Moore dał Turowowi pierwszą wygraną w Eurocup

W II kolejce spotkań grupy H EuroCup koszykarze PGE Turowa Zgorzelec wygrali w Zielonej Górze z zespołem Dexia Mons Hainaut 67:66 (25:16, 15:21, 8:19, 19:10). Dla Turowa był to inauguracyjny mecz przed polską publicznością a zarazem pierwsza wygrana w tej edycji europejskich pucharów.


Mecz otworzył trafieniem za trzy David Jackson. Potem kolejne punkty dla Turowa zdobył bardzo dobrze prezentujący się w tym spotkaniu John Edwards (z osobistych i pod koszem rywala). W pierwszych minutach Turów prezentował się najlepiej, dyktując warunki gry na parkiecie. Po dwóch minutach było 8:2 dla gospodarzy.

Belgowie mieli problemy ze skutecznością, popełniali także proste błędy, grali mniej agresywnie w obronie. Kwartę Turów zakończył efektownym wsadem w wykonaniu Dallasa Lauderdale’a. Potem była jeszcze odpowiedź Dexii i ta część meczu zakończyła się zwycięstwem Turowa 25:16. Trzy efektowne asysty w tym fragmencie gry zaliczył Konrad Wysocki.

Jeszcze na początku drugiej części Belgowie mieli problemy ze skutecznością, a z minuty na minutę widać było, że czują się coraz pewniej w zielonogórskiej hali. W zespole gości wyróżniali się Ronell Taylor i Warren Carter. Po upływie ponad trzech minut nadal Turów prowadził, ale już tylko 27:22, a po udanej kontrze gości i punktach Warrena Cartera Jacek Winnicki poprosił o czas. Potem było trafienie za trzy Seana Singletary i przewaga Zgorzelca stopniała do dwóch punktów. Chwilę później był już remis. Przez drugie 10 minut defensywa gości była bardzo dobra; wysoko ustawiona, odcinająca niskich graczy od swobodnych podań a niejednokrotnie Belgowie wykorzystywali podwojenia lub elementy zaskoczenia.

Agresywniejsza obrona gości sprawiła, że więcej błędów zaczęła popełniać polska drużyna. W piątej minucie drugiej kwarty trafieniu Justina Cagea zza linii 6,25 Dexia po raz pierwszy w tym meczu wyszła na prowadzenie. Potem była już gra kosz za kosz. Turów miał jednak więcej problemów z pokonaniem obrony strefowej Belgów (kolejny element zaskoczenia rywali), którzy coraz odważniej zaczęli wyprowadzać kontry. Na 36 sekund przed końcem pierwszej połowy trener Winnicki poprosił o czas – było wówczas 38:36 dla Turowa. Ostatecznie druga kwarta zakończyła się wynikiem 40:37.

Po 20 minutach gry najskuteczniejszymi zawodnikami Turowa byli John Edwards i David Jackson i Daniel Kickert – wszyscy zdobyli po 9 punktów. W ekipie Dexii 9 pkt, miał na koncie Sean Singletary, a po 8 Warrner Carter i Ronell Taylor. Gospodarze mieli lepszą skuteczność w rzutach za dwa, za to goście grali na lepszym procencie w trafieniach za trzy. Statystyka zbiórek był zbliżona.

Po zmianie stron efektownym rzutem z półdystansu popisał się Ahmad Nivis, następna akcja to przechwyt i kolejna kontra Belgów (41:40). Po chwili jednak Turów odzyskał prowadzenie po akcji Dallasa Lauderdale’a. Belgowie w tej kwarcie grali znów skutecznie w obronie i zbierali wszystkie piłki ze swojej tablicy, niejednokrotnie atakując deskę gospodarzy. Po czterech minutach trzeciej kwarty Dexia prowadziła 47:42.

Goście nie narzucali szaleńczego tempa. Akcje w ataku pozycyjnym rozgrywali długo i z reguły udawało im się wypracować czyste pozycje rzutowe, z których zdobywali kolejne punkty. Na niespełna trzy minuty przed syreną kończącą kwartę Dexia prowadziła 53:46. W Turowie nadal brakowało skuteczności, a do tego pod koniec kwarty na parkiet przewrócił się John Edwards i utykając opuścił boisko. W tej części meczu już nie grał. Po trzech kwartach gospodarze przegrywali 48:56.

