Amerykańscy mistrzowie w Europie

Na blogu serwisu RealGM pojawiło się przedwczoraj ciekawe zestawienie. Ukazuje ono wszystkich amerykańskich koszykarzy, którzy zdobyli ze swoimi zespołami krajowe mistrzostwo w sezonie 2010/11. Przyjrzyjmy się zatem kilku faktom.


W sezonie 2010/11 aż 107 graczy rodem z USA zdobywało mistrzostwo w 45 europejskich ligach. Tylko mistrzowie Albanii, Azerbejdżanu, Bośni, Gruzji, Kosowa, Malty, Mołdawii, Czarnogóry, Szkocji i Szwecji nie musieli wspomagać się amerykańskim zaciągiem.

W drużynach mistrzów Belgii (Spirou Chaleroi) i Szwajcarii (Lugano Tigers) występowało aż po ośmiu koszykarzy zza oceanu.

Wśród 107 zawodników 12 ma za sobą występy w NBA. Są to:

Kyle Weaver (Spirou Chaleroi) – W latach 2008-10 rozegrał 68 meczów (19 w pierwszej piątce) w Oklahoma City Thunder – 4.9 pkt., 2.2 zb., 1.6 ast.

Devin Green (Lukoil Akademik) – w sezonie 2005/06 zatrudniony przez Los Angeles Lakers, dla których rozegrał 27 meczów notując 0.9  pkt. i 0.9 zb. w 5 minut. W sierpniu 2007 podpisał kontrakt z Miami Heat, ale po dwóch miesiącach tuz przed sezonem został zwolniony. Rok później podobna sytuacja miała miejsce w San Antonio. W 2009 roku uczestniczył jeszcze w Summer League w Las Vegas, ale nie udało mu się przekonać do siebie trenera Wolves.

Casey Jacobsen (Brose Baskets) – 22. numer Draftu 2002. Wybrany przez Phoenix Suns gdzie spędził dwa i pół sezonu. Następnie został wytransferowany do New Orleans Hornets kończąc grać w Północnej Karolinie w 2005 roku. Potem po grze w Europie w Tau Ceramica Victoria podpisał niegwarantowany kontrakt z Houston Rockets przed sezonem 2006/07, ale w barwach „Rakiet” rozegrał tylko cztery spotkania przedsezonowe. Po roku wrócił jeszcze do NBA reprezentując barwy Memphis Grizzlies. Ostatecznie w 287 meczach notował średnio 5.2 pkt., 1.8 zb. i 1.1 ast. w 18.5 minut.

Mike Batiste (Panathinaikos) – legenda europejskich rozgrywek. W sezonie 2002/03 rozegrał 75 gier w barwach Memphis Grizzlies notując średnio 6.4 pkt. i 3.4 zb. W kolejnych rozgrywkach próbował dostać się jeszcze do składu Los Angeles Clippers, ale zakończyło się to niepowodzeniem. W kolejnych latach zdobył w Panathinaikosem osiem mistrzostw Grecji i jedno Euroligi.

Malik Hairston (Montepaschi Siena) – 48. numer Draftu 2008. Wybrany przez Phoenix Suns. Oddany później do Spurs za Gorana Dragicia. W barwach „Ostróg” rozegrał 62 mecze w najlepszej lidze świata notując średnio 2.4 pkt. i 1.2 zb. w 7.6 minut.

Marcus Brown (Zalgiris Kowno) – Weteran europejskich parkietów. W 1996 roku 46. numer Draftu. Wybrany przez Blazers gdzie rozegrał w swoim debiutanckim sezonie 21 meczów (3.9 pkt., 1 ast.). Dwa lata później zagrał jeszcze 6 spotkań w koszulce Detroit po czym na stałe osiadł w Europie gdzie zdobywał mistrzostwa Francji, Rosji, Litwy, Hispzanii, Turcji i Izraela.

Daniel Ewing (Asseco Prokom) – 32. wybór w Drafcie 2005 (L.A. Clippers). Absolewent Duke przez dwa lata w Kalifornii rozegrał 127 meczów. W 13.3 minut notował 3.4 pkt., 1.2 zb. i 1.4 ast.

