Asseco Prokom wygrywa kolejny mecz w lidze VTB

Koszykarze Asseco Prokom wygrali w Gdyni z Jenisejem Krasnojarsk 89:73 (26:16, 19:20, 25:21, 19:16) w swoim 14. meczu Zjednoczonej Ligi VTB. Było to szóste zwycięstwo mistrzów Polski w grupie B tych rozgrywek. 

Koszykarze Asseco Prokom zrewanżowali się Jenisejowi za wyjątkowo dotkliwą, poniesioną na początku stycznia wyjazdową porażkę. Gdynianie ulegli w Krasnojarsku 79:102 i była to ich najwyższa przegrana w tych rozgrywkach. Od tamtego spotkania drużyna z Syberii zanotowała jednak cztery porażki z rzędu. 

W 3. minucie mistrzowie Polski wygrywali tylko 16:12, ale sześć minut później, po pięciu punktach zdobytych z rzędu przez Quintona Day, zrobiło się 24:12 dla Asseco. Goście szybko zdołali jednak zmniejszyć tę różnicę i w 13. minucie, po rzucie Elmedina Kikanovicia, przegrywali tylko 25:33.

Gdynianie natychmiast zrewanżowali się dwoma trafieniami za trzy punkty Przemysława Frasunkiewicza i Łukasza Seweryna, po których prowadzili 39:25.Trenera Andrzeja Adamka mogła cieszyć dobra skuteczność jego zespołu w rzutach zza linii 6,75 metra (siedem celnych do przerwy, w całym meczu 12 przy pięciu rywalach), ale martwić musiały przewinienia jego podkoszowych zawodników.

W pierwszej połowie obaj centrzy gospodarzy, Adamowie Łapeta i Hrycaniuk mieli na koncie po trzy faule popełnione głównie na Andrieju Truszkinie.

W kiepskim stylu rozpoczęli mistrzowie Polski trzecią kwartę. W 23. minucie po dwóch trójkach Dusana Sakoty godynianie prowadzili jedynie 49:46. Za chwilę, po takim samym rzucie Donatasa Motiejunasa oraz akcji 2+1 Przemysława Zamojskiego Asseco Prokom wygrywało 57:48.

Opór rywali gospodarze złamali na początku czwartej kwarty, kiedy po rzutach za trzy Zamojskiego i Roberta Witki oraz wsadzie Frasunkiewicza zrobiło się 80:60 dla zespołu trenera Adamka.

Po meczu Asseco – Jenisej powiedzieli:

Milan Kotaras (trener Jeniseju): „Asseco Prokom wygrało absolutnie zasłużenie. My zagraliśmy bardzo źle w obronie, bo nie potrafiliśmy zatrzymać liderów gospodarzy, czyli Zamojskiego, Motiejunasa i Blassingame’a, którzy byli najskuteczniejszymi zawodnikami w ekipie rywali. A przez cały tydzień analizowaliśmy grą mistrzów Polski i uczulaliśmy naszych koszykarzy na ich silne punkty. Jak widać robiliśmy to bezskutecznie. 

Kiepska defensywa to jedno, a popełnione przez nas straty to drugi główny powód naszej porażki. Zgubiliśmy aż 20 piłek i po przechwytach zawodnicy Asseco Prokom skutecznie nas kontrowali. Myśląc o kolejnych zwycięstwach nie możemy pozwolić sobie na podobną niefrasobliwość”. 

Andrzej Adamek (trener Asseco Prokom): „Na sobotni mecz z Zastalem do Zielonej Góry chcieliśmy jechać z podniesionymi głowami, czyli po zwycięstwie, a nie po porażce z Jenisejem i to nam się udało. Przed tym spotkaniem zakładaliśmy jak najczęściej grać szybkim atakiem oraz skutecznie walczyć na tablicach. Niestety zbiórek, podobnie jak w Krasnojarsku, nie udało nam się wygrać. 

Nasi zawodnicy włożyli w to zwycięstwo dużo serca i walki, ale popełnili przy okazji wiele prostych błędów. Za dużo było strat w drugiej połowie, których popełniliśmy 9. W konfrontacji z Jenisejem zagrała pełna 12. naszych zawodników, dzięki czemu nie musieliśmy forsować czołowych graczy. A to ma spore znaczenie w perspektywie sobotniej ligowej konfrontacji. Zastal to ofensywna drużyna i w Zielonej Górze tempo gry powinno być wysokie”. 

Punkty:

Asseco Prokom Gdynia: Przemysław Zamojski 22, Donatas Motiejunas 14, Jerel Blassingame 13, Przemysław Frasunkiewicz 7, Robert Witka 6, Quinton Day 5, Łukasz Seweryn 5, Adam Hrycaniuk 4, Piotr Szczotka 4, Adam Łapeta 3, Michael Kuebler 3, Fiedor Dmitriew 3.

Najwięcej punktów dla Jeniseja zdobyli: Andriej Truszkin 14, Dusan Sakota 12 i Lonny Baxter 10.

Źródło informacji: PAP

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Piąta kwarta: Po-Nitce do play offs.

Autor: Tomasz Armuła Śląsk pokonał Politechnikę (76:63) w pierwszym meczu drugiej rundy i mocno rozpędzony zbliża się do play off....

Zamknij