PBG napsuło sporo krwi AZS-owi

Poznań zagrał świetnie w pierwszej połowie, a Koszalin wręcz przeciwnie i schodząc na przerwę gospodarze przegrywali 33-52. W drugiej połowie dała jednak znać o sobie krótka ławka PBG i to AZS cieszył się z końcowego zwycięstwa. Do zwycięstwa poprowadził ich doświadczony George Reese zdobywca 27 punktów w tym meczu.

AZS Koszalin – PBG Basket Poznań 91-88 (19-25, 14-27, 34-17, 24-19)

PBG w pierwszej połowie zagrało niemal perfekcyjnie w ofensywie. Poznaniacy trafili 15-na-19 rzutów za 2 i 4-z-8 za 3 mając znakomitą skuteczność 70% z gry. Niemal na 100% skuteczności zagrali w tym czasie podkoszowi ze stolicy Wielkopolski Damian Kulig (20 pkt, 5 zb, 7/9 z gry) i Aleksander Lichodzijewski (14 pkt, 5 zb, 2/3 za 3). Spudłowali łącznie 1 (słownie: jeden!) rzut z gry i to w ostatniej sekundzie połowy przy próbie trafienia buzzer-beatera przez Lichodzijewskiego. Trzeba dodać, że Koszalinianie nie utrudniali im zbytnio gry w ataku.

Druga połowa rozpoczęła się jednak od runu gospodarzy 14-0 i przewaga PBG szybko zmniejszyła się do 5 punktów. AZS Koszalin trzecią kwartę wygrał 34-17 przede wszystkim dzięki świetnej grze George’a Reese’a (27 pkt, 6 zb, 3 ast, 3 prz), mocne wsparcie na obwodzie udzielał mu także Igor Milicić (15 pkt, 7 ast, 4/6 za 3) . Problemy z faulami mieli obaj świetnie grający podkoszowi Poznania, a tylko 3 minuty w meczu dostał ich zmiennik Jakub Parzeński (4 pkt), za to pod koszem pojawiał się Żarko Comagić (17 pkt, 7 zb, 4 ast, 3 prz).

W czwartej kwarcie nadal przeważali Akademicy na 6 minut przed końcem spotkania wypracowali nawet 6 punktów przewagi. Dobrze tą część rozpoczął J.J.Montgomery (15 pkt, 3 prz), a kolejni zawodnicy PBG łapali faule. W końcówce na ławce za 5 przewinień musiał usiąść Jacek Sulowski (8pkt), a w jego miejsce pojawił się niedoświadczony Fryderyk Szydłowski. Znów pełne 40 minut zagrał grający jako rozgrywający Djordje Micić (16 pkt, 4 ast, 4 zb) i zmęczenie Poznaniaków pewnie nie było bez znaczenia w końcówce.

Słabo w tym meczu zagrała także ławka AZS-u. Wartościowe zmiany dawała praktycznie tylko dwójka Kamil Łączyński (12 pkt, 6 ast) i Rafał Bigus (9 pkt, 6 zb). Poznaniacy zdołali jeszcze wyrównać stan meczu na po 77 jednak w ciągu dwóch kolejnych minut Koszalin zdobył 8 punktów przy tylko 2 punktach gości. Akademicy nie oddali prowadzenia do samego końca wygrywając 91-88.

AZS Koszalin: Reese 27, Micić 15, Montgomery 15, Łączyński 12, Lekić 12, Bigus 9, Jarmakowicz 1, Dutkiewicz 0, Strickland 0,

PBG Basket Poznań: Kulig 20, Comagić 17, Micić 16, Lichodzijewski 14, Smorawiński 9, Sulowski 8, Parzeński 4, Szydłowski 0

Alik

Koszykarz amator. Jeden z niewielu zagorzałych kibiców NCAA w Polsce. Śledzi też rozgrywki młodzieżowe na szczeblu krajowym i międzynarodowym.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wielkie emocje we Włocławku i zwycięstwo Anwilu

Anwil Włocławek wręcz tragicznie rozpoczął obecny sezon przegrywając z łódzkim beniaminkiem. Natomiast Trefl Sopot radził sobie dotychczas bardzo dobrze pokonując...

Zamknij