Stelmet udanie wchodzi w nowy sezon.

Tylko pierwsza kwarta inaugurującej sezon 2012-13 w TBL potyczki, pomiędzy wzmocnionym nowymi twarzami Stelmetem Zielona Góra a mocno przemeblowanymi Energą Czarnymi Słupsk,  przypominał wyrównane widowisko. Od drugich dziesięciu minut za sprawą celnych trafień ex kapitana Czarnych Panter, Mantasa Cesnauskisa, gospodarze dyktowali tempo gry spotkania a kolejne celne trafienia z dystansu jego kolegów – 6 w pierwszej połowie przy 2 gości – pozwoliły na odskok od rywala i bezpieczne dowiezienie przewagi do końcowej syreny.

W drugiej kwarcie goście nie byli w stanie nadążyć w obronie i na obwodzie, z dzielącymi się piłką koszykarzami Stelmetu. Zza łuku kolejno trafiali Quinton Hosley, Piotr Stelmach i Marcin Sroka. Najbardziej widowiskową akcję przeprowadził jednak Cesnauskis, który oszukał centra gości chowając piłkę za plecami, następnie przenosząc ją na lewą rękę w penetracji i trafiając od tablicy.

Czterech graczy Mihailo Uvalina przekroczyło próg 10 oczek. Hosley miał 24 oczka i był najskuteczniejszym graczem meczu, double double – 16pkt i 10as – popisał się Hodge, a odpowiednio 13 i 12 zdobyli Stelmach oraz Chanas. Zielonogórzanie w całym spotkaniu trafili 8 z 18 rzutów zza łuku podczas gdy goście tylko 5 z 19 prób.

Kluczowym zadaniem – należycie wykonanym przez zespół Stelmetu – było zatrzymanie strzelca dystansowego Czarnych, Levi Knutsona. Wypożyczony z ligi hiszpańskiej Amerykanin, trafił tylko 2 z 8 rzutów z gry (2/4 za 3pkt), kończąc spotkanie z 8 oczkami na koncie. Jeszcze gorzej – przy dużo bardziej agresywnej obronie rywala – pokazali się inni nowi zawodnicy trenera Mariusa Linartasa. 1 z 8 rzutów trafił Mateusz Kostrzewski (4pkt), z kolei Valdus Dabkus zaliczył 1 z 6 rzutów, kończąc mecz z 5pkt. Przy niemocy graczy obwodowych najkorzystniej wśród przegranych wypadł Yemi Gadri-Nicholson, drugi w tym meczu zdobywca double-double (16pkt i 11zb).

Podsumowując: Inauguracja nowego sezonu w Winnym Grodzie wypadła zgodnie z oczekiwaniami. Graczem meczu był Quinton Hosley, autor 24 pkt, który w drugiej połowie meczu popisał się efektownym slam dunkiem.

Końcowy wynik: 94 – 73 dla Stelmetu Zielona Góra.

Punkty: Stelmet: Quinton Hosley 24, Walter Hodge 16 (10 as), Piotr Stelmach 13, Kamil Chanas 12, Mantas Cesnauskis 9, Rob Jones 5, Marcin Sroka 5, Oliver Stevic 4, Adam Łapeta 4, Milos Lopicic 2, Filip Matczak 0.

Energa: Yemi Gardi-Nicholson 16 (11 zb), Marcin Dutkiewicz 14, Todd Abernethy 11, Levi Knutson 8, Oded Brandwein 7, Michał Nowakowski 5, Valdas Dabkus 5, Mateusz Kostrzewski 4, Robert Tomaszek 3.

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kwarta z graczem PLK: Rob Jones.

Autor: Waldemar Krystians (zastal.net) W czwartek włodarze Stelmetu ogłosili, iż Rob Jones przeszedł udanie swój okres próbny i pozostanie w...

Zamknij