Karnowski i Gonzaga nie zwalniają tempa

Przemysław Karnowski zdobył 19 punktów dla Gonzaga Bulldogs w wygranym meczu z Saint Mary’s Gaels 74:64. Zespół reprezentanta Polski pozostaje niepokonany w koszykarskiej lidze NCAA. Ma już 26 zwycięstw i jest bliski zakończenia sezonu bez porażki.

Środkowy z Torunia był w sobotę najlepszym strzelcem i zbierającym zespołu. Wyszedł w pierwszej piątce, grał 25 minut i popisywał się skutecznością. Trafił dziewięć z 13 rzutów za dwa punkty i jeden z dwóch wolnych. Zanotował także dziewięć zbiórek (siedem w obronie, dwie w ataku), asystę, przechwyt, stratę i dwa faule.

Wyjazdowy mecz klasyfikowanej na pierwszym miejscu w ligowym rankingu Gonzagi z Saint Mary (numer 20) był według fachowców ostatnią przeszkodą dla Bulldogs na drodze do utrzymania miana jedynej niepokonanej drużyny w rozgrywkach.

Spotkanie w McKeon Pavillon w kalifornijskiej miejscowości Moraga wywołało olbrzymie zainteresowanie. W końcu po raz pierwszy od 1955 roku i wizyty ekipy San Francisco z Billem Russellem przyjechał tu zespół numer 1 w rankingu. Na trybunach zasiadł komplet 3500 tys. widzów.

Był to najbardziej wyrównany mecz, jaki w tym sezonie stoczyła Gonzaga, wygrywająca zwykle różnicą kilkudziesięciu punktów. Po pierwszej połowie Bulldogs prowadzili 40:31, m.in. dzięki udanemu fragmentowi w jej końcowej części, wygranemu 17:2. W drugiej połowie utrzymali prowadzenie, nie pozwalając rywalom zbliżyć się bardziej niż na pięć punktów. Rolę Russella pełnił w zwycięskim zespole Karnowski, w ataku trudny do zatrzymania dla obrońców rywali, w obronie stanowiący zaporę nie do przebycia.

„Było wiele szumu w związku z tym meczem. Wiedzieliśmy, że mamy tu przyjechać i grać agresywnie” – skomentował Karnowski.

W obecnych rozgrywkach mierzący 216 cm, 23-letni Polak jest drugim strzelcem (średnio 12,4 pkt) i zbierającym (5,7 zb.) bardzo zbilansowanej drużyny ze Spokane. Niedawno zapisał się w historii klubu, awansując na pierwsze miejsce klasyfikacji graczy z największą liczbą zwycięstw. Obecnie ma ich 126 przy zaledwie 13 przegranych. Dotychczasowy lider, Kanadyjczyk Kevin Pangos, z którym Polak grał w poprzednich sezonach, ma bilans 122-20.

„On jest podmiotem w naszej grze. Niewielu jest w lidze akademickiej graczy takich jak Przemek. Jest wysoki, a potrafi znakomicie podawać. Poza tym z jego masą trudno go +przestawić+ pod koszem. To znakomita ochrona naszej obręczy” –

powiedział o reprezentancie Polski trener Bulldogs Mark Few, który przed kilku laty specjalnie przyjechał do Legionowa, gdzie ligowy mecz z Polonią Warszawa w barwach Siarki Tarnobrzeg rozgrywał Karnowski, by namówić torunianina do gry w jego zespole.

Karnowski wrócił w bieżących rozgrywkach do rywalizacji o punkty po długiej przerwie spowodowanej kontuzją kręgosłupa i skomplikowanej operacji, którą przeszedł w USA w sylwestrową noc 2015 roku. I rozgrywa najlepszy sezon w karierze.

Podobnie jak ekipa Gonzagi, jedyna niepokonana w lidze (26-0), dla której jest to najlepszy start w rozgrywkach w historii. Do końca sezonu regularnego pozostały jej cztery spotkania, w tym trzy na własnym parkiecie. Jeśli nie poniesie porażki, będzie 20. zespołem w historii NCAA, który zakończył rozgrywki z czystym kontem. Ostatnio w 2015 roku takim wyczynem popisały się Wichita State i Kentucky.

Info za:PAP

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zajcew wraca do Rosy

Jak spekulowano od kilku dni, ukraiński podkoszowy, Igor Zajcew (210 cm), wraca w szeregi Rosy Radom. Po nieudanej przygodzie w...

Zamknij