palący się grunt pod nogami DeShawna Paintera i Dariusa Maskoliunasa. Stawiam na przełamanie Michała Michalaka oraz lepszy mecz Pawła Leończyka. Typuję: 5 Trefla.

Polfarmex Kutno – Wikana Start Lublin

(25.10.14, godz. 17:30)

K. Czyż: Trzeba przyznać, że beniaminek z Kutna po tragicznym meczu w pierwszej kolejce, zaczął grać całkiem i nieźle i tydzień temu mocno napędził stracha fanom Turowa. W spotkaniach beniaminków, szczególnie w pierwszych kolejkach, dużą rolę odgrywa przewaga własnego parkietu i podobnie będzie tym razem. W sobotę wszystkie oczy będą zwrócone na rywalizację dwóch graczy z USA – Mitchella i Allena, bo obaj panowie od mocnego uderzenia zaczęli swoją przygodę z Tauron Basket Ligą. Stawiam na gospodarzy. Mój typ: Polfarmex 8

Wojtek K.: Polfarmex w poprzedniej kolejce napędził sporo strachu Mistrzom Polski, lublinianie zaś w tym sezonie nie zdziałali jeszcze zbyt wiele. Mitchell zapewne kolejny raz popisze się umiejętnościami strzeleckimi, co przesądzi o nieznacznej wygranej gospodarzy w meczu dwóch beniaminków.
Mój typ: Polfarmex 6

WOY: Polfarmex wygra spotkanie ze względu na atut własnej , niewygodnej dla rywala, hali. Ozdobą meczu będzie konfrontacja Amerykanów – Mitchella z Allenem. Typuję: 11 Polfarmex.

Ł. Lech: Choć drużyna z Kutna swoją przygodę z Tauron Basket Ligą rozpoczęła tragicznie, to z meczu na mecz radzi sobie coraz lepiej. W drugiej kolejce już rozgromili Polpharmę, a tydzień temu postraszyli Turów grając na wyjeździe. Niczym szczególnym natomiast nie może pochwalić się ekipa z z Lublina. Sprawę załatwi kolejny świetny występ Mitchella. Mój typ: Polfarmex 9

P.Olejnik: Pojedynek dwóch beniaminków. Zwycięsko z tej rywalizacji powinna wyjść ekipa gospodarzy. W ostatniej kolejce napsuli oni sporo krwi Mistrzowi Polski. Dalej „w gazie” powinien być Mitchell. Stawiam na minimalnie zwycięstwo Polfarmexu. Mój typ: Polfarmex 7

Rosa Radom – Polpharma Starogard Gdański
(25.10.14, godz. 18:00)

K. Czyż: Spotkanie do jednego kosza i nie spodziewam się, żeby goście ze Starogardu byli w stanie urwać punkty Rosie. Gospodarze grają zbyt dobrą koszykówkę i  mają zbyt dobrych graczy, żeby pozwolić sobie na taką wpadkę. Myślę, że to będzie taki mecz na przełamanie dla Michała Sokołowskiego i pokaże on swoją klasę w tym meczu. Spotkanie bez większej historii. Mój typ: Rosa 15

Wojtek K.: Polpharma w tym sezonie nic wielkiego nie ugra – to widać już od pierwszego meczu w ich wykonaniu. Nawet, jeśli radomianie cały czas nie zachwycają, to w tym meczu są zdecydowanym faworytem, tym bardziej, że coraz lepiej gra duet Łączyński-Turek – i to właśnie oni „zrobią różnicę” w tym spotkaniu.
Mój typ: Rosa 14

WOY: gospodarze są faworytem i mają przewagę pod względem bogactwa w polskiej rotacji i długości ławki. Większe doświadczenie jest również atutem faworyzowanej Rosy. Typuję: 12 Rosa.

Ł. Lech: Niespodzianki nie będzie. Choć Rosa póki co nie zachwyca, to nie powinna mieć problemów z zaliczeniem trzeciego zwycięstwa. Mój typ: Rosa 10

P.Olejnik: Mecz bez historii. Pewne zwycięstwo powinna odnieść Rosa. Mecz, w którym będzie mógł się przełamać Michał Sokołowski. Możemy również spodziewać się ciekawych akcji duetu Łączyński – Turek. Kamil ponownie może zanotować ilość podań otwierających drogę do kosza. Mój typ: Rosa 17

Jezioro Tarnobrzeg – MKS Dąbrowa Górnicza
(25.10.14, godz. 19:00)

