Podsumowanie XXI kolejki w TBL

Za nami najdłuższa kolejka sezonu 2014/15 , która trwała aż sześć dni. Wszystko zaczęło się meczem w poprzedni czwartek , rozgrywanym w Starogardzie Gdańskim, a zakończyło dziś, spotkaniem w Gdyni. Zapraszam zatem na podsumowanie wydarzeń w XXI kolejce.

POLPHARMA – PGE TURÓW (0-2) 110:126

Spotkanie w którym nie było mowy o obronie rolę faworyta w pełni spełnili zawodnicy Mistrzów Polski. Podopieczni Miodraga Rajkovića zanotowali zespołowy rekord sezonu w postaci 126 punktów. Wskaźnik skuteczności za dwa punkty i za trzy punkty zgorzelczan oscylował na poziomie 58%, przy czym goście trafili 19 rzutów dystansowych (kolejny rekord sezonu drużyny PLK). 23pkt/10zb/7as zanotował Mardy Collins, a 26 oczek dołożył Tony Taylor. Najskuteczniejszym w meczu okazał się Tony Meier, autor 29 oczek dla Polpharmy. Bolączką miejscowych była przegrana walka na tablicach 25-37 oraz zbyt niska liczba punktów od polskiej kolonii graczy (36 w porównaniu z 44 punktami Polaków ze Zgorzelca).

ŚLĄSK – POLFARMEX 78-68 (2-0)

Gospodarze po raz drugi w rozgrywkach męczyli się z niżej notowanym beniaminkiem. Ani Łukasz Wiśniewski (2/6 z gry i 6 pkt), ani Vuk Radivojević (3/5 z gry, 9 pkt) nie byli w stanie kontrolować przebiegu wydarzeń na parkiecie w Orbicie. Ciekawie było pod koszami, gdzie Aleksandar Mladenović (19 pkt i 6 zb) toczył bój z Kevinem Johnsonem (18 pkt i 12 zb). Wrocławianie mieli sporo szczęścia, bowiem w czwartej kwarcie kontuzji – skręcenia stawu skokowego – nabawił się Kamil Łączyński i opuścił najważniejsze fragmenty meczu. W nich Śląsk – po wysoko przegranej drugiej kwarcie (14-23) złapał na chwilę swój rytm. Rzuty za trzy punkty Denisa Ikovleva (12 pkt) i Jakuba Dłoniaka (17 pkt) pozwoliły na odskok od rywala i zbudowanie przewagi punktowej, która w ostatecznym rozrachunku wyniosła 10 oczek. Niestety podopieczni Jarosława Krysiewicza postawili na rzuty trzy punktowe (najgorzej rzucająca ekipa w PLK) i ostatnich siedem prób dystansowych nie trafiło do kosza rywala. Śląsk przerwał złą serię 4 porażek z rzędu (wliczając w nią Puchar Polski).

WILKI MORSKIE – STELMET (0-2) 70-76

W Szczecinie nie doszło do sensacji , mimo faktu, że naprzeciwko swojej byłej drużyny stanął Mihailo Uvalin. Wicemistrzowie kraju zbudowali 17-punktową zaliczkę do przerwy meczu, a następnie małym kosztem sił rozgrywali drugie 20 minut. Quinton Hosley zanotował 20pkt/7zb/5przech będąc numer jeden postacią całego spotkania. Goście wymusili 16 strat rywala oraz pozwolili im tylko na trzy trafienia zza łuku przy 16 próbach. Na dodatek nie dali się rozpędzić dwóm amerykańskim obwodowym – Cashmere’owi Wrightowi (5 pkt) i Rodney’owi Greenowi (9 pkt). Saso Filipovski łącznie z Pucharem Polski, zwyciężył w 15 z ostatnich 16 spotkań Stelmetu.

AZS KOSZALIN – JEZIORO (2-0) 102-75

W spotkaniu bez historii i bez Dominique’a Johnsona goście nie mieli najmniejszych szans przy konfrontacji z trzecią obecnie siłą ligi. Devon Austin (18 pkt) trafił 4 z 7 trójek, Qyntel Woods zanotował dublet z 23 pkt i 12 zb , natomiast Ivan Radenović dołożył 15 pkt i 6 zb prowadząc AZS łatwej i planowej wygranej. Debiutujący po stronie gości – Keion Bell – zapisał na koncie 21 pkt , będąc w pierwszym meczu PLK najlepszym strzelcem swojej drużyny. Miejscowi znów zagrali bez rehabilitującego się Szymona Szewczyka.

MKS DĄBROWA – POLSKI CUKIER 80-92 (0-2)

Polski Cukier Toruń pozostał w walce o play off i wygrał na trudnym terenie. Wielka w tym zasługa pary podkoszowych – Żarko Comagića (22 pkt i 7 zb) który imponował efektownymi wsadami po dograniach Willa Franklina (12 pkt i 11 as) – oraz Seana Denisona (25 pkt i 10 zb). Goście dzięki temu duetowi opanowali walkę na tablicach 37-27 i potrafili ograniczyć Davida Weavera do poziomu 11 pkt. Obwodowa para amerykańskich strzelców – Ken Brown (21 pkt) i Myles McKay (23 pkt) stanowiła słabą przeciwwagę dla lepiej broniących rywali, jak również lepiej zorganizowanych w ataku gości. Plan taktyczny Miliji Bogievića wziął górę nad częstym strzelaniem z dystansu gospodarzy (8/23 za trzy pkt).

