Zapowiedź dziesiątej kolejki TBL

Przed nami już dziesiąta seria gier w TBL. Rozgrywki pędzą w niesamowitym tempie, a co najważniejsze, nie brakuje emocji. Hitem 10. kolejki będzie spotkanie niepokonanego Turowa Zgorzelec z zawodzącym Anwilem Włocławek. Warto przyjrzeć się także spotkaniu Politechniki z Siarką, gdzie naprzeciw siebie staną koledzy z kadry U-18.



Środa, 9 listopada 2011

PBG Basket Poznań – Polpharma Starogard Gd. 18:00

Gladysh: (+5 dla Polpharmy) Czy będziemy świadkami efektu nowej miotły w Polpharmie? Przed Wojciechem Kamińskim twardy orzech do zgryzienia. Nie miał zbyt wiele czasu na poznanie swojej nowej drużyny, ale na pewno może liczyć, że jego podopieczni będą gryźć parkiet na 200%. Poznaniacy notują natomiast serię trzech z rzędu porażek i zanosi się na kolejną. Djordje Micic i Aleksander Lichodzijewski nie graja już tak skutecznie jak na początku sezonu, a osamotniony nieco Damian Kulig nie jest w stanie sam „pociągnąć” tego wózka. Najlepszym strzelcem Polphy jest Grzegorz Arabas (13.8 pkt.) i z całym szacunkiem dla niego,nie świadczy to zbyt dobrze o pozostałych – zwłaszcza zagranicznych – koszykarzach zespołu ze Starogardu. Podobno Kamiński potrafi współpracować z polskimi rozgrywającymi. Czy podziała pobudzająco na sennego w tym roku Tomasza Śniega?

Alik: (+10 dla PBG) Poznaniacy zagrają już z nowym rozgrywającym Niksą Nikoliciem, co znacznie zwiększy możliwości rotacji trenera Miliji Bogicevicia. Polpharma natomiast jest tuż po zwolnieniu Zorana Sretenovicia i zastąpieniu go Wojciechem Kamińskim. Nowy trener miał niewiele czasu, aby poskładać starogardzki zespół do kupy, ale jego zawodnicy z pewnością będą chcieli pokazać się mu z jak najlepszej strony. PBG jednak ma silne strony tam, gdzie rywale największe braki. W walce pod tablicami górą powinni być gospodarze i to zapewni im sukces.

Woy9: (+6 dla Polpharmy) Wojciech Kamiński wg mnie wygra to spotkanie a główny powód będzie taki, iż każdy z nowych graczy będzie starał się zaprezentować z jak najlepszej strony nowemu coachowi. Atutami gości będą Amerykanie Tony Weeden i Michael Hicks na których praktycznie nie ma solidnej odpowiedzi w Poznaniu. Niksa Nikolić jest jak dla mnie za krótko by coś nagle zmienić w grze swego nowego klubu.

Śląsk Wrocław – Energa Czarni Słupsk 19:00

Gladysh: (+5 dla Śląska) Opromieniony niespodziewanym zwycięstwem nad Treflem Śląsk, liczy na kolejny skalp. Wydaje się jednak, że w pustawej ostatnio hali Orbita będzie o niego niezwykle ciężko. Czarni to zespół, który wygrał cztery ostatnie mecze i na pewno tanio skóry nie sprzeda. Ciekawym smaczkiem tego spotkania będzie osoba trenera Czarnych – Dainiusa Adomaitis, który w stolicy Dolnego Śląska pamiętany jest jako świetny koszykarz… Śląska. Tym razem przyjdzie mu się zmierzyć z innym młodym szkoleniowcem, Miodragiem Rajkovicem. Praca Serbskiego trenera powoli zaczyna przynosić efekty, ale gra jego teamu jest jeszcze za bardzo uzależniona od skuteczności rzutów z dystansu. Jeśli Calhoun, Vairogs i Bogavac trafiają, ich przeciwnicy nie mają co liczyć na wygraną. Jeśli jednak, zaczynają seryjnie pudłować, zaczynają się problemy. Kolejny jednak raz o wygranej wrocławian powinien przesądzić duet profesorów: Skibiewski – Mladenovic.

