Porażki Czyża i Ignerskiego, wygrana Szewczyka.

Banco di Sardegna Sassari, z Michałem Ignerskim w składzie, przegrał po raz trzeci z rzędu; tym razem na wyjeździe z Trenkwalder Reggio Emilia (75:101) w meczu 26. kolejki włoskiej ligi koszykarzy. Polski skrzydłowy był drugim strzelcem zespołu i zdobył 14 punktów oraz trzy zbiórki.Trafił jeden z trzech rzutów za dwa punkty, dwa z ośmiu zza linii 6,75 m i wszystkie sześć wolnych.

9 oczek i 7 desek dołożył Tony Easley a drużyna z Sardynii utrzymała drugie miejsce, mając na koncie 18 zwycięstw i osiem porażek.

Trzeci w tabeli Acea Virtus Roma z Olkiem Czyżem przegrała na własnym parkiecie – po dogrywce – z zajmującym 12. lokatę w Lega A, Sidigas Avellino (75:81). Polak zdobył 11 punktów w 25 minut oraz trafił cztery z sześciu rzutów za dwa punkty i wykorzystał trzy z czterech wolnych. Zapisał na koncie cztery zbiórki. Gani Lawal dołożył 8pkt i 3zb a Phil Goss 15pkt i 5zb, ale obaj też nie uchronili siebie i kolegów przed porażką. Stołeczny klub wygrał w tym sezonie 17 z 26 spotkań. Wśród wygranych 5 punktów zaliczył Donatas Slanina.

W meczu zespołów z Polakami w składzie Umana Wenecja z Szymonem Szewczykiem była lepsza w Bolonii od Oknoplastu Jakuba Parzeńskiego 85:66. Szewczyk uzyskał siedem punktów (dwa z trzech za dwa punkty i trzy z trzech wolnych) i miał sześć zbiórek. Parzeński punktów nie zdobył. Klub z Wenecji zajmuje ósmą lokatę (bilans 14-12), a Oknoplast (9-17) – 14.

Aż 28pkt w tej kolejce zdobył Bobby Brown, trafiając 14 z 19 rzutów z gry, ale ani on, ani David Moss (14pkt i 8zb) nie zdołali uchronić Montepaschi Sieny od przegranej z  Vanoli (71:81). Montepaschi spadło na 5 pozycję w tabeli, z bilansem 15-11.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kelati prowadzi Valencię do pewnego zwycięstwa z liderem ACB

Po wysokiej przegranej z FC Barcelona Regal 62:94 koszykarze Valencii Basket stanęli przed jeszcze trudniejszym wyzwaniem, bo przed własną publicznością...

Zamknij