Zapowiedź XII kolejki TBL

Powoli zbliżamy się półmetka rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki a w ten weekend czeka nas kolejny szlagier, który relacjonować będzie TVP Sport. Mowa o spotkaniu PGE Turowa z Energą Czarnymi, a dla tych drugich może to oznaczać trzecią już porażkę z rzędu. Ciekawie również będzie w dolnych rejonach tabeli podczas konfrontacji AZS Politechniki z ŁKS-em Łódź. Zapraszamy na naszą zapowiedź kolejki i typowanie.

Sobota, 19 listopada

Siarka – Anwil 17.00 – PLK TV

Woy: (Anwil+9) Faworyt jest tylko jeden w tym spotkaniu, jednak zespół Dariusza Szczubiała już w niejednym spotkaniu tego sezonu pokazał, iż żaden przeciwnik nie jest mu straszny. Dobrym znakiem jest wysoka i coraz równiejsza forma LaMarshalla Corbetta. Z drugiej strony będzie gospodarzom niezmiernie trudno powstrzymać Corsley’a Edwardsa i Seida Hajrića, którzy byli ojcami wygranej podczas ostatniej kolejki, z AZS-em. Tutaj upatruje przewag gości, kluczowych dla wyniku meczu.

Gladysh: (Anwil +8) Po ostatniej pewnej wygranej Anwilu nad AZS-em Koszalin wydaje się, że włocławianie powrócili na właściwe tory. W Tarnobrzegu nie będzie im jednak łatwo wyrwać wygranej, ponieważ miejscowa Siarka wygrała ostatnie dwa mecze i ma apetyt na kolejne. Kluczem do wygranej gości będzie powstrzymanie zapędów ofensywnego tercetu tarnobrzeżan Miller-Tiller-Corrbett. Jeśli uda się wyłączyć dwóch z nich, wygrana powinna być formalnością. Trener Szczubiał dysponuje zbyt wąską rotacją żeby poradzić sobie z niemocą swoich Amerykanów. Niezwykle ciężkie zadanie czeka Przemysława Karnowskiego, którego zadaniem będzie powstrzymać Corsleya Edwardsa. Czy mu się to uda? Prawde mówiąc bardzo wątpliwe…

Zastal – Polpharma 18.00

Woy:  (+6 Zastal) Zapowiada się arcyciekawe widowisko, w którym wcale na straconej pozycji nie muszą stać goście. Zespół Wojciecha Kamińskiego jest na dobrej drodze i ma szansę ograć Zastal na ich parkiecie. Kluczowymi pojedynkami będzie konfrontacja Waltera Hodge’a z Tonym Weedenem oraz Ganiego Lawala z Patrickiem Okaforem. Kluczem do wygranej w tym spotkaniu będzie obrona i jak na razie zdecydowanie lepiej w tym elemencie gry wypada zespół Tomasza Jankowskiego.

Gladysh: (+ 5 dla Zastalu) Co prawda Zastal najlepiej spisuje się na wyjazdach ( 5 wygranych w 5 meczach), a Polpharma po zmianie trenera na Wojciecha Kamińskiego jeszcze nie przegrała, to jednak gospodarze będą faworytami. Starogardzianie zaczęli lepiej bronić co przełożyło się na 69 punktów traconych w ostatnich dwóch wygranych spotkaniach. Czarną robotę w defensywie robi Brian Gilmore, nie odpuszczający żadnej piłki. Od ostatniej kolejki pod koszami wspomaga go Patrick Okafor, ale widać, że nie jest jeszcze przygotowany na 100% do gry i kondycyjnie nie jest w stanie wytrzymać całego meczu broniąc przeciwko niesamowitemu Ganiemu Lawalowi. Pod koszem Zastal ma zdecydowaną przewagę. Mniejszą, ale także różnicę widać na obwodzie, gdzie Kamil Chanas (poprzedni sezon spędził w Starogardzie) i Walter Hodge dają zespołowi więcej niż Tony Weeden i chimeryczny w ataku Michael Hicks.

Kotwica – WKS Śląsk 19.30

Woy: (+6 gospodarze) kolejne ciężkie i wyjazdowe spotkanie dla graczy trenera Rajkovića. Po niespodziewanej wygranej w Sopocie i zimnym prysznicu w Starogardzie Gdańskim, Śląsk będzie grał w niezwykle niewygodnym dla rywali terenie. Team Tomasza Mrożka jest na fali wznoszącej i wygrał ostatnio w wielkich rozmiarach z PBG Basketem Poznań (z nim zmierzy się też Śląsk w następnej kolejce), a dyspozycja Jessiego Sappa, Odeda Brandweina oraz Darrella Harrisa zwiastuje lepsze dni na miejscowych.

Gladysh: (+10 dla Śląska) Podrażenieni pechową porażką z Polpharmą wrocławianie zrobią wszystko aby pokonać Kotiwcę., która na swoim parkiecie przegrała 3 z 5 meczów. Wiele zależało będzie od postawy środkowych Śląska. Jeśli Piotr Niedźwiedzki i zwłaszcza Aleksandar Mladenovic nie złapią szybko głupich fauli do jakich nas przyzwyczaili, Śląsk będzie mógł pokusić się o wygraną. W innym przypadku Darrell Harris może zdominować walkę na deskach, a wtedy już tylko krok do wiktorii Kotwicy. Właściwie żaden zespół nie potrafi w tym sezonie bronić pick&rolli Roberta Skibniewskiego ze swoimi wysokimi kolegami. Kotwicy też nie powinno się to udać.