Qyntell Woods (Asseco Prokom) – z 21. numerem Draftu 2002 trafił do Blazers. Przez pierwsze dwa lata w barwach Portland rozegrał 115 meczów. Następnie sam na siebie sprowadził problemy organizując walki psów oraz mając kontakt z narkotykami. Potem jeszcze tylko 19 razy wybiegał na parkiet jako gracz NBA. Po występach w koszulkach Heat i Knicks przeniósł się do Europy.

Trajan Langdon (CSKA Moskwa) – Cavs wybrali go z 11. numerem Draftu 1999. Spędził w NBA trzy sezony podczas, których rozegrał 119 spotkań (5.4 pkt., 1.3 zb., 1.3 ast.). Przychodził do ligi z wielkimi nadziejami, ale nie spełnił oczekiwań. Prawdziwą karierę zrobił w Europie wygrywając Euroligę z CSKA w 2006 roku.

Terrence Morris (Regal Barcelona) – Atlanta Hawks zdecydowali się wybrać go z 33 numerem w Drafcie 2001. W NBA zagrał 117 meczów w Houston Rockets (2001-03) oraz 22 w Magic (2005-06). W przerwie między tymi występami grał w NBDL i na Cyprze.

Terence Kinsey (Fenerbache Ulker) – po grze dla Uniwersytetu South Carolina podpisał kontrakt z Memphis Grizzlies (2006/07) gdzie zanotował bardzo udany pierwszy sezon. W 48 meczach zdobywał 7.7 punktów i zbierał 2 piłki. W 12 spotkaniach kiedy wychodził w pierwszej piątce rzucał jednak aż 18.8 punktów. W kolejnych rozgrywkach zaliczył tylko 11 gier w koszulce „Niedźwiadków” po czym pojechał do Europy i wygrał ligę turecką z Fenerbache.Na sezon 2008/09 wrócił jeszcze za ocean do ekipy LeBrona Jamesa. W 50 występach grał tylko po 5.5 minuty (2 pkt.) więc od następnego roku ponownie reprezentował Ulker.

Sean May (Fenerbache Ulker) – misiowaty silny skrzydłowy został wybrany z 13. numerem Draftu 2005 przez Charlotte Bobcats. W obecnym klubie MJ-a, a następnie w Sacramento Kings przez cztery sezony udało mu się wystąpić zaledwie w 119 meczach głównie z powodu kontuzji, które dręczą go przez całą karierę.

Próbowali się dostać do NBA:

Demond Mallet (Spirou Chaleroi) – w 2001 uczestniczył w letnim obozie Detroit Pistons, a rok później uczestniczył w  Summer League w barwach Boston Celtics. Angażu w NBA jednak nie udało się dostać.

Brandon Heath (Lukoil Akademik) – Podczas Las Vegas Summer League 2008 rozegrał 5 meczów w barwach Los Angeles Clippers i notował średnio 5.6 punktów.

Dominic James (Lukoil Akademik) – w 2009 roku próbował się dostać do składu Millwauke Bucks, ale najpierw tuż przed Summer League złapał kontuzję, a następnie po tygodniu został odesłany do domu z obozu przygotowawczego.

Josh Heytvelt (KK Zagrzeb)  – w 2009 roku uczestniczył w Summer League w barwach Washingotn Wizards, ale nie zdołał wywalczyć angażu w ekipie ze stolicy

Dionte Christmas (CEZ Nymburk) – podobnie jak jego poprzednicy także w 2009 roku próbował swoich sił w Lidze letniej. Christmas rozegrał kilka spotkań w barwach Philadelphi 76ers, a następnie jeszcze parę w Clippers. Nigdzie jednak nie pokazał się na tyle dobrze aby podpisać kontrakt. Rok później próbował swoich sił jeszcze w Sacramento Kings, ale został odrzucony.

Michael Dunigan (Kalev Tallin) – młody center rok temu uczestniczył w workoucie organizowanym przez Portland Trail Blazers przed Draftem. Przymierzany był do drugiej rundy, ale ostatecznie nie został wybrany i wrócił na kolejny sezon do Estonii.

Jared Newson (Kataja) – rok temu rozegrał kilka spotkań w Las Vegas Summer League w barwach D-League Team razem z Cezarym Trybańskim, ale nie urzekł żadnego z GM-ów z NBA.

Jason Conley (Kataja) – uczestniczył w Summer League w 2005 wraz z ekipą Atlanta Hawks.

Reyshawn Terry (Brose Baskets) – wybrany z 44. numerem Draftu 2007 przez Orlando Magic. Jeszcze tego samego dnia został wymieniony za 60. pick (Milovan Rakovic) do Dallas Mavericks, ale w NBA nigdy nie było temu absolwentowi North Carolina zadebiutować. W 2010 roku rozegrał jeszcze kilka spotkań w Summer League w koszulce Blazers.

Nick Calathes (Panathinaikos) – 45. z kolei wybrany zawodnik Draftu 2009 roku. Zdecydowali się na niego włodarze Minnesoty Timberwolves, ale oddali go do Dallas za drugorundowy pick w kolejnym roku. Do składu zespołu NBA nie udało mu się dostać więc zakotwiczył w najlepszej greckiej ekipie gdzie spisuje się całkiem przyzwoicie.

Seamus Boxley (ZZ Leiden) – w 2005 roku grał w Summer League w barwach Blazers. Nic jednak to nie przyniosło i skończyło się na grze w NBDL w klubie Tulsa 66ers.

Jeremy Pargo (Maccabi Tel Aviv) – w Summer League występował jako zawodnik Pistons, Magic, Bobcats i Timberwolves. Ani razu jednak nie dało to rezultatu w postaci kontraktu z klubem NBA. W przeciwieństwie do brata Jannero.

Richard Hendrix (Maccabi Tel Aviv) – 49. numer Draftu wybrany przez Golden State Warriors. Nigdy jednak nie podpisał zawodowego kontraktu mimo późniejszych prób w Summer League w barwach Pacers i Hawks.

Bo McCalebb (Montepaschi Siena) – w 2009 roku uczestniczył w Las Vegas Summer League w barwach Sacramento Kings.

Trent Plaister (Zalgiris Kowno) – Wybrany przez Seattle Supersonics w 46. numerem Draftu 2008. Nie udało mu się jednak podpisać kontraktu. Grał jeszcze w ligach letnich w barwach 76ers i Bulls.

Omar Samhan (Zalgiris Kowno) – rok temu grał w barwach Dallas Mavericks w Summer League.

Thomas Adams (Asseco Prokom) – Zaliczył obozy z Celtics (2002), Bucks (2004) i Pacers (2008).

Gregory Stempin (FC Porto Ferpinta) – grał w Summer League w 2004 roku w składzie San Antonio Spurs.

Jamont Gordon (CSKA Moskwa) – nie wybrany w Drafcie 2008, został zaangażowany przez Philadelphię 76ers na Summer League, ale nie udało mu się podpisać kontraktu.

James Gist (Partizan Belgrad) – 57. wybór w Drafcie 2008 (Spurs). Nie podpisał kontraktu w NBA od razu i przeniósł się do Europy. PO dwóch latach spróbował swoich sił w Summer League, ale Spurs ponownie nie byli zainteresowani jego usługami.

Pete Mickeal (Regal Barcelona) – 58. numer Draftu 2002 (Dallas). Trenował najpierw z Mavs, a kiedy z niego zrezygnowano spróbował szczęścia w Knicks. Nowojorczycy nie dali mu szansy z powodu kontuzji.

Alan Anderson (Regal Barcelona) – nie wybrany w Drafcie dostał szansę na angaż w Charlotte Bobcats w 2005 roku. Nie wykorzystał jej jednak i wybrał występy w Europie gdzie najlepiej radził sobie w Maccabi i Barcelonie.

Byron Sanders (Lugano Tigers) – 6 gier w California Summer League w 2006 w barwach Lakers (1.7 pkt., 1.5 zb.). Bez większych efektów.

William Billy Keys (Budievielnik Kijów) – próbował się dostać do NBA przez grę w Summer League jako gracz Knicks, Pistons, Nuggets oraz Blazers. Trenował także na obozie Miami Heat w 2002 roku, ale nie otrzymał zaproszenia do składu zespołu z Florydy.

Grali w PLK:

Justin Hamilton (Spirou Chaleroi) – w sezonie 2006/07 rozegrał 15 meczów w Eurolidze w barwach Prokomu Sopot. Uzyskiwał w tym czasie średnio 5.1 pkt. W PLK rozegrał 17 spotkań zdobywając 6.9 pkt.

Willie Deane (SLUC Nancy) – 11 meczów w barwach Turowa Zgorzelec w rozgrywkach 2008/09. Średnio 9.4 pkt., 4.4 zb. i 3.4 ast.

David Moss (Montepaschi Siena) – rzucający obrońca z Uniwersytetu Indiana w sezonie 2006/2007 przyłożył się do świetnego sezonu Polpaku Świecie. Notował wtedy średnio 12 punktów i 4.8 zbiórek.

Daniel Ewing (Asseco Prokom) – trzykrotny mistrz Polski. W 106 meczach rzuca średnio 12.4 pkt. i rozdaje 3.4 asysty.

Courtney Eldridge (Asseco Prokom) – wcześniej w PLK występował w barwach Vikingu Gdynia, Basketu Kwidzyn i Polpharmy.

Qyntell Woods (Asseco Prokom) – Mistrz Polski 2009, 10, 11. MVP sezonu 2009.

Thomas Adams (Asseco Prokom) – w sumie 88 meczów w polskiej lidze w barwach czterech zespołów (Stal Ostrów, Anwil Włocławek, Polonia Warszawa i Asseco).

Chris Booker (Krka Nove Mesto) – były gracz Uniwersytetu Purdue rozegrał 40 meczów w TBL w Czarnych Słupsk. Średnio 12.2 punktów i 5.9 zbiórek.

Brody Angley (Lugano Tigers) – 25 spotkań w Polpharmie Starogard Gdański w sezonie 2009/10. Zdobywając brązowy medal z pomorską ekipą notował 7.4 punktów., 4.3 zbiórek i 3.2 asyst.

 

Jak widać z powyższej analizy, ciężko jest zdobywać tytuły w Europie bez koszykarzy z paszportem USA. W każdym szanującym się klubie jest zazwyczaj miejsce dla graczy mających wcześniej jakąś styczność z NBA. Tacy zawodnicy gwarantują zazwyczaj pewien wysoki poziom. Wielu jednak nie jest w stanie przestawić się na europejskie warunki i poprzestaje na przeciętności. W tegorocznym finale Euroligi spotkały się drużyny Panathinaikosu i Maccabi dysponujące naprawdę solidnymi Amerykanami. Wygrali Grecy mając w składzie Nicholasa, Calathesa i Batiste’a.

Ilu w sumie Amerykanów gra w Europie? Na takie zestawienie się nie natknąłem, jeśli ktoś z was widział kiedyś podobne to proszę o podzielenie się. Można to porównać jedynie do exodusu piłkarzy z Brazylii na cały świat. Jeśli dobrze pamiętam co roku około 1000 graczy z kraju kawy wyjeżdża w świat szukając szansy zarobienia na kopaniu piłki.

 

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Wojtek napisał(a):

    tylko serwis http://www.eurobasket.com może dać nam przybliżoną ilość koszykarzy z USA grających na europejskich parkietach. Ale też nie zawsze nadarzają za wszystkimi transferami. Jest zdecydowanie za duża rotacja amerykanami w składach klubowych.

  2. Piotr Gładczak napisał(a):

    Też tak mi się wydaje, aczkolwiek sądząc po tym jak dużo Amerykanów wyjeżdża po studiach „w świat” może to być orientacyjnie jeszcze większa ilość graczy niż tych Brazylijczyków w futbolu.
    pozdrawiam i dzięki za odpowiedź Wojtuś:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
MŚ U19 – co czeka Polaków w drugiej rundzie?

Polacy z dwoma zwycięstwami i jedną porażką zajęli pierwsze miejsce w grupie A i w kolejnej zmierzą na parkiecie się...

Zamknij