Skarb Kibica PLK 2012/13 – Jezioro Tarnobrzeg

Wielkimi krokami zbliża się kolejny sezon PLK. Większość drużyn zamknęła już składy. Nadszedł czas na prezentację i ocenę tego co udało im się zbudować. W swoim trzecim sezonie w PLK Jezioro Tarnobrzeg po raz kolejny będzie skazane na walkę w dolnej części tabeli. Klub ma budżet zbliżony do wymaganego przez ligę minimum, co nie daje nadziei na poprawę. Na stanowisku pozostał trener Dariusz Szczubiał i podstawowym pytaniem pozostaje: Czy i tym razem wynalezieni przez niego w kraju i za oceanem zawodnicy będą w stanie zaskoczyć rywali?

JEZIORO TARNOBRZEG

Ubiegły sezon: 9 miejsce po rundzie zasadniczej z bilansem 10-14. W II etapie drużyna zanotowała bilans 7-7, co dało jej 4 miejsce w dolnej grupie i ostatecznie 10 miejsce w PLK.

Trener: Drugi sezon „Jeziorowców” prowadził będzie Dariusz Szczubiał. Będzie to dla niego zarazem 13 sezon jako trenera w PLK. Dotychczas jednak nie odniósł żadnych wielkich sukcesów, a najlepszym wynikiem było 4 miejsce z Polonią Warszawa w sezonie 2002/03. Tylko w 3 z 12 sezonów udało mu się ze swoimi zespołami uzyskać więcej zwycięstw niż porażek, a w całej karierze w PLK notuje bilans 156-175. Trener Szczubiał preferuje szybką grę w amerykańskim stylu. Dlatego lubi opierać swoje zespoły o zawodników zza oceanu. Trzeba mu przyznać, że potrafi wyłowić tam niezłych graczy za nieduże pieniądze. W szczególności lubuje się w graczach typu ulicznego, którzy dobrze czują się w jego swobodnej taktyce. Potrafi też dobrze dobrać polskich zadaniowców, którzy stanowią uzupełnienie dla amerykańskich liderów. Ocena: 3

Obrońcy: Parę obrońców będzie najprawdopodobniej tworzyć dwójka Amerykanów. Christopher Long jest absolwentem Uniwersytetu Elon z I Dywizji NCAA, a ostatni sezon spędził w rumuńskim BC Perla Harghitei Miercurea Ciuc. Zapewne to on będzie zawodnikiem odpowiedzialnym za kreowanie gry Jeziora. To inteligentny rozgrywający z całkiem niezłym przeglądem pola. Dysponuje też dobrym rzutem, a w ubiegłym sezonie trafiał z 42,5% skutecznością z dystansu. Jest przy tym szybki z piłką i przydatny w obronie. Jego statystyki z rumuńskiej ekstraklasy to 15,8 punktu i 5,0 asyst na mecz. Obok niego biegał będzie drugi rozgrywający Matthew Addison. Na nim będzie spoczywać przede wszystkim zadanie zdobywania punktów. W ataku bazuje na swojej szybkości, dynamice i dobrym dryblingu. W ostatnim czasie grywał na turniejach w Anglii i Francji, a poprzedni sezon spędził na uczelni Hardin-Simmons w III Dywizji NCAA. Był tam niekwestionowaną gwiazdą. Ze średnią 28,6 punktu został trzecim najlepszym strzelcem całej dywizji. Dokładał do tego 4,7 asysty i 2,5 przechwytu. Świetna gra zaowocowała występem w meczu All-Star. Podobnie jak w ubiegłym sezonie Josh Miller, także Addison, może udowodnić, że trener Szczubiał ma nosa do filigranowych (Addison ma 173 cm wzrostu) obrońców zza oceanu. Trzecim rozgrywającym w kadrze drużyny jest syn Prezesa klubu Piotr Pyszniak. W poprzednim sezonie zagrał w 11 spotkaniach w PLK wyróżniając się w tym czasie trafieniem 6-na-7 rzutów za trzy. W tym roku będzie walczył o więcej minut, ale w tej chwili nie jest to jeszcze zawodnik gotowy do gry na tym poziomie. Na ławce pozostają jeszcze utalentowani wychowankowie 18-letni Bartosz Szczytyński i  17-letni Rafał Walski. Minuty na pozycji rzucającego obrońcy może też dostawać Jakub Dłoniak. Ocena: 3=