Turów – Czarni 19.30 – TVP Sport

Woy: (+8 Turów) Dyspozycja Davida Jacksona i Giedrisa Gustasa zostawiła wiele do życzenie przy dwóch ostatnich porażkach Turowa (EuroCup z Buducnostem i mecz z Treflem). Jeszcze gorzej prezentowała się obrona na obwodzie wicemistrzów Polski, która zostawiała wiele do życzenia trenerowi Winnickiemu. Kluczem w tej potyczce będzie zatrzymanie Stanley’a Burrella (o ile gracz nie zatrzyma się sam a od meczu we Wrocławiu skuteczność jego zostawia wiele do życzenia), Mantasa Cesnauskisa oraz Darnella Hinsona (przede wszystkim jego). Jeśli ta trójka nie rzuci więcej niż 35 oczek to gospodarze powinni schodzić po 40 minutach z parkietu jako zwycięzcy. Ponadto Czarni znów zagrają bez Zbigniewa Białka i leczącymi urazy Krzysztofem Roszykiem czy Pawłem Leończykiem.

Gladysh: (+10 dla Turowa) Po świetnym początku sezonu i ośmiu wygranych z rzędu, Turów przegrał ostatnie dwa mecze. Gospodarze trafili jednak na świetnego rywala, który może pozwoli odbić się im od dna. Osłabieni brakiem Białka i z nie do końca zdrowym Roszykiem, trener Adomaitis ma spory kłopot  z pozycją Polaków w składzie. Turów nieźle broni i właśnie powstrzymanie duetu Burrell – Hinson będzie kluczowym elementem tego meczu. Zgorzelczanie na pewno zagrają podwójnie zmobilizowani i zechcą potwierdzić, że ostatnie porażki to tylko wypadek przy pracy. Stawiam na spore kłopoty Czarnych.

Sobota, 20 listopada

AZS Koszalin – Trefl 18.00

Woy: (+6 AZS) Węszę niespodziankę w tym spotkaniu bo Koszalin to dla każdego klubu PLK bardzo niewygodny teren. Ponadto o swoją 1000 asystę w PLK walczy Igor Milicić. Chorwat z polskim paszportem od dłuższego czasu ma solidne wsparcie ze strony Stefhona Hannaha. Zatrzeć złe wrażenia po swojej grze z Włocławka zechce lider miejscowych, George Reese. Rafał Bigus natomiast będzie musiał mocno powalczyć pod obiema tablicami z parą Chris Burgess – John Turek. Kluczem dla Tomasza Herkta będzie znalezienie recepty na zatrzymanie tercetu Wiśniewski-Waczyński-Koszarek i nie dać im rzucić 50 oczek. Jeśli to się uda jest wówczas spora szansa na wygraną.

Gladysh: (+3 dla Trefla) Mecz o być albo nie być Karlisa Muiznieksa. W ostatnim meczu skórę uratował mu Łukasz Wiśniewski, ale w Koszalinie o wygraną będzie niezwykle ciężko. Ofensywa AZS-u oparta jest na trzech amerykańskich zawodnikach (Reese, Hannah, Montgomery), którzy są niezwykle groźni w grze 1 na 1. Czy Wiśniewski, Waczyński i Stefański ich powstrzymają? Jeśli chodzi o ich możliwości defensywne, to jest to wyczyn ponad nie, ale pamiętajmy, że w zespole z Sopotu gra Łukasz Koszarek. Jego osoba robi różnicę i tak samo będzie w Koszalinie.

AZS Politechnika – ŁKS 18.00

Woy: (+ 6 ŁKS) Nie będzie lepszej okazji do zatuszowania ostatnich słabych wyników zespołu Piotra Zycha niż wygranie meczu w stolicy. Niedziela będzie dniem prawdy dla Amerykanów z Łodzi, Holmesa oraz Malletta. Jeśli wrzucą rywalom 40 punktów, a swoje duże double double uzyska, z zespołem praktycznie grającym bez nominalnego centra, Kirk Archibeque to ŁKS powinien przerwać swoją złą passę i leciutko odbić się od dna. Szykuje nam się typowy mecz walki.

Gladysh: (+5 dla Politechniki) Spotkanie dwóch ostatnich drużyn ligowej tabeli. Mateusz Ponitka i spółka szykują się na wygranie trzeciego meczu w sezonie, tym razem już w hali na Kole. Ta mała salka powinna być atutem zespołu ze stolicy, ponieważ ŁKS gra na co dzień w ogromnej Atlas Arenie i przestawienie się na tak mały obiekt będzie dla podopiecznych Piotra Zycha sporym problemem. Tym bardzie, że łodzianie są drążeni przez kryzys, którego końca nie widać. Kirk Archibeque i Jermaine Mallett statystyki mają okazałe, ale oglądając mecze ŁKS-u odnosi się wrażenie, że zależy im tylko na podkręcaniu swoich własnych cyferek. Obaj Amerykanie nie mają większego pojęcia o defensywie, a ofensywnie nastawiony i młody zespół Politechniki ma szansę to wykorzystać. W meczu o przedostatnie miejsce stawiam zdecydowanie na warszawian.

 

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Polski mecz wieczoru: brązowe medale w Słupsku

Na enbiej.pl mamy swój cykl poświęcony najlepszym meczom w historii NBA. Tutaj chcielibyśmy pokazywać Wam historyczne spotkania PLK. Niestety dostęp...

Zamknij