Wygrana z Łotwą przy dobrej postawie zmienników.

Podopieczni Alesa Pipana zatarli złe wrażenie ze spotkania z Czarnogórą i łatwo oraz efektownie ograli niżej notowanych Łotyszów. Znacznie lepszą postawę aniżeli podczas piątkowego, przegranego spotkania zaprezentowali zmiennicy naszej pierwszej piątki. Znów jednak najlepiej zaprezentował się nasz jedynak z NBA.

Marcin Gortat znów grał na imponującej i wysokiej skuteczności z pola, a dwukrotnie popisał się efektownymi wsadami piłki do kosza. MG#13 okazał się po raz kolejny liderem naszej kadry i strzelcem numer jeden, z 25pkt.

Dzięki jego postawie polscy zawodnicy już przed przerwą mieli na koncie aż 21 oczek zaliczki na Łotyszami. „Swoje” na rozegraniu robił Łukasz Koszarek, autor 8pkt i 8as, a z dystansu trafiał Dardan Berisha (15). Nasi również zaprezentowali się agresywniej w defensywie i nie dali tyle wolnych pozycji na dystansie rywalom, ile sprezentowali Czarnogórcom.

– Polacy w dzisiejszym spotkaniu pokazali bardzo agresywną defensywę. Kluczowym zawodnikiem był Marcin Gorat, który jest ogromnym zagrożeniem pod oboma koszami. Podoba mi się, że Ales Pipan, który jest niewątpliwie świetnym trenerem, daje szansę młodym. To powinno odpłacić w przyszłości – zauważył trener gości, Ainars Bagatskis (ex gracz PKS-u Pruszków czy Bobrów Bytom).

Na starcie trzeciej kwarty w polskie szeregi wdarło się nieco rozluźnienia a przeciwnicy za sprawą solidnie prezentujących się braci Bertansów (w sumie 26 oczek) zniwelowali straty do 14 punktów. Wówczas Ales Pipan posłał na plac boju swoich zadaniowców, którzy tym razem go nie zawiedli. Znów też swoje szanse otrzymali piątkowi debiutanci : Jakub Wojciechowski i Mateusz Ponitka.

Młodymi kolegami bardzo udanie kierował Robert Skibniewski. Rezerwowy reprezentacji zagrał swoje najlepsze spotkanie w kadrze tego lata, m.in. udanie asystując do młodszych partnerów oraz dwukrotnie celnie trafiając zza łuku. Największe wrażenie wywarł chyba na oglądających Mateusz Ponitka (14pkt), który znów nie omieszkał popisać się wsadem piłki do kosza (po niecelnej dobitce osobistego wykonanej przez Wojciechowskiego). Ponitka swoje pierwsze 7 oczek zdobył w zaledwie 65 sekund od wejścia na boisko!

Przed Alesem Pipanem nieprzespana noc z niedzieli na poniedziałek, ponieważ musi on dokonać ostatecznej selekcji w składzie przez eliminacjami do Mistrzostwami Europy 2013 na Słowenii.

W porównaniu z wczorajszym spotkaniem, dziś zagraliśmy trochę lepiej. Pokazaliśmy agresywną obronę, zagraliśmy skuteczniej w ataku. Jeszcze wiele pracy przed nami, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku. Trzeba na pewno docenić postawę młodych zawodników, którzy regularnie dostają szansę i ją wykorzystują. Powinni oni jednak pobierać jak najwięcej nauk, wiele się uczyć i ciągle ciężko pracować – zauważył trener Pipan.

Finałowe spotkanie sopockiego turnieju, dziś w Polsacie Sport od godziny 20.00. Naszym ostatnim rywalem będą Włosi.

Wynik: Polska – Łotwa 99:74 (27:17, 27:16, 26:21, 19:20)

Polska: Gortat 25, Berisha 15, Ponitka 14, Skibniewski 10, Wojciechowski 10, Koszarek 8, Zamojski 7, Ignerski 5, Kulig 2, Pamuła 2, Karnowski 2

Łotwa: Davis Bertans 17, Kaspars Berzins 11, Dairis Bertans 9, Meiers 9, Vecvargas 6, Majeris 6, Arturs Berzins 6, Kuksiks 5, Strelnieks 3, Freimanis 2

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Porażka z Czarnogórą na starcie w ErgoArenie.

Polscy koszykarze pomimo ambitnej postawy dwójki naszych liderów, Marcina Gortata i Łukasza Koszarka ulegli na początek turnieju Sopot Basket Cup...

Zamknij