Jezioro ponownie lepsze od Polpharmy

W drugi dzień weekendu, w Tarnobrzegu ponownie odbył się pojedynek pomiędzy Stabill Jezioro Tarnobrzeg a Polpharmą Starogard Gdański. Po wczorajszej wygranej w spotkaniu ligowym, zespół z północy kraju miał szansę pokazać się z nieco lepszej strony w meczu pucharowym.

W pierwszym pojedynku tych zespołów w Pucharze Polski, znacznie lepiej zagrali gracze Polpharmy pokonując Jezioro 97:79. Wydawało się jednak, że po wczorajszym zwycięstwie, tarnobrzeska drużyna jest bardziej zmobilizowana i mimo dużej zaliczki Starogardu Gdańskiego w pierwszym pojedynku, Stabill byłby w stanie odrobić tamtą stratę. W dzisiejszym meczu miał zadebiutować Tony Weeden.

W pierwszych minutach znowu lepiej radzili sobie gospodarze, lecz tym razem Polpharma nie pozwoliła rywalom wyjść na tak duże prowadzenie jak we wczorajszym meczu. Na 5:30 min przed końcem na parkiecie pojawił się wyczekiwany przez fanów Stabillu Tony Weeden. Bardzo dobre minuty rozgrywał Szymon Łukasiak, który po 6 minutach na swoim koncie miał już 8 punktów i 2 zbiórki. W pewnym momencie przewaga Jeziora wynosiła już nawet 10 punktów. Pod koniec tej odsłony Tony Weeden zagrał ładną akcję And One i były to jego pierwsze punkty w barwach tarnobrzeskiego klubu. Pierwsze 10 minut gry zakończyło się wynikiem  24:13 na korzyść gospodarzy.

Drugą odsłonę znacznie lepiej rozpoczęli goście, bowiem zaliczyli run 8:2, dzięki czemu szybko zmniejszyli przewagę. Gdy za 3 trafił Michael Hicks oraz Ovidijus Varanauskas, Stabill prowadził już tylko 2 punktami. Jezioro grało wtedy zdecydowanie gorzej, a niepotrzebne przewinienia i straty zwiększały tylko szanse gości na wyjście na prowadzenie. Defensywa Polpharmy w końcu zaczęła działać, przez co Jezioro miało spore problemy ze zdobyciem punktów. Na niespełna 4 minuty do zakończenia pierwszej połowy, Linas Lekavicius trafił dwa rzuty wolne, które dały jego drużynie jednopunktowe prowadzenie. Ostatecznie podkarpacki zespół skończył tę kwartę prowadząc 44:41.

Po przerwie mecz nadal był bardzo wyrównany a Jezioro grało naprawdę dobrze tylko momentami. Przyjezdni ze Starogardu nie pozwalali, aby tarnobrzeska drużyna zwiększyła swoją przewagę na tyle, żeby później nie mieli problemu z jej odrobieniem. Przez cały czas, podobnie jak wczoraj, bardzo słabo grał Nicchaeus Doaks, który szybko łapał bezsensowne przewinienia. Pod koniec kwarty, gospodarze mieli kolejny przebłysk dobrej gry, co pobudziło tarnobrzeskich kibiców. Świetne minuty rozgrywał wtedy Tony Weeden a odsłona ta zakończyła się 10-punktowym prowadzeniem Stabillu.

Czwarta kwarta była znacznie lepsza w wykonaniu Jeziora, lecz ciągle brakowało im kilku punktów, żeby chociaż doprowadzić do dogrywki. Cały czas wydawało się jednak, że to nie jest w pełni to, na co stać zespół Stabillu. Na 3 minuty przed zakończeniem spotkania Tarnobrzeg prowadził 12 punktami, a gdy Kacprowi Radwańskiemu zagwizdano faul niesportowy, przewaga sięgnęła 15 punktów. Gospodarzom brakowało zaledwie 3 „oczek”, aby doprowadzić do dogrywki. Niestety jednak chwilę później Nikola Jeftić trafił 2+1 i szanse tarnobrzeżan znacznie się zmniejszyły. Po celnej trójce Piotra Pyszniaka Jezioro było bardzo blisko dogrywki i w ostatniej akcji Chaisson Allen zdecydował się oddać rzut za 3, od którego zależało kto wygra ten dwumecz. Ostatecznie Jezioro wygrało ten pojedynek 91:75, lecz do kolejnej rundy w Pucharze Polski dostała się Polpharma.

Boxscore:

Polpharma Starogard Gdański: Hicks 22 (6/10 za 3), Varanauskas 12, Paul 11, Jeftić Radwański 9, Sarzało Lekavicius 4,

Stabill Jezioro Tarnobrzeg: Weeden 19, Łukasiak 15, Fitzgerald Doaks 13, Allen 10, Nowakowski 8 (6 ast), Rajewicz 6, Patoka 4, Pyszniak 3

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Double-double Nowakowskiego i drugie zwycięstwo Jeziora w sezonie

Po dwóch tygodniach bez meczu w Tarnobrzegu, tamtejsze Stabill Jezioro Tarnobrzeg podejmowało Polpharmę Starogard Gdański. Drużyna z północy kraju, w...

Zamknij