Zapowiedź 4 kolejki gier w szóstkach.

Trefl – Anwil

K. Czyż: Gospodarze świetnie zaczęli drugą część sezonu. Ograli wszystkich najpoważniejszych rywali i to na ich terenie. Po zwycięstwach w Zgorzelcu, Gdyni i Zielonej Górze, Trefl zagra wreszcie u siebie i będzie miał szansę podtrzymać dobrą passę. Anwil nie zamierza składać broni i napewno powalczy o zwycięstwo. Mój typ: Trefl +5

W. Konieczny: Trefl kosi równo wszystkich rywali i niewiele wskazuje na to, aby pod sopocką kosiarkę udającą piracki okręt miał nie wpaść też Anwil. Sopocianie są obecnie w najwyższej formie i jeśli utrzymają ją do końca rozgrywek, będą faworytami w wyścigu po tytuł. Mój typ – Trefl +6

Woy:  Faworyt jest jeden, to niepokonany w drugiej fazie Trefl Sopot, bazujący na świetnej dyspozycji Franka Turnera i solidnej grze w defensywie Kurta Looby’ego oraz Marcina Stefańskiego. Pewnym punktem gospodarzy powienien znów być Adam Waczyński.  Anwil by wygrać musi przede wszystkim solidnie powstrzymywać kontry oraz dystansowe rzuty rywala (to Trefla najmocniejsza broń) oraz dostać więcej punktów od duetu Szubarga – Weeden , który gra ostatnio mocno w kratkę i jak jeden ma lepszy dzień to drugi razi nieskutecznością i na odwrót..Mój typ: +7 Trefl

PGE Turów – Energa Czarni

K. Czyż: Zgorzelczanie w ostatnich kolejkach pewnie wygrywali na wyjeździe z Asseco oraz Anwilem i wydaje się, że wreszcie wszystko wraca na swoje tory. Gra Turowa wygląda coraz lepiej i gospodarze będą mieli szansę zostać na pozycji lidera. Czarni natomiast przegrali drugi raz pod wodzą Urlepa i będą chcieli znowu wygrać. Kolejny ciekawy pojedynek czeka nas w pomalowanym, gdzie sposób na zatrzymanie Nicholsona będzie musiał odnaleźć Rajkovic. Jeśli dobry mecz zagra Kulig, to Turów we własnej hali powinien wygrać. Mój typ: Turów +10

W. Konieczny: Magia Urlepa nie przestała działać – po prostu słupszczanie mają teraz znacznie silniejszych rywali, a zawodnicy Energi samych siebie nie przeskoczą – 6. miejsce to szczyt ich możliwości i każda wygrana w tym etapie będzie ich wielkim sukcesem. Na zwycięstwo w Zgorzelcu raczej nie ma więc co liczyć. Mój typ – Turów +7

Woy: Znów spotkanie, gdzie głównym faowrytem są gospodarze. Zwłaszcza, że w ostatniej kolejce wygrali oni z Mistrzami Polski. Teraz na drodze zespołu Miodraga Rajkovića staje słabszy przeciwnik, którego bolączką w ostatnim czasie jest forma rozgrywających (niska skuteczność). Przewagą gości będzie osoba Yemi Gadri Nicholsona, ale nie tyle by zdominować resztę graczy i w pojedynkę przesądzić o losach meczu. Jedna uwaga, w starciu dwóch bałkańskich trenerów nie oczekujmy pięknego widowiska..Mój typ: +12 Turów.

AZS Koszalin – Rosa

K. Czyż: Normalnie wydawałoby się, że sprawa wyniku tego spotkania jest prosta. Jednak po porażce AZSu 81:54 w Gdyni ze Startem, a potem z Polpharmą trzeba wziąść małą poprawkę na nasze plany. To Rosa wygrała dwa mecze z rzędu i koszykarze z Radomia będą w stanie sprawić sensację. Mój typ: AZS +5

W. Konieczny: Szykują się smutne święta w Koszalinie – podwójne lanie, jakie AZS zebrał w poprzedniej kolejce może oznaczać koniec marzeń o awansie do ćwierćfinałów, tym bardziej, że radomianie grają obecnie relatywnie lepszą koszykówkę i mają przynajmniej jednego gracza gwarantującego dobry występ. W AZS-ie próżno takiego szukać, chyba, że pełne obroty wrzuci wreszcie DH, a Rafał Bigus częściej zacznie wbiegać pod kosz. W przeciwnym razie szykuje się rewanż radomian za niedawną porażkę po dwóch dogrywkach. Mój typ – AZS +2

Woy: Rosa już raz była blisko wyjazdowej wygranej w Koszalinie, ale zablokował się w finałowej odsłonie, rzucając rywalom 3 oczka. Teraz podopieczni Zorana Sretenovića wiedzą ,że szczególnie uważać muszą na Nique’a Wise’a. AZS musi z kolei nie tylko zatrzymać najgroźniejszą broń gości, ale również zespół powinien wziąć się w garść by nie wypaść z ósemki do play offs. Publiczność koszalińska już szykuje białe husteczki dla sterników swojego klubu, stąd sądzę, że machanie nimi nie pomoże miejscowej drużynie. Z drugiej strony liczę jednak na chartker drużyny koszalińskiej. Mój typ: +6 AZS.

Kotwica – Jezioro

K. Czyż: Gospodarze przegrali 5 ostatnich spotkań i ich gra wygląda bardzo słabo. Na szczęście tym razem Kotwica gra u siebie, co zwiększa nadzieje kibiców o jakieś 100%. Jezioro również przegrało 2 ostatnie spotkania i będą chcieli wrócić na zwycięski szlak. Jak zawsze najwięcej do powiedzenia będą mieli Dłoniak i Long i jeśli Kotwica chce wygrać, musi ich zatrzymać. Mój typ : Jezioro +3

W. Konieczny: Jezioro w tym etapie wygrało tylko raz, ale to i tak o raz więcej, niż Kotwica, która zaliczyła hat-trick porażek i jeśli dalej będzie grać w ten sposób, to przestanie przegrywać także u siebie, bo na wyjazdowe zwycięstwo w Kołobrzegu nikt już raczej nie liczy. W pojedynku strzeleckim Jakub Dłoniak pokona Seana Mosleya, ale i tak lepsi okażą sie jednak gospodarze. Mimo wszystko. Mój typ – Kotwica +2

Woy: Jeziorowcy są w gazie, mimo wpadki z Rosą, i poważnie myślą o play off. Kotwica po trzech  kolejnych porażkach,(w tym tej walkowerem) powinna zmobilizować się przed własną publicznością. Wiele będzie zależeć od skuteczności Amerykanów obu drużyn. Minimalnie większe szanse daję jednak gościom, ze względu na osobę Jakuba Dłoniaka. Mój typ: +2 Jezioro.

Start – Polpharma

K. Czyż: Start jeśli już wygrywa to tylko u siebie, ale tym razem o zwycięstwo będzie bardzo ciężko. Polpharma wygrała 4 razy z rzędu i jest najrówniejszym zespołem w dolnej części tabeli. Nikt nie ma pomysłu na zatrzymanie Bena McCauleya i tym razem będzie podobnie. Robert Rothbart jest jedynym mocnym punktem Startu, ale w tym pojedynku nie jest faworytem. Mój typ: Polpharma +7

W. Konieczny: Start po dwóch klęskach odniósł dwa zwycięstwa, ale to Polpharma zaliczy piątą wygraną w II etapie w piątym meczu i w praktyce zaklepie sobie miejsce w ćwierćfinałach. Gdynianie swoje już praktycznie zrobili i o ile stać ich na bicie tak słabych ekip jak AZS, to na mocnych starogardzian mają zbyt mało atutów. Ciekawie będzie pod koszem, gdzie McCauley będzie przepychał się z Rothbartem, ale różnicą zrobią przede wszystkim obwodowi – a tych lepszych mają goście. Mój typ – Polpharma +5

Woy: Wg mnie czeka nas łatwa wygrana Kociewskich Diabłów, które sa niekwestionowanym liderem drugiej szóstki i z mniej doświadczonymi rywalami powinni odnieść wyraźną wygraną. Przewagi wyraźnej upatruję na każdej niemal pozycji poza centrem. Lepsza organizacja gry i skuteczniejsza defensywa to mają być atuty gości.. Mój typ: +12 Polpharma.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Podsumowanie II kolejki dolnej „6″

Za nami kolejnych pięć spotkań w dolnej "6" naszej ukochanej TBL - tym razem obyło się bez większych wpadek (czytaj:...

Zamknij