Asseco i jego protest

Gdyński Klub Koszykówki Arka Spółka Akcyjna składa oficjalny protest przeciwko wypaczeniu wyniku meczu o Superpuchar Polski, jaki odbył się w dniu 03 października 2011 r. w Starogardzie Gdańskim.

Powołując się na zapis Regulaminu Rozgrywek PLK żądamy zweryfikowania tego meczu.

To tyle jeśli chodzi o0 oficjalne stwierdzenia i żądania trójmiejskiego klubu. Pozostaje kwestia moralna, a ta nie wygląda zbyt ciekawie. Bo po odejściu z TBL Mistrza P0lski w pierwszej fazie sezonu regularnego mało kto już darzy sympatią ten zespół. Śmiem twierdzić, przez kolejne dziwne zachowanie z ich strony Asseco zostanie znienawidzone, bo wyśmiane w koszykarskim środowisku zostało już dawno.

A o co tak naprawdę chodzi? O sytuację z piątej minuty meczu, kiedy gracz Polpharmy atakował kosz rywala:

W pierwszej kwarcie tego spotkania, w 4,56 min. meczu, przy stanie punktów 10:8 dla gospodarzy faulowany był w ataku na kosz zawodnik zespołu gospodarzy grający z nr 11 Jeremy Simmons.

Orzeczony został faul gracza obrony przy jednoczesnym zaliczeniu punktów do stanu 12:8. Nie negujemy faktu zaistnienia faulu w obronie zawodnika naszej ekipy, ale stwierdzamy, że w tej sytuacji punkty dla zespołu Polpharmy nie powinny być zaliczone, gdyż piłka w ogóle nie wpadła do kosza i nie nastąpiła żadna okoliczność mogąca powodować zaliczenie punktów. Nagranie wideo (transmisji telewizyjnej w TVP Sport), wyraźnie uwidacznia błąd sędziów spotkania, którzy zaliczyli w tej sytuacji punkty, których nie było.

Idąc dalej, czytamy:

Uważamy, że sytuacja, jaka zaistniała w tym meczu, czyli ewidentny błąd zaliczenia punktów w opisanej wcześniej sytuacji, w pełni wyczerpuje przesłanki zacytowanego powyżej punktu Regulaminu Rozgrywek.

Czy przystoi to Mistrzom Polski, by tłumaczyć się w tak głupi sposób? Przecież rzeczona sytuacja nie miała miejsca przy stanie 79:78 na powiedzmy 5 sekund przed końcem meczu, ale tuz na jego początku. Oczywiście wina  leży po stronie sędziów zarówno tych na parkiecie jak i tych przy stoliku, ale czy klub, który ma aspiracje bić się z najlepszymi w Europie (Euroliga) i na jej wschodzie (liga VTB) powinien w ogóle zajmować aż takie stanowisko w tak błahej sprawie?

Oceńcie sami…

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Geographic napisał(a):

    Ja nie wiem wogóle po co był ten mecz. Najlepiej trzeba było przyznać zwycięstwo odrazu Asseco, a tak to tylko się zmęczyli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Turów wypunktował PBG

Autorzy: Alik & Woy Łatwa wygrana wicemistrzów w stolicy Wielkopolski Bez większych problemów i bez emocjonującej tym razem końcówki zakończyli...

Zamknij