Jakub Dłoniak / fot. echodnia.eu

Skrzydłowi: Najlepszym polskim zawodnikiem w kadrze zespołu z Tarnobrzega jest zdecydowanie wspomniany Jakub Dłoniak. Dopiero 2 lata temu w wieku 27 lat zadebiutował w PLK i od razu wywalczył nagrodę Najlepszego Polskiego Debiutanta i zagrał w Meczu Gwiazd. W ubiegłym sezonie miał problem z przystosowaniem się do rygorystycznej i poukładanej koszykówki trenera Uvalina co zaowocowało słabszą grą i wypadnięcie z rotacji w końcówce sezonu. Teraz ma szansę się odbudować i udowodnić jak dobrym jest strzelcem. W Jeziorze został wybrany kapitanem drużyny i będzie na nim spoczywała duża odpowiedzialność. Bez niego polska rotacja „Jeziorowców” wygląda bardzo skromnie nawet w porównaniu z klubami z zaplecza ekstraklasy. W ubiegłym sezonie zdobywał średnio 7,2 punktu na mecz, a w tym może spokojnie podwoić ten rezultat. Drugim skrzydłowym będzie przybywający z D-League Xavier Alexander.  To wszechstronny zawodnik, który może grać na kilku pozycjach i czuje się dobrze w grze zarówno pod koszem jak i na obwodzie. Wobec braków wśród wysokich graczy w Tarnobrzegu mimo swoich niecałych 2 metrów wzrostu będzie zapewne występował jako podkoszowy. Ma ku temu predyspozycje, bo potrafi się dobrze przepychać w pomalowanym i zastawiać rywali w walce o zbiórki. W ostatnim sezonie w barwach Tulsa 66ers zdobywał 6,3 punktu i 3,3 zbiórki w niecałe 22 minuty na parkiecie. O spore minuty na parkiecie będzie walczył też debiutujący w PLK niski skrzydłowy Krzysztof Krajniewski. W ubiegłym sezonie na parkietach I ligi wywalczył z drużyną Startu Gdynia awans do ekstraklasy. Nie był jednak czołowym zawodnikiem drużyny. Na parkiecie spędzał średnio zaledwie 10,5 minuty w spotkaniu notując w tym czasie 3,8 punktu i 1,6 zbiórki. Krajniewski ma jednak duże rezerwy co pokazał już w sparingach i z pewnością stać go na bycie solidnym zmiennikiem w PLK. Sam zawodnik zapowiada walkę o miejsce w pierwszej piątce. W rotacji swoją szansę dostanie też 18-letni silny skrzydłowy Jakub Patoka. To niewątpliwie jeden z czołowych zawodników rocznika 1994.Dobrze spisywał się w podkoszowej grze w rozgrywkach młodzieżowych i w II lidze. Do rywalizacji na parkietach PLK z innymi zawodnikami na swojej pozycji z pewnością musi nabrać masy i popracować nad swoją siłą. Na ławce jest jeszcze 17-letni Piotr Pandura, który ostatni sezon spędził w SMS PZKosz Władysławowo. Wychowanek zespołu z Tarnobrzega reprezentował Polskę na ubiegłorocznych ME U16, gdzie jednak pełnił marginalną rolę. Ocena: 3-

Środkowi: Pierwszym centrem zespołu z konieczności wypełnienia wakatu dla drugiego gracza z polskim paszportem na parkiecie będzie Dawid Przybyszewski. Ma on za sobą solidne cztery sezony w NCAA na uczelni Vanderbilt grającej w silnej konferencji SEC. Ostatni dwa sezony spędził w II lidze i I lidze w SIDEnie Polski Cukier Toruń, ale wcześniej grał 4 lata na parkietach PLK. Niestety jest to zawodnik, który mimo swoich 2 metrów i 15 centymetrów wzrostu na pewno nie będzie postrachem dla innych środkowych ligi. Jak na swoje warunki fizyczne zaskakująco często w ataku próbuje akcji na obwodzie choć trafiał przyzwoite 33% z dystansu w ostatnim sezonie. Notował też 5,9 punktu i 4,2 zbiórki na mecz. W zespole jest też bardzo doświadczony weteran Rahshon Turner. Grał w wielu europejskich klubach we Francji, Holandii, Hiszpanii i ostatnio w Izraelu jednak większość czasu w niższych ligach. Szczytem jego kariery była gra we francuskiej Pro A gdzie występował w zespołach Le Mans i u boku Dainiusa Adomaitisa w Gravelines Dunkierka. Ostatni sezon spędził w Hapoelu Yokneam, gdzie udowodnił, że pomimo swoich 37 lat wciąż może grać na wysokim poziomie. Na izraelskich parkietach notował 18,5 punktu i 11,2 zbiórki na mecz. Ocena: 3-