TREFL – ANWIL (2-0) 72-60

Telewizyjne spotkanie nie przyciągnęło przed odbiorniki zbyt wielu fanów, a jednostronny przebieg meczu nie był najlepszą formą promocji dla ligi. Gospodarze prowadzeni w ataku przez Eimantasa Bendziusa (24 pkt) załatwili sprawę wygranej jeszcze przed przerwą (42-24). Dobra druga kwarta Michała Michalaka (14 pkt) potwierdziła , iż Trefl jest jak na razie bliżej play off. Włocławianie nie pokazali zaangażowania, woli walki czy ambicji , ani nie udowodnili niczego swojemu ex trenerowi, Mariuszowi Niedbalskiemu. Deonta Vaughn i Chase Simon jako prowadzący grę niczego dobrego nie wróżą włocławianom w tym sezonie. Ich selekcja rzutowa zostawia wiele do życzenia (łącznie 7/24). Dla Anwilu końcowy wynik nie odzwierciedla przebiegu całego spotkania.

WIKANA START – ROSA (0-2) 67:81

Równie jednostronne spotkanie co mecz Trefla z Anwilem, z tymże w Lublinie zdecydowaną górą byli goście. Rosa prowadziła do przerwy 51-29, a największą przewagą gości okazały się podkoszowe centymetry. John Turek (17 pkt i 9 zb), Łukasz Majewski (14 pkt) i Kim Adams (10 pkt i 8 zb) ogrywali Isaaca Wellsa (12 pkt, 3/12 z gry) oraz Roberta Lewandowskiego (8 pkt i 6 zb). Rosa trafiła 9 trójek, zanotowała 48% skuteczności z gry, podczas gdy miejscowi na własnym parkiecie, zaliczyli tylko 38% skuteczności z gry.

ASSECO – ENERGA CZARNI (1-1) 84:79

Emocjonujące spotkanie w Gdyni zakończyło się dogrywką, w której dwie celne trójki Przemysława Frasunkiewicza (15 pkt i 4×3 pkt) oraz seria trafień Ovidijusa Galdikasa (19 pkt i 9 zb) zapewniły tryumf gospodarzom. Gdynianie – a zwłaszcza A.J. Walton (28 pkt, 9 as, 6 przech) – znaleźli receptę na zatrzymanie Jerela Blassingame’a (4 pkt, 5 as, 5 strat). Ponadto najgorszy mecz , pod względem skuteczności, rozegrał wśród słupszczan niedawno pozyskany Drago Palić (3/11 z gry). Karol Gruszecki po bezbarwnej pierwszej połowie (0 pkt), wszystkie 17 oczek zdobył w finałowych 25 minutach meczu. Mantas Cesnauskis przy powrocie do składu Czarnych Panter zaliczył 1 celny rzut przy 7 próbach z gry.

——————————————————

MVP XXI kolejki: ex equo A.J.Walton (28/9/6) i Mardy Collins (23/10/7)

Najlepszy rezerwowy: Żarko Comagić (22 pkt)

Lucky looser, czyli szczęśliwy przegrany : Tony Meier (29 pkt)

Zespół XXI kolejki: Polski Cukier Toruń , za ważną wygraną w perspektywie walki o play off. Beniaminek z Torunia ma w nogach serię 4 wygranych spotkań.

Siedmiu wspaniałych w XXI kolejce:

Mardy Collins (Turów, 23 pkt, 10 zb, 7 as)
Eimantas Bendzius (Trefl, 24 pkt)
Sean Denison (Polski Cukier, 25 pkt , 10 zb)
Żarko Comagić (Polski Cukier, 22 pkt, 7 zb)
Qyntel Woods (AZS, 23 pkt i 12 zb)
Quinton Hosley (Stelmet, 20 pkt, 7 zb, 5 przech)
A.J. Walton (Asseco, 28 pkt, 9 as, 6 przech)

Rekordy XXI kolejki:

punktów – 29 – Tony Meier (Polpharma)
asyst – 12 – Jessie Sapp (Polpharma)
zbiórek – 12 – Kevin Johnson (Polfarmex)
przechwytów – 6 – A.J. Walton (Asseco)
bloków – 3 – Kim Adams (Rosa)
strat – 10 – A.J. Walton (Asseco)

Szaleni strzelcy po XXI kolejkach:

– Szymon Długosz (Polpharma) – 11/42 z gry
– Grzegorz Małecki (MKS) – 15/55 z gry
– Krzysztof Jakóbczyk (Polpharmex) – 18/60
– Mantas Cesnauskis (Czarni/Śląsk) – 15/68

Liderzy w double-double po XXI kolejkach:

11 – Kevin Johnson,
10 – Ovidijus Galdikas,
7 – Sean Denison,
6 – Damian Kulig,
5 – Evan Ravenel,
4 – Darrell Harris, Szymon Szewczyk, Tautvydas Lydeka, Konrad Wysocki, Qyntel Woods, William Franklin

Wyścig po najlepszego debiutanta sezonu

Vlad Sorin Moldoveanu (16 pkt)
– Denis Ikovlev (15 pkt)
– Kwamain Mitchell (14 pkt)
– Kyle Shiloh (14 pkt)
– Goran Vrbanc (14 pkt)
– Sean Denison (12 pkt)
– Mardy Collins (12 pkt)
– William Franklin (11 pkt)
– Bryon Allen (10 pkt)
– Tautvydas Lydeka (10 pkt)
– Devon Austin (10 pkt)
– Chris Wright (9 pkt)
– Myles McKay (8 pkt)

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *