Niedoszły zabójca byłego rozgrywającego Czarnych Słupsk skazany.

Zapadł wyrok w sprawie próby morderstwa Antonio Burksa, byłego koszykarza Energi Czarnych Słupsk. Darquan Swift, który postrzelił koszykarza został skazany na 97 lat pozbawienia wolności.

W nocy z 19 na 20 lipca 2009 Antonio Burks, były rozgrywający Czarnych Słupsk trafił do szpitala w Memphis z ranami postrzałowymi. Jego stan określany był jako krytyczny. Po operacji zaczął znowu krwawić i następne godziny miały być decydujące dla zdrowia gracza. Burks został postrzelony przez napastnika podczas próby rabunku w rodzinnym Memphis. Kolejne operacje – był postrzelony w dolną część tułowia – były wykonywane by koszykarz mógł wrócić do dużej sprawności. Ostatecznie rozgrywający przeszedł 24 zabiegi!

Do strzelaniny doszło pod domem Burksa w Memphis, gdzie grał niegdyś na uczelni, a potem terminował w Memphis Grizzlies. 29-letni wówczas gracz oraz jego czterech przyjaciół stało na podjeździe przed domem Antonio, gdy z samochodu wysiadło trzech mężczyzn, którzy następnie obrabowali i postrzelili koszykarza oraz jednego z jego kolegów.

Burks w na przestrzeni 2008 roku rozegrał 27 spotkań w PLK, w barwach Energi Czarnych Słupsk. Zaliczał średnio 6.0 punktów i 4.1 asysty. Dziś szkoli młodzież w rodzinnym Memphis i jest asystentem trenera w jednej ze szkół.

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Postawić kropkę nad ‚i’ czyli zająć siódme miejsce.

Autor: Bartek Berbeć Jak do tej pory Siarka Tarnobrzeg sprawiała sporo problemów Śląskowi Wrocław. Teraz wrocławska ekipa stanie przed szansą...

Zamknij