Hala/kibice: Tarnobrzeżanie swoje spotkania rozgrywają w jednej z najmniej urodziwych hal w PLK OSiR „Wisła” im. Alfreda Freyera. Wygląda ona jak z poprzedniej epoki, ale kibice potrafią stworzyć w niej całkiem niezłą atmosferę. W przyszłości klub będzie musiał przenieść się do większego obiektu, bo obecna hala zapewnia zaledwie 1350 miejsc siedzących.

Cele/możliwości: Ten sezon dla Tarnobrzeżan będzie dopiero trzecim w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jezioro utrzymywane głównie z pieniędzy miasta jest jednym z najbiedniejszych klubów w PLK. To widać było przy budowie składu, który został oparty na mających wiele do udowodnienia Polakach i wyszperanych przez trenera Szczubiała Amerykanach. Jedno jest pewne. „Jeziorowcy” będą grali szybko i dynamicznie realizując przypominającą grę na streetballowych boiskach taktykę „dribble-drive motion”. Zawodnicy zostali dobrani właśnie do takiej gry i mogą czasami zaskoczyć rywali. Bardzo ważnym graczem będzie Jakub Dłoniak, bo jeśli on będzie miał słabszy dzień ciężko będzie zapełnić tak powstałą lukę w rotacji polskich zawodników. Całość wygląda dużo słabiej niż w poprzednim sezonie, a kibicom z Tarnobrzega pozostaje wierzyć w umiejętności scoutingowe Dariusza Szczubiała.

Prognoza: Dół tabeli. Każde zwycięstwo nad zespołem innym niż Start Gdynia będzie niespodzianką. Miejsca 11-12.

Możliwa pierwsza piątka:

Long

Addison

Dłoniak

Alexander

Przybyszewski

 

 

 

 

 

 

Skład drużyny:

Matt Addison USA 1987 172 cm rozgrywający
Piotr Pyszniak POL 1992 181 cm rozgrywający
Christopher Long USA 1987 187 cm obrońca
Jakub Dłoniak POL 1983 193 cm obrońca/skrzydłowy
Xavier Alexander USA 1988 198 cm obrońca/skrzydłowy
Rafał Walski POL 1995 197 cm obrońca/skrzydłowy
Bartosz Szczytyński POL 1994< 191 cm obrońca/skrzydłowy
Piotr Pandura POL 1995 197 cm obrońca/skrzydłowy
Krzysztof Krajniewski POL 1989 198 cm niski skrzydłowy
Jakub Patoka POL 1994 200 cm skrzydłowy
Rahshon Turner USA 1975 201 cm skrzydłowy/środkowy
Dawid Przybyszewski POL 1981 215 cm środkowy

Alik

Koszykarz amator. Jeden z niewielu zagorzałych kibiców NCAA w Polsce. Śledzi też rozgrywki młodzieżowe na szczeblu krajowym i międzynarodowym.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Jezioro KKS napisał(a):

    Dół tabeli raczej tej drużynie jest pisany. Ze Startem i Rosą powalczą, po drodze pewnie jakieś drobne niespodzianki sprawią, ale w ostatecznym rozrachunku uplasują się koło 10-11 miejsca. O play-ofach z takim wąskim składem to nawet nie ma co marzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Rośnie ‚kolonia PLK’ w ukraińskiej Superlidze.

Serapinas z Greerem, Koljević ze Swansonem. Całkiem niedawno informowaliśmy Was o rosnącej liczbie zawodników w szeregach ukraińskich zespołów, wywodzących się...

Zamknij