Na początku ostatniej części meczu było widać zdenerwowanie w zespole ze Zgorzelca. Szczególnie w obronie. W jednym z momentów goście aż trzykrotnie zbierali po nieudanych rzutach piłkę w ataku. Turów miał jednak szczęście, gdyż Dexia straciła skuteczność. Na początku trzeciej minuty kwarty Turów przegrywał już tylko 54:56.

Goście jednak nie dali się przegonić. Dwie akcje w wykonaniu Ronella Taylora sprawiły, że na pięć i pół minuty przed końcem meczu belgijski team prowadził 62:54. W drużynie Turowa brakowało lidera, który poderwałby zespół do walki. Zgorzelczanie z trudem przedostawali się po kosz. Szukali punktów z obwodu, ale pudłowali. Kilka razy próbował rzucać za trzy Michał Jankowski, ale piłka obijała się o obręcz.

Sygnał to ataku dał Daniel Kickert, który w końcu przebił się pod kosz Dexii. Potem była efektowna kontra w wykonaniu Davida Jacksona i Zgorzelec tracił już tylko punkt do przeciwników (61:61). Belgowie dalej grali spokojnie w ataku i uważnie w obronie. Na niespełna 28 sekund przed ostatnią syreną Dexia Mons Hainaut prowadziła 64:63.

W tym momencie piłkę miał jednak Turów, a chwilę potem z półdystansu po mocnej szarży i próbie wymuszenia faulu w ataku przez rywala trafił Daniel Kickert i polski zespół objął minimalne prowadzenie. Błyskawicznie trener gości Arie Shivek poprosił o czas. W emocjonującej końcówce A.J. Slaughter wyprowadził gości na prowadzenie – dynamicznym wejściem pod kosz. Turów zdołał jeszcze wyprowadzić błyskawiczny atak, który trwał nieco ponad 4 sekundy. Sprint przez całe boisko z piłką, punktami zakończył Ronald Moore i w tym momencie rozległa się syrena końcowa. Turów pokonał Dexię 67:66.

To pierwsze zwycięstwo PGE Turowa w PE. 15 listopada zespół prowadzony przez Jacka Winnickiego przegrał w Podgoricy (Czarnogóra) z zespołem Buducnost Voli 50:75. W kolejnym meczu wicemistrzowie Polski zmierzą się 29 listopada z faworytem grupy Albą Berlin.

PGE Turów – Dexia Mons Hainaut 67:66 (25:16, 15:21, 8:19, 19:10)

PGE Turów Zgorzelec: Daniel Kickert 18, John Edwards 11, David Jackson 11, Aaron Cel 6, Dallas Lauderdale 6, Giedrius Gustas 4, Konrad Wysocki 4, Artur Mielczarek 3, Ronald Moore 2, Michał Jankowski 2, Michał Gabiński 0, Michał Chyliński 0.

Dexia Mons Hainaut: Ronell Taylor 14, A.J. Slaughter 12, Sean Singletary 10, Ahmad Nivins 10, Justin Cage 9, Warren Carter 9, Shan Foster 2, Alexandre Libert 0, Sebastien Bellin 0.

Wyniki 2. kolejki i tabela grupy H:

PGE Turów Zgorzelec – Dexia Mons-Hainaut 67:66
Alba Berlin – Budocnost Podgorica 86:68

Tabela:

1. Alba Berlin 2 2 0 (164:142) 4 pkt
2. Budocnost Podgorica 2 1 1 (143:136) 3pkt
3. PGE Turów Zgorzelec 2 1 1 (117:141) 3pkt
4. Dexia Mons-Hainaut 2 0 2 (140:145) 2pkt

Relacja ze spotkania za: PAP

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Popisowy występ Ignerskiego w Eurochallange

Autor: Jacek Konsek (SportoweFakty.pl) Rosyjska Superliga, liga VTB, czy Puchar Eurochallenge - Michał Ignerski w tym sezonie w każdych rozgrywkach...

Zamknij