Olympiakos znów lepszy od Panathinaikosu! Logan tylko ze srebrem..

Przed trzema tygodniami podopieczni Dusana Ivkovića dokonali nie lada sztuki, będąc najniżej notowaną drużyną w Final Four Euroligi, ograli największych rywali i wywalczyli Mistrzostwo Starego Kontynentu. Dziś Olympiakos znów popisał się i po 9-letniej dominacji na greckim podwórku Panathinaikosu Ateny, zdetronizował największego rywala. Zespół z Pireusu, który miał wielkie problemy finansowe na starcie rozgrywek, wrócił z na grecki szczyt po 15 latach przerwy!

Po czterech spotkaniach był remis 2-2, a finałowe starcie obu ekip odbyło się w Pireusie. My spoglądaliśmy mocno w stronę Koniczynek, w składzie których przebijał się cały sezon Amerykanin z polskim paszportem, David Logan..

Dziś jednak Logan spędził na parkiecie ledwie 80 sekund i nie trafił jednego rzutu.

W finałowej rywalizacji, obrońca, który może wrócić do kadry prowadzonej przez Alesa Pipana wystąpił w trzech spotkaniach. Zdobył w sumie 9 punktów i rozegrał w 12 minut. Na przestrzeni całego sezonu w greckiej ekstraklasie jego średnie to: 9.3 punktu i 18.2 minuty na mecz.

Wracając do przebiegu dzisiejszego spotkania, to miejscowi swój sukces zawdzięczają dwóm gwiazdom Final Four Euroligi. Na pierwszym planie nie zawiódł Vassileos Spanoulis, autor 24 pkt. Na drugim z kolei świetnie prezentował się autor ostatniego trafienia w finale Euroligi, Gieorgios Printiezis, zdobywca 14pkt i 7zb. Dzięki nim team z Olimpu wygrał 82-76 i sprawił, że ich trener, Serb Ivković, znów dokonał niemożliwego.

Punkty:

Olympiakos (82) – V.Spanoulis 24+2ast, G.Printezis 14+7reb, A.Law 10+2ast, K.Papanikolaou 8+7reb+1ast, M.Keselj 5+3reb, J.Dorsey 4+4reb

Panathinaikos (76) – N.Calathes 17+4reb+2ast, D.Diamantidis 13+3reb+5ast, S.Perperoglou 11+8reb+1ast, K.Kaimakoglou 10+3reb+1ast, M.Batiste 7+5reb, A.Maric 6+3reb.

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nieprawdopodobny mecz w Gdyni – to jeszcze nie koniec!

Mrożące się w szatni Asseco szampany muszą poczekać - po najbardziej emocjonującym spotkaniu tegorocznych finałów Trefl pokonał będących o krok...

Zamknij