Alik: (+4 dla Czarnych) Śląsk co prawda odniósł niespodziewane zwycięstwo w meczu wyjazdowym z Treflem, ale drugi mecz z rzędu raczej nie będzie tak skuteczny na dystansie. Czarni grają zdecydowanie równiej i mniej są uzależnieni od dobrej dyspozycji rzutowej swoich strzelców. Goście za sprawą zbilansowanego składu powinni przedłużyć swoją passę zwycięstw do pięciu.

Woy9: (+10 Czarni) Śląsk wygrał z Treflem i odrobił sobie jedną, jednopunktową porażkę ale ekipa Dainiusa Adomiatisa potraktuje ten mecz bardziej serio niż zespół Karlisa Muzinieksa. Pierwsza rzecz to Pantery przyjechały do Wrocławia już dwa dni przed spotkaniem (z reguły zespoły przyjeżdżają dzień przed meczem) i chcą się dobrze zaaklimatyzować we wrocławskich realiach. Po drugi słupszczanie dużo lepiej bronią od Trefla i mają bardziej zbilansowany zespół, częściej dzielący się piłką niż Łukasz Koszarek i spółka. Kluczowa dla losów meczu będzie siła podkoszowa, głównie gości: Weavera, Morrisona i Leończyka.

PGE Turów Zgorzelec – Anwil Włocławek  20:05 TVP Sport

Gladysh: (+8 dla Turowa) Szczyt szczytów w TBL. Niepokonany Turów podejmuje na własnym parkiecie Anwil, w którym zapewne jest wiele sportowej złości związanej z ostatnią porażką z Zastalem. Anwil to Corsley Edwards, który jest najbardziej wyrazistą gwiazdą ligi. Poza nim jednak ciężko znaleźć więcej zawodników mogących mieć indywidualną przewagę nad swoimi rywalami z Turowa. Właśnie niesamowicie zrównoważony skład jest siłą przygranicznego zespołu. W ekipie Jacka Winnickiego tylko dwóch koszykarzy rzuca powyżej 10 punktów w każdym meczu. Są to: rezerwowy Daniel Kickert (13.1 pkt, 18 min.) i David Jackson (10.9 pkt.). Właśnie w wyrównanym składzie Turowa widzę ich przewagę nad dość krótką rotacją Anwilu.

Alik: (+7 dla Turowa) Mecz na szczycie do bólu efektywnego Turowa z efektownie grającym Anwilem. Gościom mimo dużego potencjału zdarzają się jednak wpadki z teoretycznie słabszymi rywalami. Drużyna Jacka Winnickiego nie pozwoli drużynie z Włocławka na rozwinięcie skrzydeł dzięki swojej agresywnej obronie. Zatrzymanie kontr i zacieśnienie obrony w pomalowanym to będą klucze do zwycięstwa Turowa.

Woy9: (+4 dla Anwilu) W hitowym spotkaniu goście mają coś do udowodnienia po porażce z Zastalem. Ponadto będą chcieli pokazać swoją ambicję i ograć ostatni niepokonany team w TBL. Krzysztof Szubarga , Dardan Berisha oraz John Allen muszą zatrzeć złe wrażenia po nieudanym spotkaniu na własnym parkiecie. Spotkanie z bardzo bogatym składowo liderem ligi jest doskonałą okazją do rehabilitacji. Match up spotkania to Daniel Kickert vs. Corsley Edwards. Ważna sprawa: Turów od kiedy wrócił do PLK wygrał na własnym parkiecie z Anwilem tylko 2 razy (bodajże jeden raz z tych dwóch to Puchar Polski) i z reguły był bardzo gościnny dla przeciwnika..

