Naszkosz: typowanie czwartej kolejki

Jezioro – Turów (dziś, czwartek)

W. Konieczny: Po wpadce z Anwilem zgorzelczanie na pewno będą chcieli się odkuć, a tankująca ekipa z Tarnobrzega wydaje się być idealnym ku temu przeciwnikiem. Po stronie Turowa są właściwie wszystkie atuty, gospodarzom zaś nie pomoże ani niezła dyspozycja Amerykanów, ani własna hala. Szykuje się więc fatalny początek sezonu w Tarnobrzegu…Mój typ – Turów 9

K. Czyż: Goście jadą do Tarnobrzega, żeby odbić sie po porażce na własnym parkiecie z Anwilem i udowodnić, że wciąż są w wyokiej formie. Przegrana z ekipą z Włocławka nie może zasłonić nam całego obrazu gry Turowa, który na starcie sezonu spisuje się bardzo dobrze. Gospodarze wciąż szukają swojego pierwszego zwycięstwa, ale wydaje mi się, że z Turowem czeka ich najcięższa jak dotychczas przeprawa. Jak zawsze Jezioro liczyć musi na swój amerykański tercet Fitzgerald-Simon-Allen, bo to oni są główną(i czasami jedyną) siłą gospodarzy. Ich dobra dyspozycja może jednak nie wsytarczyć, bo Turów udowodnił już, że potrafi mieć genialne momenty w defensywie no i do tego dochodzi świetna dyspozycja Damiana Kuliga, który znowu oczaruje kibiców. Mój typ: Turów 10

Woy: Praktycznie powinien to być meczowy spacerek dla wicemistrzów Polski szykujących się do kolejnego występu w lidze VTB. Potencjału drużyn nie trzeba specjalnie porównywać, a dodatkowym smaczkiem będzie fakt, iż Turów będzie chciał się zrehabilitować za nieudany występ przeciwko Anwilowi. Liczba podkoszowych Turowa przy kontuzji Dawida Przybyszewskiego (zerwane wiązadło w kolanie) to ból głowy Leszka Marca.  Stawiam na 12 dla Turowa.

Polpharma – Asseco (sobota)

W. Konieczny: Bardzo ciekawe spotkanie, w którym trudno wskazać faworyta – co prawda lepszy start zanotowali gdynianie, ale Polpharma przegrywała do tej pory w niezłym stylu, a wciąż w świetnej formie jest Cezary Trybański. We własnej hali starogardzianie powinni wykorzystać w pełni wszystkie swoje atuty i odnieść cenne zwycięstwo. Mój typ – Polpharma 4

K. Czyż: W Starogardzie zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie i mam nadzieję, że koszykarze obu ekip dostarczą nam emocji przez pełne 40 minut. Polpharma jak narazie nie ma na swoim koncie żadnego zwycięstwa i za wszelką cenę będzie chciała przerwać złą passę już w spotkaniu z Asseco. Warto obejrzeć to spotkanie dla samego Czarka Trybańskiego, który jak narazie dominuje nad wszystkimi centrami w naszej lidze. Gospodarze aby myśleć o zwycięstwie potrzebują jednak oprócz C-Tryba, dobrej gry Jefticia i mądrości Hicksa. Wszystkie błędy z chęcią wykorzystaja młodzi gracze z Gdynii. Asseco jak narazie nieco zadziwia swoją dobrą postawą i nic nie zanosi na to, aby ich forma miała gwałtownie osłabnąć. Trenera Dedka czeka jednak długa noc, aby znaleźć sposób na zatrzymanie Trybańskiego. Mój typ: Polpharma 4.

Woy: Polpharma nie będzie miała nic do stracenia, natomiast Asseco przyjedzie na teren Kociewskich Diabłów po swoją trzecią już wygraną. Kluczową dla losów meczu określam postawę podkoszowych z jednej i drugiej strony, a zwłaszcza grę Asseco przeciwko duetowi Trybański – Jeftić. Jeśli Obaj zawodnicy zagrają na takich obrotach jak w ostatniej (dwóch ostatnich w przypadku Trybańskiego) kolejce, to Asseco będzie miało problem z wygraniem tego spotkania. Ważny pojedynek na obwodzie pomiędzy Linasem Lekaviciusem i AJ Waltonem.  Typuję: 6 dla Asseco.

Kotwica – Śląsk (sobota)

W. Konieczny: Wrocławianie są podbudowani dwoma kolejnymi zwycięstwami, Kotwica natomiast gra w kratkę, ale i tak prezentuje się lepiej, niż można się było tego spodziewać przed sezonem. Co prawda więcej szans na wygraną daje się Śląskowi, ja jednak stawiam na gospodarzy.Mój typ – Kotwica 3

K. Czyż: Kotwica po sprawieniu ogromnych problemów Mistrzom Polski z Zielonej Góry, nie poszła za ciosem i w kolejnych dwóch spotkaniach dała się pokonać. Wydaje mi się, że to spotkanie także będzie wyrównane, bo gdzie Kotwica ma zdobywać punkty jak nie na własnym parkiecie? Pytanie tylko czy gospodarze mają na tyle dużo atutów, aby pokonać powoli rozpędzający się Śląsk. Wrocławianie po dwóch wygranych z rzędu jadą do Kołobrzegu po swoje i wygrana z Kotwicą jest dla nich priorytetem. Dominique Johnson będzie naturalną odpowiedzią na lidera gospodarzy – Jordana Callahana. W ekipie z Dolnego Śląska w każdym meczu potrafi zaskoczyć kto inny i myślę, że jeśli wrocławianie nie podpalą się i będą grać mądrze, szczególnie w defensywie, to zwycięstwo w Kołobrzegu jest na wyciągnięcie ręki. Mój typ: Śląsk 7.

