Asseco Prokom walczy o „życie”.

Autor: Quentin.

Mistrzowie Polski mają dziś bardzo ważną misję do wykonania. Muszą pokonać Montepashi Sienę, by myśleć o awansie do kolejnej rundy TOP 16. Wprawdzie jest to dopiero półmetek rozgrywek grupowych, jednak od tego meczu zależy bardzo dużo.

A to dlatego, iż obie ekipy legitymują się bilansem 1:3 i ewentualna wygrania graczy z Trójmiasta może spowodować, iż po tej kolejce wylądują nawet na trzeciej pozycji w grupie.To w znacznym stopniu pomogłoby w realizacji planu, jakim jest awans do kolejnej rundy Euroligi, gdyż terminarz spotkań w rundzie rewanżowej nie jest zbyt korzystny dla podopiecznych Kemzury.

Kim są dzisiejsi rywale Gdynian? To doskonale znana w Europie drużyna, która jednak w lecie została kompletnie przemeblowana. Ze składu wraz z trenerem Panigianim do Turcji wybrali się David Andersen i Bo McCalebb. Reszta zespołu także została wymieniona.

McCalebba zastąpił w drużynie Mistrza Włoch Bobby Brown. Ten sam, który w Gdyni się nie sprawdził w oczach Tomasa Pacesasa, a w ostaniej kolejce został wybrany najlepszym graczem Euroligi, gdzie w pojedynkę wygrał mecz przeciwko Chalon zdobywając 34 punkty oraz 5 asyst!

Na obwodzie wspomagać go będą Daniel Hackett oraz syn Shawna KempaMarcellus. Doskonale znany jest także z występów w Polsce i Polpaku Świecie, David Moss, który w Eurolidze zdobywa średnio 13.3 punktu na mecz.

Siłą Sieny jest taka strefa podkoszowa, gdzie w tym spotkaniu mogą mieć przewagę nad Asseco. Tomas Ress, Viktor Sanikidze czy ograny w Eurolidze Mario Kasun stanowią solidną siłę na obu deskach.

Skład Asseco w tym tygodniu wzmocnił Ryan Richards, lecz jego dyspozycja pozistaje wielką niewiadomą.

W dotychczasowych spotkaniach pomiędzy klubami jest bilans 4:0 na korzyść Włochów, jednak dzisiejsze składy obu drużyn są zupełnie inne i być może Asseco zdobędzie pierwszy łup nad Sieną. By tak się stało Gdynianie muszą przede wszystkim wyeliminować liczbę strat (18 na mecz) oraz poprawić fatalną wręcz skuteczność z lini rzutów wolnych – 65%.

W tym elemencie należy zwrócić uwagę na gości, którzy najczęściej spośród wszystkich ekip w Eurolidze stają na linii osobistych, ale i są na niej najskuteczniejsi – 85/111.

Początek meczu o 19:45. Transmisja w Canal +.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Turów w defensywnym stylu hamuje Start.

W pierwszym meczu 7 kolejki TBL Start Gdynia gościł w Zgorzelcu. Za faworyta potyczki uchodzili gospodarze i zespół Miodraga Rajkovića...

Zamknij