K. Czyż: Sobota, 19:00, Tarnobrzeg – mecz dwóch drużyn, które w tym sezonie jeszcze nie wygrały i gdyby nie bezpośrednie starcie to pewnie nie stałoby się to zbyt szybko, czyli najlepszy sposób na spędzenia sobotniego wieczoru. Dominigue Johnson to ten facet, który wprawi w euforię do brzegów wypełnioną salę Siarki i porwie tłum swoimi nieszablonowymi zagraniami. Jezioro wygra swój pierwszy mecz w Tauron Basket Lidze, chociaż nie spodziewałem się po sobie, że to napiszę. Mój typ: Jezioro 9

Wojtek K.: Dla wielu prawdziwy hit tej kolejki – starcie dwóch drużyn, które walczyć będą o miano najgorszej ekipy ligi. Wielkiego meczu nie będzie, ale dobre zawody D. Johnsona pozwolą gospodarzom cieszyć się z pierwszego w tym sezonie dgfev online casino zwycięstwa.
Mój typ: Jezioro 5

WOY: Spotkanie niczym toto-lotek – obie drużyny prezentują dotychczas najniższy w PLK poziom. Zgaduję , że lepszy kontakt z zawodnikami ma opiekun MKS Dąbrowy i ze względu na bardziej zespołową koszykówkę to Dąbrowianie wygraną z bardziej solowo grającymi Millerem, Johnsonem czy Wysockim. Typuję: 6 MKS.

Ł. Lech: Nie masz pomysłu na sobotni wieczór? Kup go. Za 4,90 możemy obejrzeć pojedynek na śmierć i życie – o pierwsze zwycięstwo w sezonie. Stawiam, że z tarczą z tego spotkania wyjdzie Jezioro. Jak nie z MKSem, jak nie przed swoją publicznością to kiedy? Mój typ: 7 Jezioro

P.Olejnik: Gdyby odwrócić tabelę, byłby to pojedynek na szczycie ;). Pierwsze zwycięstwo dla jednej z drużyn stanie się w sobotni wieczór faktem. Typuje wygraną gospodarzy. Mój typ: Jezioro 8

Stelmet Zielona Góra – AZS Koszalin
(26.10.14, godz. 17:00)

K. Czyż: Chyba bezapelacyjnie spotkanie kolejki, a na pewno najbardziej medialny mecz całego sezonu. Wielkie starcie dwóch kandydatów do medali w tym sezonie no i przede wszystkim bezpośredni pojedynek panów Q. Który lider okaże się lepszy? Kto komu trafi trójkę sprzed nosa, a może któryś z nich przybije drugiego blokiem do deski? Indywidualnie stawiam na Woodsa, który nie ma układu nerwowego i po prostu pokaże Hosleyowi miejsce w szeregu (żeby nie zabrzmiało za brutalnie – to miejsce to i tak top 5 TBL). Jeśli chodzi jednak o wynik to mam spore wątpliwości czy AZS będzie w stanie dorównać poziomem do swojego lidera i pokonać Stelmet, który na pewno będzie mocno zmotywowany, bo a) ma Łukasza Koszarka b) lubi spotkania z podtekstami c) chce odkupić grzechy za słabą grę w Eurocup. Mój typ: Stelmet 7

Wojtek K.: Bezsprzeczny hit kolejki – niepokonani jak dotychczas koszalinianie zmierzą się z będącymi w małym dołku wicemistrzami kraju, którzy zrobią wszystko, żeby odkuć się za ostatnie porażki. Mecz zapowiadany jest jako starcie dwóch panów Q, ale tak naprawdę to nie oni będą czynnikiem przesądzającym o wygranej – choć Woods sprowadzi Hosley”a do parteru, to o wygranej gości przesądzi tak naprawdę duet Vrbanc-Austin. Spodziewam się emocji do ostatnich sekund.
Mój typ: AZS 3

WOY: Mecz o życie dla Andrzeja Adamka (to trzeba powiedzieć głośno). Jeśli opiekun Stelmetu przegra czwarty kolejny mecz to pewnie zostanie wezwany „na dywanik do prezesa”. Ozdobą meczu jest konfrontacja dwóch Panów „Q” – Quintona Hosley”a i Qyntela Woodsa. W końcu też AZS będzie zmuszony pokazać nam swój pełny potencjał a Igor Milicić będzie starał się mocniej rotować składem, utrzymując wysokie tempo gry. Znaki zapytania zostawię po stronie dyspozycji Daniela Johnsona, Aarona Cela oraz Przemysława Zamojskiego, bowiem każdy z nich występuje poniżej oczekiwań. Po stronie Koszalinian ciekawy jestem występu podkoszowych – Szymona Szewczyka i Garricka Shermana – bo dzięki nim AZS może sprawić niespodziankę w Zielonej Górze. Typuję: 11 Stelmet.

Ł. Lech: Ostatnia szansa dla trenera Stelmetu. Adamek kompletnie nie może poradzić sobie z zapanowaniem nad zespołem. Choć indywidualnie wypada Steve Burrt, to aby zielonogórzanie zaczęli odnosić zwycięstwa musi się on przerzucić na europejskie, o wiele bardziej zespołowe granie. Mimo, że mocno pompowany jest pojedynek Hosley”a i Woodsa, to raczej wątpie, że to właśnie pomiędzy nimi rozegra się najważniejsza walka. Choć Woods jest w stanie poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa, to nie można powiedzieć tego o Hosley”u, który jest jeszcze cieniem samego siebie z przed 2 lat. Mój typ: AZS 5

Anwil Włocławek – King Wilki Morskie Szczecin
(26.10.14, godz. 18:00)

K. Czyż: Spotkanie, w którym bardzo ciężko wytypować wynik końcowy, bo Anwil przechodzi przez swoje problemy, ale także i Wilki ostatnio nie miały zbyt spokojnego czasu. Gracze ze Szczecina jednak ciągle są bez zwycięstwa i mimo, że ich chwalimy to w rubryce zwycięstw ciągle widnieje okrągłe – i to się nie zmieni po tej kolejce. Włocławianie poradzą sobie ze swoimi trudnościami i mimo tego, że oni także jeszcze w tym roku nie wygrali to prowadzeni przez Seida Hajricia zwyciężą na własnym boisku. Mój typ: Anwil 3

Wojtek K.: Bardzo ciekawy mecz – zmierzą się w nim bowiem dwie ekipy, które bardzo źle zaczęły sezon i jako pierwsze zaczęły dokonywać zmian w swoich składach. Teoretycznie trochę lepiej na starcie sezonu prezentowali się szczecinianie, ale typuję jednak wygraną gospodarzy – jeśli nie przełamią się teraz, to należy się spodziewać kolejnych zmian w kadrze.
Mój typ: Anwil 3

WOY: Przed nami konfrontacja na dnie PLK i jedno jest pewne, po tym spotkaniu jedna z tych drużyn zapisze pierwsze 2 pkt na koncie w tych rozgrywkach. Anwil już z nowym środkowym , ale przypomnę, że to nie środek , a rozegranie i wielka ilość strat oraz niecelnych rzutów była bolączką trenera Niedbalskiego (który też walczy o utrzymanie posady). Jeśli obwodowi Wilków Morskich jak Trevor Releford oraz Paweł Kikowski trafią ze skutecznością i będą wykorzystywać swoje wieże – czyli duet Harris – Gregory to możemy być świadkami małej niespodzianki w Hali Mistrzów. Wiadomo na pewno , że szczecinianie zagrają już bez zwolnionego Marcina Sroki. Typuję: 6 dla Wilków.

Ł. Lech: Kolejny pojedynek o pierwsze zwycięstwo w sezonie. Chyba nikt przed sezonem nie obstawiał, że Anwil po 3 kolejkach będzie bez zwycięstwa. Gorąco również w Szczecinie, ale o wiele większa presja ciąży na drużynie z Włocławka. W tym miejscu zadam to samo pytanie co kilka linijek wyżej. Jak nie z beniaminkiem i jak nie u siebie to kiedy? Mój typ: Anwil 5

Polski Cukier Toruń – PGE Turów Zgorzelec
(26.10.14, godz. 18:00)

K. Czyż: Także w Toruniu nie powinno być nudno, bo nie patrzyłbym na to spotkanie przez pryzmat tego, że beniaminek zagra z Mistrzem Polski. Torunianie nieźle zaczęli ten sezon, a co najważniejsze – potrafią wykorzystywać atut własnego boiska. Rysą na tym pomniku jest wpadka z Polpharmą, ale załóżmy, że to przez stres związany z pierwszym wyjazdem w nowej lidze. Turów oczywiście jest faworytem i myślę, że wygra to spotkanie, ale przez kontuzje, które męczą drużynę Mistrzów Polski, ta wygrana nie będzie dla nich spacerkiem. To będzie mecz Vlada Moldoveanu. Mój typ: Turów 10

Wojtek K.: Zgorzelczanie w ostatniej kolejce mieli spore problemy – nie dość, że ze słabszym niż Pierniki rywalem, to jeszcze na własnym parkiecie, można byłoby zatem sądzić, że i tym razem będą mieć spore kłopoty. Obstawiam jednak, że gospodarze nie wytrzymają presji i ostatecznie ulegną faworyzowanym gościom, wśród których błyśnie Moldoveanu.
Mój typ: Turów 7

WOY: Mistrz Polski dzięki szerszej rotacji i bogatszej kolonii polskich zawodników pozostaje faworytem konfrontacji w Toruniu. Miodrag Rajković na pewno będzie chciał poprawić morale drużyny i nie odpuści meczu po euroligowej porażce z Fenerbahce. Typuję: 12 Turów.