Woy: Faworytem jest Śląsk ze względu na dwa fakty, udane ostatnie transfery Danny”ego Gibsona i Nikoli Malasevića oraz większą, bardziej wartościową kolonię polskich graczy. Kotwica jest jednak na tyle nieprzewidywanym zespołem, iż być może po trzech z rzędu porażkach zaskoczy i wygra po raz pierwszy? Jeśli Dariusz Szczubiał zmobilizuje swoich graczy do solidnej defensywy to Kotwicę stać na wygraną. Jeśli jednak na parkiecie pod swoim koszem będzie panował kołobrzeski chaos to Śląsk skrzętnie to wykorzysta i wygra po raz trzeci. Typuję : Śląsk 8.

Czarni – Rosa (sobota)

W. Konieczny: Po wspaniałym zwycięstwie nad Stelmetem słupszczanie są w gazie i wydaje się, że obecnie są w stanie pokonać każdego – co prawda radomianie jak dotąd w lidze nie znaleźli pogromcy, ale wątpliwe, aby przedłużyli swoją i tak już efektowną serię wygranych do czterech zwycięstw. Jakkolwiek oba zespoły należą do najciekawszych w lidze – także z racji roli, jaką pełnią w nich polscy gracze – dlatego mecz ten zapowiada się jako najciekawsze spotkanie kolejki. Wygrają jednak Czarni – 5

K. Czyż: Po tym spotkaniu dostaniemy prawie pełny obraz gry gości. Rosa w tym roku nie jest już chłopcem do bicia, co potwierdziła zaczynając sezon od 3 zwycięstw, ale prawdziwy sprawdzian dopiero nadchodzi. Na przeciw siebie staną dwie niepokonane jak dotąd drużyny i miejmy nadzieję, że na parkiecie sytuacja będzie równie wyrównana jak na Our Levitra (vardenafil hydrochloride) Side Effects Drug Center provides a comprehensive view of available drug information on the potential side effects when taking this medication. papierze. Czarni po ograniu Stelmetu złapali wiatr w żagle i jestem przekonany, że trener Urlep nie pozwoli popaść swoim podopiecznym w euforię, tylko przekuje to zwycięstwo w bodziec motywujący do dalszego działania. Gospodarze muszą uważać, na Dłoniaka, który wchodzi w tym roku z ławki rezerwowych, ale to on jest główną bronią w ofensywie Rosy. Ciekawie zapowiada się także walka pod koszem, gdzie Kirk Archibeque będzie miał ciężki orzech do zgryzienia z silnym Garrettem Stutzem. Po cichu liczę na zwycięstwo gości, ale Czarni po wygranej ze Stelmetem za żadne skarby nie odpuszczą tego spotkania. Mój typ: Czarni 8

Woy: Szykuje się bardzo ciekawe spotkanie w Słupsku, w którym zmierzą się dwie niepokonane ekipy. Jeśli przed rokiem pokusiłby się o stwierdzenie , iż Słupsk i Radom powalczą o pierwsze miejsce w lidze mógłby zostać nazwany niepoprawnym optymistą bądź szaleńcem. Dziś realia są takie i nie inne, a wiemy, że silną stroną słupszczan jest defensywa i postawa wysokich zawodników, natomiast Rosa to przede wszystkim zbilansowana ofensywa, przy kilku groźnych strzelcach z obwodu. Kluczem do wygranej wg mnie będzie właśnie obrona i skuteczność na dalekim dystansie czyli postawa Jordana Hullsa i Rockey”ego Tryce”a zadecyduje o wyniku. Wyżej stawiam mimo wszystko Energę Czarnych 9.

Anwil – Trefl (niedziela)

W. Konieczny: Oficjalnie hit kolejki, ale dla mnie ciekawsze będzie powyższe spotkanie. Niemniej starcie dwóch wielkich przegranych poprzedniego sezonu zapowiada się równie ciekawie – Anwil zaczął sezon bardzo dobrze i mimo kadrowych braków nie znalazł jak dotąd pogromcy, z kolei sopocianie rają bardzo nierówno – po bardzo dobrych meczach ze Stelmetem długo męczyli się z AZS-em i widać, że mają jeszcze spore braki. Zawodzi szczególnie kreowany na lidera Adam Waczyński, dla którego ten mecz będzie szansa na przełamanie – tak też się stanie, dzięki czemu Trefl po emocjonującym spotkaniu wygra.Mój typ – Trefl 2

K. Czyż: Najciekawiej zapowiadające się spotkanie 4 kolejki. Niepokonany wciąż Anwil, po zwycięstwie z Turowem, spróbuje jeszcze raz udowodnić, że będzie liczył się w tym roku w walce o medale. Bardzo dobrze w sezon wszedł Paul Graham, któy łamie nieco stereotyp amerykańskiego samoluba na parkietach Tauron Basket Ligi. Wciąż czekamy na przebłsk geniuszu Dusana Katnicia i w tym spotkaniu będzie on konieczny, aby poradzić sobie z parą Jeter-Vasiliauskas. Już zacieram ręce na pojedynek Nicholson-Hajrić, bo będzie to bardzo elektryzujące starcie. Mam nadzieje, że o zwycięstwie zadecyduje jeden rzut, a że wyżej od Sokołowskiego cenię sobie Waczyńskiego, to stawiam na minimalne zwycięstwo gości. Mój typ: Trefl 2.

Woy: Hajrić na Gadri Nicholsona, Sokołowski na Waczyńskiego i Katnić na Jetera. Ponadto defensywy styl prowadzenia drużyny w wykonaniu Miliji Bogicevića oraz bardziej ofensywny Dariusa Maskoliunasa. Wydaje się, że najważniejsza w tym meczu będzie postawa pod tablicami Nicholsona z Majstrovićem kontra Hajrića z Mijatovićem. W sumie potencjały ekip są bardziej zbliżone i wydaje się również, że dyspozycja dnia strzelców będzie miała ogromne zdarzenie. Podpowiedź dla trenera Trefla to nie stwarzać dodatkowej presji na Katniću, który wyraźnie znajduje się w dołku formy rzutowej (a raczej skoncentrować się na pozostałych strzelcach).  Typuję: 6 dla Anwilu przy dużym udziale Paula Grahama i Deividasa Dulkysa.

Stelmet – AZS (poniedziałek)

W. Konieczny: Jeśli w którymś meczu upatrywać niespodzianki, to właśnie w tym – już przed tygodniem AZS postawił twarde warunki Treflowi, a Stelmet przegrał w Słupsku i okazało się, że nie taki Mistrz mocny, jakby sobie tego z Winnym Grodzie życzono. Bedący nad przepaścią AZS nie ma nic do stracenia (a sporo ma Sretenović), dlatego Stelmet może mieć spore problemy – zwłaszcza, jeśli Sykes zagra tak, jak w Sopocie, a Dunn wreszcie odzyska formę. Inna sprawa, że zielonogórzanie mają znacznie mocniejszy i szerszy skład i jeśli zagrają choć w połowie tak, jak oczekują tego kibice, powinni ten mecz wygrać. Łatwo nie będzie, ale jednak zwyciężą gospodarze, a w Koszalinie zaczną się nerwowe ruchy…Mój typ – Stelmet 4

K. Czyż: Mistrzowie Polski są kompletnie bez formy i napewno podłamani swoją postawą, ale w cuda nie wierzę. Nawet mocno zagubiony Stelmet nie może mieć problemów ze słabiutkim w tym roku AZS-em. 4 kolejka to dobra pora na pobudkę Adama Hrycniauka, który jeśli wyjąć spotkanie z Kotwicą, jest najgorszym zawodnikiem w ofensywie Stelmetu i który boi się podejmować gry 1 na 1. Nie tak miał wyglądać pierwszy miesiąc rozgrywek w wykonaniu zielonogórzan i myślę, że sami zawodnicy mają już dość ciągłej krytyki i zmiotą z parkietu gości, aby chociaż trochę polepszyć swoją sytuację. Mój typ: Stelmet 17.

Woy: AZS to ekipa nie mająca nic do stracenia i mogąca sobie pozwolić na wyjazdową porażkę, co oznacza , że będą oni mocno nieobliczalni i przystąpią do meczu bez respektu dla zmęczonego meczem z Montepaschi Siena, Mistrza Polski. Jeśli AZS miałby na coś zwrócić uwagę to wypada powalczyć o wygrane tablice i stałą presję na Łukasza Koszarka. Jeśli wygra się zbiórkę i ograniczy poczynania przy rozgrywaniu naszego reprezentacyjnego kapitana to wtedy będzie można liczyć na sukces w Zielonej Górze. Osobiście jednak cudu nie oczekuję i wydaje się, że obejrzymy już ten lepszy Stelmet po ostatniej ligowej porażce z Czarnymi. Atutem Mihailo Uvalina będą znów Polacy. Stawiam na 16 dla Stelmetu.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. banan napisał(a):

    Mam nadzieję, że Czyż w sprawie Stelmetu się nie myli 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Formalności stało się zadość – Paul Graham zostaje w Anwilu

Po miesięcznym okresie próbnym i przy dwóch bardzo dobrych występach przeciwko Śląskowi Wrocław oraz Turowowi Zgorzelec (co ciekawe w obu...

Zamknij