Finałowa wpadka Maccabi i Logana

Do wielkiej niespodzianki doszło w finale rozgrywek ligi izraelskiej, w której murowanym faworytem do złota był euroligowy potentant – Maccabi Tel Aviv. Jak wiadomo w trakcie całego sezonu barwy zespołu Davida Blatta reprezentował były reprezentant Polski – David Logan. Warto podkreślić, że finał rozgrywek w Izraelu rozgrywany jest w nietypowy sposób, gdyż o wygranej decyduje tylko jedno spotkanie. Do finału tym razem obok najlepszej drużyny sezonu zasadniczego – Maccabi Tel Aviv – trafiło trzecie po fazie zasadniczej Maccabi Haifa.

W jedynym finałowym spotkaniu prym wiódł Gal Mekel z Haify (posiadający również polskie obywatelstwo) i w całym meczu zdobył on 21 pkt. Po jego stronie problemy z faulami mieli Paul Stoll i Donta Smith (po trzy zaraz na początku drugiej kwarty). Postawa Mekela – m.in. 7 asyst – oraz problemy ze skutecznością graczy z Tel Avivu dały skazanej na pożarcie drużynie znaczące prowadzenie przed przerwą, 49-37.

Podopiecznych Davida Blatta próbował ratować Amerykanin Ricky Hickman – zdobywając 28pkt. Niestety gorzej tego dnia dysponowani byli strzelcy Maccabi; Devin Smith został zatrzymany na 9 oczkach (3/10 z gry), a David Logan tylko na 2 (0/3 zza łuku). Zespół z Haify również miał przewagę na tablicach (32-25). Wygrana deska to również efekt świetnej postawy , notującego double double, Pata Calathesa (22pkt i 10zb).

Ostatecznie i niespodziewanie zwyciężyła teoretycznie słabsza drużyna z Haify, 86-79, a MVP finału wybrano Gala Mekela (21pkt i 7as). W dodatku wygrana dała drugiemu Maccabi pierwszy tytuł mistrzowski w 60-letniej historii klubu z Haify. Dla zespołu z Tel Avivu była to kolejna gorzka do przełknięcia finałowa porażka, podczas ostatnich lat. Mianowicie w ciągu pięciu ostatnich sezonów, mimo zwycięstw w sezonie zasadniczym, aż trzykrotnie przegrywali oni pojedyncze i finałowe starcie. Ostatni raz w 2010 z Hapoelem Gilboa. Teraz team z Tel Avivu czeka na pewno mała rewolucja w składzie.

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Czyż i Acea Virtus wyrównują stan finałowej rywalizacji

Trzeci zespół sezonu zasadniczego ligi włoskiej dopiero w drugim meczu finału odniósł zwycięstwo na własnym parkiecie. Acea Virtus Rzym z...

Zamknij