Ł. Lech: Pierniki u siebie jeszcze nie przegrały, ale jednak nie miały jeszcze okazji mierzyć się z drużyną pokroju Turowa. Ekipa ze Zgorzelca zaliczyłą ostatnio nieco słabsze spotkania, które jednak potraktowałbym bardziej jako wypadek przy pracy, niż początek jakichkolwiek klopotów. Mój typ: Turów 8

Energa Czarni Słupsk – Śląsk Wrocław
(26.10.14, godz. 20:00)

K. Czyż: Na stare śmieci wraca Mantas Cesnauskis, ale przede wszystkim do Słupska przyjeżdża jedna z trzech niepokonanych wciąż drużyn w tym sezonie. Czy Śląsk potknie się właśnie na Czarnych? Są na to spore szanse, ale przyjemnie ogląda się na poczynania wrocławskiej ekipy i czuję, że ich seria jeszcze trochę potrwa. To będzie mecz walki, ale Śląsk już jeden taki mecz ze Stelmetem wygra, więc teraz przyszła kolej, żeby udowodnić swoje umiejętności i wygrać w Słupsku. Mój typ: Śląsk 3

Wojtek K.: Telewizyjny hit kolejki, w którym zmierzą się dwie czołowe ekipy sezonu – wrocławianie bardzo liczą na przedłużenie passy zwycięstw do czterech, gospodarze zaś mają nadzieję, że tym właśnie meczem przekonają wszelkich wątpiących, że ten sezon zaczęli naprawdę dobrze. Mimo kolejnego dobrego meczu duetu Eziukwu-Shiloh z wygranej będą się jednak cieszyć goście, którzy wyrastają na czarnego konia sezonu,
Mój typ: Śląsk 1

WOY: Wg mnie Śląsk pokrzepiony wygraną nad Stelmetem pójdzie za ciosem i dzięki postawie tercetu ex graczy Czarnych – Trice, Cesnauskis, Tomaszek – zwycięży w Gryfii. Ciekawa konfrontacja to pojedynek Shiloha z Ikovlevem , bo obaj znają się uczelni Nevada, a Amerykanin był świadkiem na ślubie Ukraińca. Typuję: 6 Śląsk.

Ł. Lech: Po świetnym spotkaniu ze Stelmetem nie wyobrażam sobie, że Śląsk przerwie swoją serię z przeciętnymi Czarnymi. Mimo wszytsko bedzie to mecz ogromnej walki i wymiana ognia pomiędzy Shilohem i Ikolveme/Tricem. Mój typ: Śląsk 4

Pin It

3 komentarze/y

  1. „Mistrz Polski dzięki szerszej rotacji i bogatszej kolonii polskich zawodników pozostaje faworytem konfrontacji” – nie żebym się czepiała ale polska rotacja mistrzów Polski to na chwilę obecną element, który zdecydować może o bardzo efektownym zwycięstwie gospodarzy.

  2. Hehe, to akurat czepianie się,gdyż jeden Kulig daje więcej niż cały pakiet polskich paszportów w Piernikach. Gotowy do gry będzie już Chyliński a i Karolak nie ustępuje graczom Cukru.czekam na transfer Marcina Sroki.

  3. Pochlebia Pan nam, pochlebia 🙂 W pierwszej wersji posta tak właśnie określiłam Kuliga ale… Damian sam nie wygra meczu, nie wypełni limitów… Stanowi tylko trybik w maszynie Rajkovicia. Poza tym jest zawodnikiem idealnym, moim ulubieńcem :). W meczu z Toruniem widać było też obecność Michała Chylińskiego, którego wjazdy pod kosz i zaangażowanie w ataku sprawiają, że Turów gra po prostu lepiej, energiczniej. Tego mi brakowało w meczu z Kutnem. A gdzie zagra M. Sroka, bo że nie w Turowie, to chyba oczywiste? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *