Kolejny gracz amerykański odchodzi z ŁKS-u.

Jermaine Mallett w drodze do Sopotu?

Po Kirku Archibeque’u , który zdecydował się na grę w Zielonej Górze, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż Jermaine Mallett będzie numerem drugim, opuszczającym szeregi Łódzkiego Klubu Sportowego. Wg niepotwierdzonych jeszcze doniesień, zainteresowany usługami amerykańskiego skrzydłowego jest Trefl Sopot.

Zespół aspirujący do złotego medalu Mistrzostw Polski opuścił przed tygodniem Jamelle Horne, a w jego miejsce włodarze z nadmorskiego kurortu, najprawdopodobniej wypożyczą z Łodzi czołowego snajpera ŁKS-u.

Mallet błysnął formą i swoim potencjałem strzeleckim podczas pierwszych kolejek tego sezonu min. okazując się ojcem wygranej w spotkaniu z faworyzowanym Anwilem , na inaugurację ligi (26pkt).
Potem zaliczył jeszcze dwa bardzo udane spotkania, właśnie z Treflem (26pkt) czy Kotwicą (27pkt). Przez pierwsze tygodnie jego nazwisko widniało też w czołówce klasyfikacji strzelców PLK.

Po kilku przeciętnych występach, Mallet znów błysnął formą w wyjazdowej wygranej ŁKS-u z Zastalem (po dogrywce; 19pkt/7zb). Chwilę później koszykarska Polska dowiedziała się o kłopotach finansowych łódzkiego klubu i możliwości wypożyczenia swoich Amerykanów co jest związane z redukcją kosztów w klubie (Filip Kenig sugerował, iż trójka Amerykanów kosztuje ŁKS tyle ile pozostali, polscy gracze).

Pierwszym, który upuścił szeregi zespołu Piotra Zycha był czołowy center ligi, Kirk Archibeque a zdążył on już rozegrać dwa spotkania (niestety przegrane) w barwach Zastalu. Jeśli dojdzie do przenosin amerykańskiego skrzydłowego do Trefla, wówczas wzmocni on rotację i możliwości gry na obwodzie trenera Karlisa Muiznieksa.

Dotychczasowymi pewniakami Łotysza na pozycjach numer 2 i 3 są Adam Waczyński i Łukasz Wiśniewski. Zanosi się więc, potencjalnie, na dużą rywalizację o minuty w grze!

Ostatnim meczem Amerykanina w barwach ŁKS-u miałby być mecz w Sopocie, właśnie z Treflem (w następnej kolejce). Po nim zostałby już do końca obecnego sezonu nad morzem.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *