Hinnant poprowadzi grę Anwilu

Nie Łukasz Koszarek ani nie Robert Skibniewski, a Louis Hinnant (27 lat i 193 cm wzrostu) wspomoże Marcina Nowakowskiego na pozycji rozgrywającego w ekipie Rottweilerów. Hinnant był na przełomie stycznia i lutego we Włocławku na testach i zrobił na szkoleniowcu bardzo dobre wrażenie.

Będąc w naszym klubie Louis pokazał nie tylko dobre umiejętności koszykarskie, ale również charakter, który sobie cenię. Jest osobą spajającą zespół, lubianą przez kolegów i kibiców. Gra dla drużyny, nie myśli o własnych osiągnięciach. To był nasz pomysł na rozgrywającego kilka miesięcy temu i to jest koszykarz na którego stawiamy również teraz. Chcemy być tak samo konsekwentni, jak konsekwentnie on sam buduje swoją karierę – mówi trener Emir Mutapcić.

Zawodowa kariera Hinnanta rozpoczęła się w Szwecji. Trafił tam do zespołu Sundsvall Dragons, z którym dzielnie walczył w półfinale play-off. Dobra renoma, jaką wyrobił sobie w Skandynawii sprawiła, że na sezon 2007/2008 przeniósł się do Finlandii. Choć jego Kataja nie zrobiła furory w lidze, to Hinnant zaliczył udane rozgrywki (średnio 18 pkt., 5,3 zb., 4,4 as. i 1,5 przech.). Na dwa kolejne sezony Amerykanin zadomowił się na Węgrzech. W tamtejszym ZTE Zalakeramia potwierdzał zarówno dobrą dyspozycję rzutową (13,6 pkt. w 2009/2010), jak i umiejętność właściwego rozdzielania piłek (6 as. w 2009/2010). Przyniosło to znakomite profity jego zespołowi (wywalczenie Pucharu i Mistrzostwa Węgier).

W sezonie 2010/2011 rozgrywający postanowił zmienić klimat i przeniósł się do ligi ukraińskiej. Jako solidny i już doświadczony koszykarz wywalczył tam intratny kontrakt, który jednak okazał się nie do wypełnienia przez popadający w kłopoty finansowe klub z miasta Krivoy Rog. Hinnant pozostał z zespołem do końca 2010 roku (notując średnio 10,2 pkt., 2,4 zb. 3,7 as. i 1,1 przech.)

Roczna umowa z Louisem Hinnantem oraz pozyskanie Marcina Nowakowskiego sprawiają, że pozycję rozgrywającego Anwil ma już obsadzoną. – Ta para daje dużo większe możliwości niż zawodnicy, których mieliśmy wcześniej do dyspozycji. Louis jest wysokim, silnym i szybkim koszykarzem, który może grać na pozycjach 1-2. Ponieważ jego zmiennik jest utalentowanym Polakiem, mamy duże pole manewru. Na chwilę obecną to optymalne rozwiązanie dla Anwilu – podsumowuje trener Emir Mutapcić.

Info za: WTKAnwil.com.pl

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Mac napisał(a):

    Ten Hinnant nie powala mnie na kolana, ale może okazać się solidnym zawodnikiem. Rewelacji jednak żadnej się nie spodziewam.

  2. woy9 napisał(a):

    poczekamy na zapowiadane pozycję tj. trójkę i piątkę z USA. Jak na razie transfery Anwilu są poniżej moich oczekiwań. Czyżby chodziło o mniejszy budżet (sprawa I.G.) ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Plan drugiej fazy Mistrzostw, na początek z Łotwą

Z pierwszej fazy do drugiej, także grupowej, awansowały po trzy najlepsze zespoły z każdej z czterech grup. Utworzyły gr. E...

Zamknij