Urlep wraca i wygrywa.

Półtora roku trwał rozbrat Andreja Urlepa z polską koszykówką. Ostatni występ zanotował on z Turowem Zgorzelec w play off 2010 roku, ale zarówno trener jak i sternicy klubu niemiło wspominają tamten okres. Wczoraj byliśmy jednak świadkami udanego powrotu Słoweńca do TBL, mimo słabego startu w wykonaniu jego nowej drużyny.

Turów Zgorzelec, Basket Kwidzyn, Anwil Włocławek i trzykrotnie Śląsk Wrocław to zespoły, które prowadził w PLK – Urlep.. Koszalin tym samym stał się jego piątym przystankiem w lidze polskiej, nie licząc pracy z reprezentacją Polski. Kibice zastanawiają się jak będzie przebiegała jego przygoda z AZS-em?

Spotkanie rozpoczęło się od szturmowych rzutów za trzy punkty gości. Wśród nich brylował Marko Djurić, trafiając już na początku 3. takie próby i wyprowadzając przyjezdnych na wysokie prowadzenie (28:17). Wydawało się, że jak tak dalej będą trafiać przyjezdni do debiut nowego trenera może wypaść bardzo blado.

Druga kwarta to jednak zryw gospodarzy i udane akcje Montgomery’ego w ataku (cztery punkty z rzędu), Eziukwu (2 punkty, 3 zbiórki i blok) oraz Surmacza (cztery punkty). W połowie drugiej odsłony po celnych osobistych Montgomery’ego i pierwszej udanej próbie rzuty za trzy punkty Hannaha, miejscowi zbliżyli się do rywali na punkt (34:35). Po chwili, kiedy dla Kotwicy trafił za trzy Holmes, wydawało się, że goście kryzys mają już za sobą. Sekundy później znów za trzy trafił Hannah i to dzięki niemu AZS zmniejszył dystans do trzech oczek przed przerwą (39:42).

AZS w tym spotkaniu często korzystał z dobrej dyspozycji swoich graczy. Kiedy partnerzy widzieli ,że zawodnik jest w przysłowiowym gazie to kierowali do niego piłkę a ten trafiał. Takim kolejnym przykładem po akcjach Montgomery’ego, Surmacza czy Hannaha był Reese.

34-letni amerykański weteran drużyny zdobył 7 oczek w serii na początku 3kw. i dzięki niemu AZS objął prowadzenie (46:42). Kiedy w kolejnej akcji odblokował się Dutkiewicz trafiając za trzy, nikt z miejscowych fanów nie miał wątpliowści, iż Akademicy złapali przysłowiowy wiatr w żagle.  Od stanu 42:42 gospodarze trafili cztery kolejne rzuty i objęli prowadzenie różnicą 12-punktów (54:42). Po rzucie Dutkiewicza trójką popisał się Milicić, a na dwie minuty przed końcem 3. odsłony drugą trójkę trafił Dutkiewicz. Zespół Andreja Urlepa imponował solidną defensywą na przestrzeni tej kwarty, pozwalając gościom na zdobycie tylko 8 oczek. Efekt 59:50 dla AZS-u na starcie 4kw.

Ostatnia kwarta miała okazać się formalnością, a koszalinianie nie czuli dużego zagrożenia ze strony Kotwicy. Kiedy znów zza łuku celnie trafił Dutkiewicz i akcję później równie celną próbą popisał się Strickland niewiele wskazywało na nerowową końcówkę (67:56). Uśpienie i pewność siebie rywali wykorzystali jednak gracze Tomasza Mrożka. Za trzy trafił Brandwein, po chwili dwukrotnie celnie przymierzył Sapp i przewaga stopniała do 4 punktów (65:69 na korzyść AZS-u). O sukcesie miejscowych zadecydowały dwie skuteczne akcje Reese’a. Najpierw celny rzut z gry, następnie dwa celne rzuty wolne przesądziły o pierwszej wygranej AZS-u od czterech kolejek TBL.

Zespół Urlepa miał wyraźne problemy (min. osłabiony brakiem Rafała Bigusa) w walce na tablicach (32:48). AZS-owi we znaki dał się wyraźnie Darrell Harris autor aż 18 zebranych piłek. Na szczęście agresywniejsza obrona od drugiej części spotkania wywarła wpływ na skuteczność przyjezdnych, którzy trafiali tylko co trzeci rzut (33% z pola). Na pewno koszalinianie wiele zawdzięczają swojej wybornej skuteczność w rzutach zza łuku (14/23), w której królował Marcin Dutkiewicz (16pkt i 4/6 za 3pkt). Następny przystanek AZS-u to Poznań i potyczka z PBG Basketem. Kotwica, która przerwała swoje pasmo dwóch wygranych pod rząd zagra w XVI kolejce w hali Millenium z Siarką Tarnobrzeg.

AZS Koszalin – Kotwica Kołobrzeg 80:70 (17:28, 22:14, 20:8, 21:20

AZS: Dutkiewicz 16, Reese 15, Milicić 12, Hannah 8, Montgomery 8, Strickland 6, Surmacz 6, Jarmakowicz 4, Lekić 3, Eziukwu 2, Łączyński 0

Kotwica: Harris 14, Holmes 12, Djurić 11, Brandwein 8, Sapp 8, Diduszko 6, Kęsicki 6, Wichniarz 5, Kwiatkowski 0

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Podsumowanie dzisiątej kolejki WRONBA

W 10. kolejce byliśmy świadkami emocjonującego pojedynku, w którym Militaria.pl Shooting&Outdoor, podejmowała WroGeo. Która z drużyn okazała się lepsza w...

Zamknij