Czwartek, 10 listopada 2011

AZS Koszalin – ŁKS Łódź 18:00

Gladysh: (+8 dla AZS-u) Przy całej sympatii do ŁKS-u,nie widzę w szeregach zespołu Piotra Zycha zawodnika, który mógłby powstrzymać George’a Reese’a, a to właśnie grający od pięciu lat w AZS-ie Amerykanin jest najważniejszym ogniwem swojej drużyny. Limit szczęścia ŁKS wykorzystał już w ostatnich sekundach w Zielonej Górze. AZS przegrał na własnym parkiecie właśnie tylko z Zastalem ale to przewaga parkietu jest ich największą siłą. Rafał Bigus i Marko Lekic przy całej swojej „słoniowatości” powinni poradzić sobie z Kirkiem Archibeqiem i to gospodarze raczej wygrają.

Alik: (+12 dla Koszalina) ŁKS po masakrze w Turowie będzie starał się wrócić na dobre tory. Koszalin ma jednak zdecydowanie więcej atutów przed tym meczem. Osamotniony Kirk Archibeque może mieć duże problemy z podkoszowymi AZS. Kluczowy może być pojedynek Montgomery-Mallett. Jeżeli uda się ograniczyć obu najlepszych strzelców ŁKS to zwycięstwo powinno przypaść gospodarzom.

Woy9: (+8 dla AZS-u)  Własna hala to największy atut koszalinian. Ponadto znakomicie po transferze do Koszalina prezentuje się Stefhon Hannah, a jego wsparcie okazuje się nieocenione dla Igora Milicića. Te nazwiska będą kluczem do wygrania konfrontacji z bardzo przeciętnym B.J. Holmesem. Ponadto uwagę fanów przykuje konfrontacja dwóch olbrzymów Archibeque’a i Bigusa. Największą przewagą będzie z kolei gra wśród miejscowych George’a Reese’a.

Siarka Jezioro Tarnobrzeg – AZS Politechnika Warszawa 20:00 PLK TV

Gladysh: (+3 dla Politechniki) Dobrze, że to spotkanie kibice będą mogli zobaczyć na ekranach swoich komputerów. Dlaczego? Pojedynek Przemysława Karnowskiego z Michałem Michalakiem i Mateuszem Ponitką. Koledzy z kadry Jerzego Szambelana mogą być pierwszoplanowymi postaciami tego spotkania. Z korzyścią dla polskiej koszykówki. Oczywiście jeśli ich występu nie przysłonią popisy nie zawsze skutecznych Amerykanów z Siarki. Stawiam jednak na opcję krajową i wygraną niedoświadczonej Politechniki po wyrównanej końcówce.

Alik: (+4 dla Siarki) Przemysław Karnowski wrócił na dobre po kontuzji i był kluczowym zawodnikiem Siarki w meczu z Koszalinem. Z Politechniką powinien mieć teoretycznie łatwiejsze zadanie pod tablicami, bo tam Warszawiacy mają największe braki. Podopieczni Starcevicia będą chcieli agresywną obroną odciąć od podań podkoszowych Siarki. Jeżeli to im się uda mogą sprawić sensację. Stawiam jednak na bardziej prawdopodobne zwycięstwo gospodarzy.

Woy9: (+6 dla Siarki) Tak jak w spotkaniu AZS-Śląsk moim zdaniem kluczowe role odegrają Amerykanie. Wzrost miejscowych też będzie ważnym elementem tej potyczki. Miller, Tiller, Doaks, Corbett powinni dać wyraźną różnicę i zagwarantować Dariuszowi Szczubiałowi wygraną numer 3.

Spotkanie Zastal Zielona Góra – Trefl Sopot zostało przełożone na 30 listopada (19.00)

Jak na idzie typowanie?

Alik: 36/46

Gladysh: 31/46

Woy: 33/46

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Który Śląsk zobaczymy przeciwko Czarnym?

Autor: Bartek Berbeć (sportowfeakty.pl) Śląsk Wrocław jest jak na razie jedną z najbardziej nieprzewidywalnych drużyn Tauron Basket Ligi, z kolei...

Zamknij