Pierwsza wygrana Wisły w Eurolidze. Mocny debiut Beard.

Autor: Quentin

Pierwsze zwycięstwo w obecnych rozgrywkach Euroligi Kobiet zanotowały zawodniczki Wisły Can Pack Kraków pokonując przed własną widownią Spartak Moskwa 76:64. W drużynie z Krakowa zadebiutowała dzisiaj zgłoszona dosłownie rzutem na taśmę Amerykanka Alana Beard.

I przyznać należy w tym miejscu, że debiut w jej wykonaniu był świetny. 13 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty i jeden przechwyt to niezły wynik jak na pierwszy występ w nowym zespole.To jednak nie ona była głównym autorem zwycięstwa Wiślaczek, a jej amerykańska koleżanka – Tina Charles, czyli jak kto woli „Dwight Howard w spódnicy”.

Wisła mecz rozpoczęła dość nerwowo. Spartak wykorzystywał nie poukładaną obronę gospodyń, dobrze ustawiając się na pozycjach rzutowych, trafiając w pierwszej kwarcie cztery rzuty z dystansu. Wisła jednak doszła do siebie, a sygnał do ataku dała Anke De Mondt oraz Charles. Swoje pierwsze punkty w Krakowie zdobyła wkrótce także Beard.

Druga kwarta to już zdecydowanie lepsza gra Wisły i popis umiejętności Tiny Charles, która już po pierwszych dwudziestu minutach miała na koncie 20 „oczek”! Brak odpowiedzi na najlepszą zawodniczkę ligi WNBA minionego sezonu spowodował, że Wisła schodziła na przerwę prowadząc 43:35.

Po zmianie stron od runu 7:0 rozpoczęły Krakowianki, jednak przyjezdne nie załamały się wcale i podjęły jeszcze walkę za sprawą chwilowego odpoczynku Charles i głównie dzięki temu nie dały odskoczyć na więcej niż 8 punktów podopiecznym Hernandeza.

Ostatnia kwarta nie przyniosła zmiany obrazu gry, a do poziomu Charles dostosowały się wykazujące świetną robotę w obronie Ouvina, De Mondt i Beard oraz na atakowanej tablicy przydała się Żurowska, która sprawiała lepsze wrażenie niż Węgierka Horti, która wyraźnie nie miała dzisiaj dnia. Ostatecznie Wisła Can Pack Kraków pokonała niepokonaną dotąd ekipę z Moskwy 76:64. Oby tak dalej.

Na uwagę zasługuje również fakt wspaniałej atmosfery, jaką zgotowali kibice Wisły Kraków, nie szczędząc dzisiaj gardeł. Przy takim tumulcie w takim właśnie „kotle” każdemu przeciwnikowi musi grać się źle. A, że nie są to słowa rzucane na wiatr niech poświadczy o tym chociażby Rebekka Hammon (1/10 z gry), Candice Dupree (3/9) czy Seimone Augustus (7/18) mylące się niejednokrotnie z łatwych pozycji.

Wynik: Wisła Can-Pack Kraków vs. Sparta&K Moscow Region Vidnoje 76:64 (24:22, 19:13, 16:16, 17:13)

Wisła Can-Pack: Tina Charles 26(13zb), Anke De Mondt 18, Alana Beard 13, Cristina Ouvina 12, Justyna Żurowska 4, Dora Horti 3, Paulina Pawlak 0, Daria Mieloszyńska 0, Katarzyna Krężel 0

Dla Spartaka najwięcej punktów rzuciła Augustus – 16

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Hubert napisał(a):

    Byłem na hali. Fantastycznie grała Wisełka! Teraz tylko wygrywać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Stelmet w Eurocup znów w Sportklubie

Walczący o awans do fazy pucharowej koszykarze Stelmetu Zielona Góra w trzeciej kolejce Eurocup zmierzą się na wyjeździe z mistrzem...

Zamknij