Podsumowanie trzeciego dnia MŚ U-19

Dzisiaj zakończyły się rozgrywki grupowe MŚ U-19 rozgrywanych na Łotwie. Drugie zwycięstwo odniosła reprezentacja Polski i wygrała rywalizację w grupie A. Jakie rozstrzygnięcia zapadły w innych grupach? Zapraszamy do przeczytania podsumowania.


Grupa A:

Polska – Rosja 87-70

Brazylia – Tunezja 97-56

Do przerwy nasi chłopcy remisowali z Rosją po 44. Decydującym momentem meczu był okres pod koniec trzeciej kwarty wygrany 18-5 kiedy od stanu 53-52 dla „Sbornej” nasi wyszli na prowadzenie 70-58. 23 punkty dla Polaków zdobył Przemysław Karnowski. Obszerniejsza relacja z tego meczu tutaj.

Brazylijczycy w pierwszej kwarcie pozwolili rzucić swoim rywalom tylko 9 punktów podczas gdy sami rzucili 23. Dzięki temu ich trener nie musiał nadwyrężać sił swoich liderów. Mimo tego Lucas Nogueira okazał się najlepszym strzelcem drużyny zdobywając 19 punktów i zbierając 10 piłek. Tunezja nie wygrała żadnego spotkania w grupie i juz szykuje się do powrotu do domu. Rozgrywający Maher Souabni rzucił 18 punktów i razem z Sofianem M’Radem (11 pkt., Central Hoops Berlin) zanotowali ponad połowę punktowych zdobyczy swojej drużyny.

1. Polska 2. Brazylia 3. Rosja 4. Tunezja

Grupa B:

Tajwan – Australia 65-93

Łotwa – Argentyna 62-69

Australijczycy odnieśli drugie zwycięstwo w mistrzostwach. Już do przerwy prowadzili 49-35, a po kolejnych 10 minutach przewaga urosła jeszcze o 14 punktów. Tajwańczycy, którzy przegrali wszystkie trzy mecze grupowe kolejny raz sromotnie polegli w walce na deskach. Udało im się wywalczyć tylko 27 zbiórek przy 41 Australii. Aż 34 punkty zdobył Anthony Drmic będący najlepszym strzelcem swojej drużyny jak i całej imprezy. Igor Hadziomerovic dołożył 25 oczek, a dla Tajwanu najwięcej rzucił Kang -Chiao Hung – 22.

Łotysze po dwóch bardzo udanych spotkaniach tym razem zaprezentowali się bardzo słabo. Szczególnie nie wyszła im pierwsza połowa kiedy zdobyli zaledwie 18 punktów. W tym czasie Argentyńczycy rzucili 32. Zawiódł przede wszystkim wybrany w tegorocznym Drafcie przez Spurs David Bertans. Lider miejscowych w ciągu 33 minut spudłował 16 z 19 rzutów z gry w tym wszystkie 11 trójek. W sumie zdobył 6 punktów i zebrał 8 zbiórek. Kolejny raz najlepszym strzelcem Albicelestes był Luciano Massarelli – 15 pkt.

1. Australia 2. Litwa 3. Argentyna 4. Tajwan

Grupa C:

Chorwacja – Korea 71-75

Litwa – Kanada 111-68

Chorwaci po wcześniejszych dwóch zwycięstwach przystąpili do tego meczu bez swoich dwóch liderów Dario Saricia i Toniego Katicia, którym trener Drazen Brajkovic dał odpocząć przed kolejną rundą zmagań. Grający bez presji Koreańczycy mimo wszystko niespodziewanie pokonali ekipę z Bałkanów. Do wygranej poprowadzili ich przede wszystkim Manjong Kim (19 pkt., 8 zb.) i Kim Hyeoung Jun (19 pkt.). Azjaci wygrali mimo fatalnej postawy na tablicach. Zebrali tylko 26 piłek przy 43 Chorwatów. Co ciekawe gracze spod znaku czerwono białej szachownicy zanotowali 22 zbiórki ofensywne, a 21 w obronie. Pod nieobecność Saricia najlepiej wśród Chorwatów wypadł Stipe Krstanovic – 19 pkt. i 16 zb.

Przewaga Litwinów już po 20 minutach wynosiła 33 punkty (61-28) i młodsi rodacy Sabonisa udowodnili, że są głównymi obok Amerykanów faworytami tej imprezy, a porażka z Chorwacją na inauguracje to wypadek przy pracy. Jonas Valanciunas ponownie zagrał niewiele. Tym razem tylko 14 minut, ale i tak w tym czasie zdołał „wykręcić” 15 punktów, 9 zbiórek i 4 bloki. Właśnie pod koszami Litwini kolejny raz zdominowali swoich rywali. Tym razem zdobyli 52 oczka z pomalowanego przy 32 Kanadyjczyków. Drugi bardzo dobry mecz z rzędu rozegrał Vyteniz Cizauskas, który zanotował 22 punkty i 5 asyst. 11 pkt., 4 prz. i 3 ast. zaliczył syn wspomnianego wyżej Aryvidasa Sabonisa Tautvydas. Dla bezradnych przybyszów z Ameryki Północnej 10 punktów i 9 zbiórek miał Dyshawn Pierre.

1. Chorwacja 2. Litwa 3. Kanada 4. Korea

Grupa D:

Serbia – Egipt 85-67

USA – Chiny 82-66

Serbowie już w pierwszej kwarcie osiągnęli 10-cio punktową przewagę (25-15), której nie oddali już do końca meczu. Egipcjanie nie byli w stanie nawiązać walki w tym spotkaniu. Jedynym zawodnikiem drużyny z Afryki, który był w stanie podjąć walkę z lepiej wyszkolonymi Serbami był Assem Ahmed (20 pkt., 11 zb., 4 prz.). 19-sto letni center z zespołu Al Zamalek podczas tych mistrzostw zainteresował na pewno wielu skautów notując średnio 20.3 pkt., 12 zb. i 1 blk., a w drugiej rundzie będzie mógł potwierdzić tylko swoje umiejętności. W ostatniej odsłonie europejska ekipa jeszcze powiększyła przewagę. 24 oczka rzucił trzeci najlepszy strzelec czempionatu Aleksandar Cvetkovic. Marko Gujanicic zanotował 11 punktów i 14 zbiórek.

Amerykanie po wygranej z Chinami zakończyli pierwszą fazę rozgrywek z kompletem zwycięstw. Już do przerwy wygrywali 44-28 i wydawało się, że do końca będzie łatwo i przyjemnie. Trzecią kwartę Azjaci wygrali 25-12 i na chwilę zrobiło się ciekawie. Ostatnia odsłona to jednak ponownie przewaga Amerykanów i dosyć wysoka wygrana. 17 punktów zdobył Jeremy Lamb z Connecticut. Doug McDermott (Creighton) dołożył 15 pkt., i 8 zb., a Tim Hardaway jr. (Michigan) i Kyhle Marshall (Butler) po 13. Mingxin Ju rzucił 17 oczek dla Chińczyków, którzy z trzema porażkami odpadli z dalszych gier.

1. USA 2. Serbia 3. Egipt 4. Chiny

Do kolejnej rundy awansowały po trzy najlepsze zespoły z każdej grupy. Sześć drużyn z grup A i B utworzyły grupę E, a ekipy z grup C i D tworzą F. W tej fazie zaliczone będą tylko zwycięstwa z drużynami, które awansowały. Tak więc Polacy przeszli dalej z bilansem 1-1.

Grupa E:

Brazylia

Australia

Polska

Rosja

Łotwa

Argentyna

Grupa F:

USA

Litwa

Serbia

Chorwacja

Kanada

Egipt

 

 

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Stara gwardia w Śląsku?

Jak udało nam się dowiedzieć niebawem skład drugoligowego Śląska Wrocław zasilić mogą dwaj bardzo doświadczeni gracze. Radosław Hyży i Mirosław...

Zamknij