Margo Dydek….

Bardzo przykra wiadomość nadeszła dziś na ranem z Brisbane w Australii. Znajdująca się od tygodnia w stanie śpiączki farmakologicznej Małgorzata Dydek zmarła w wieku 37 lat.


Z Margo wiążą się tylko pozytywne wspomnienia. Wiecznie uśmiechnięta, inteligentna, a do tego wspaniały sportowiec. Ciągle widzę siebie jako małego szkraba, który wstaje w nocy żeby oglądnąć mecz Małgosi w TVN-ie w przerwie pomiędzy kolejnymi sezonami w NBA. To wtedy po Mistrzostwie Europy zdobytym na polskich parkietach w 1999 zaczął się boom na koszykówkę w wydaniu kobiecym. Krótkotrwały co prawda, ale nieodłącznie związany właśnie z Margo.

W tymże 1999 roku została wybrana najlepszą koszykarką w Europie w prestiżowym plebiscycie La Gazetta dello Sport. Rok wcześniej powróciła do Polski z wojaży po Europie. Wróciła, aby grać w barwach Lotosu Gdynia, z którym siedmiokrotnie wygrała PLKK. Przede wszystkim jednak dwa razy zajęła wraz z koleżankami drugie miejsce w Final Four Euroligi o co prowadzona w dużej mierze prowadzona przez amerykańskie koszykarki Wisła Kraków walczy od lat bezskutecznie.

To drugie miejsce w finałowym turnieju Euroligi kobiet prześladowało ją od zawsze i na zawsze. Zresztą prześladował ją głównie brak wygranej w tej rywalizacji. Pierwszy raz zagrała ze swoją drużyną wśród czterech najlepszych ekip Europy w 1994 roku wraz z legendarną niemal w Polsce Olimpią Poznań. Potem były jeszcze czwarte miejsce rok później z francuskim Olympic Valenciennes i kolejne drugie z Pool Getafe Madryt (’98).  Przed pięcioma laty jeszcze raz była „tylko” druga ze swoim ostatnim europejskim klubem Ros Caseres Walencja.

Cała jej kariera (Kariera przez duże K) to ciąg wielkich sukcesów, którymi przecież były także te drugiej miejsca. Niewiele jest koszykarek w historii, które mogłyby się pochwalić taką ilością występów w FF Euroligii i to w tak dużym przedziale czasowym.

Pamiętamy również Margo (bo właśnie stamtąd ten skrót od jej imienia) z gry za oceanem. W 1999 została wybrana z pierwszym numerem Draftu WNBA  przez San Antonio Silver Stars. Występowała tam nieprzerwanie aż do 2005 roku. Później przez trzy sezony reprezentowała barwy Connecticut Sun, a w ostatnim roku gry w kobiecej NBA zagrała w damskiej odmianie Lakers czyli Los Angeles Sparks.

W USA była uwielbiana. Jest liderką wszech czasów pod względem zablokowanych rzutów w karierze (877),  a także średniej bloków na mecz (2.72). Razem z legendą ligi WNBA Lisą Leslie dzierży rekord, który ciężko będzie kiedykolwiek poprawić czyli boków w jednym spotkaniu. 7 czerwca 2001 w meczu Sparks przeciwko Orlando Miracle zablokowała rywalki aż 10 razy. Osiem razy była najlepiej blokującą sezonu. Zajmuje siódme miejsce pod względem liczby zbiórek w karierze w WNBA.

Gosia w ostatnich latach wyjechała do Australii by żyć w tym pięknym kraju wraz z mężem Davidem Twiggiem. Mają dwóch synków. W Brisbane zajmowała się trenowaniem koszykarek z zespołu Northisde Wizards.

Będzie nam Ciebie brakować Gosiu, Margo Ptysiu……….

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kolejny przystanek Szczubiała to Tarnobrzeg

Były szkoleniowiec kadry w kolejnym klubie PLK 54-letni szkoleniowiec prowadził już w swojej karierze Pogoń Rudę Śląską, Polonię Warszawa, Polpharmę...

Zamknij