Farmar wzmocni Anadolu Efes

Wicemistrzowie Turcji nie próżnują. Po trzech latach bez jakiegokolwiek tytułu uznano, że należy zakończyć z liczeniem na łut szczęścia i zaczęto wymiernie wzmacniać drużynę. Wydaje się więc, że rok 2013 może należeć do najbardziej znanej tureckiej drużyny ostatniego dwudziestolecia.

Jeszcze niedawno donosiliśmy o tym, że z zespołem związał się reprezentant kraju, jeden z najlepszych europejskich środkowych – Semih Erden z Cleveland Cavaliers. Wcześniej kontrakty z Efesem podpisali także combo guard Jamon Alfred Lucas i rzucający, inny reprezentant Turcji, Birkan Batuk z Pinar Karsiyaka.

Na nowe ruchy transferowe działaczy Anadolu Efesu nie trzeba było długo czekać. Nowym zawodnikiem ekipy został bowiem Jordan Farmar, który do stolicy Turcji trafi z Brooklyn Nets via Atlanta Hawks.

Farmar trafił do Atlanty jako część wymiany z udziałem Joe Johnsona i jego kontrakt został bardzo szybko wykupiony. Pozwoliło mu to uzyskać status niezastrzeżonego wolnego agenta i otworzyło mu furtkę do bezpośredniego decydowania o swojej przyszłości. Rozgrywający wybrał więc rozwój swojej kariery na parkietach Euroligi.

Dla amerykańskiego playmakera nie będzie to pierwszy kontakt z europejskim basketem. Zeszły sezon rozpoczął on bowiem jako zawodnik izraelskiego hegemona – Maacabi Tel-Awiv i grał on tam aż do zakończenia lokautu, czyli do grudnia. W tym czasie, w Eurolidze zapisywał on na swoje konto średnie na poziomie 14,1 pkt. 4,7 zb. 4,0 as. i 1,3 prz.

Po powrocie do NBA był on dość istotną postacią ekipy Nets, gdzie w każdym meczu notował ponad 10 punktów i 3 zbiórki w każdym spotkaniu. Mający jednak mocarstwowe ambicje włodarze ‚Siatek’ bez żalu rozstali się z tym graczem robiąc miejsce dla Joe Johnsona.

W Stambule Farmar spotka się ze swoim starym znajomym z czasów gry dla Lakers i Nets – Sashą Vujaciciem. Z całą pewnością tak wybuchowego, obwodowego duetu nie ma w tej chwili w żadnej innej drużynie grającej w Eurolidze.

Amerykanin jako ważny czynnik, który zadecydował o tym, że związał się właśnie z Efesem wymienia fakt, że Stambuł znajduje się zaledwie dwie godziny lotu od Tel-Awivu, gdzie mieszka jego narzeczona i jej rodzina. Jak sam mówi – będzie ona miała okazję wracać do domu, podczas długich podróży Farmara z klubem.

Szacuje się, że były playmaker Nets przez trzy lata w Anadolu Efesie zarobi 10,5 mln. dolarów.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Fenerbahce wzmacnia skład kosztem Panathinaikosu

Po fatalnym ubiegłym sezonie, w którym drużyna Fener odpadła już w ćwierćfinale rozgrywek ulegając późniejszym mistrzom - Besiktasowi, w klubie...

Zamknij