Falstart Anwilu w drodze do ligi VTB

Przebywający na Litwie w Siauliai gracze Anwilu Włocławek przegrali swój pierwszy mecz eliminacyjny do ligi VTB. Dziś gracze z Kujaw musieli uznać wyższość rosyjskiego Enisey Krasnojarsk.
Anwil uległ 66:83 i zeby zachować szanse awansu do kolejnej fazy musi pokonać fińskie Honka w najbliższą środę.


Brak odsuniętego od składu Marshalla Mosesa i kontuzjowanego Seida Hajricia, a także problemy z przewinieniami Corsley’a Edwardsa – to wszystko przełożyło się na wyśmienitą skuteczność środkowego Enisey Krasnojarsk, Lonny’ego Baxtera, który zdobywając 23 punkty i sześć zbiorek, poprowadził rosyjski zespół do wygranej nad Anwilem Włocławek w eliminacjach Zjednoczonej Ligi VTB.


O tym, jak ciężko grało się włocławianom w tym spotkaniu niech świadczy fakt, że dziewięć z 11 punktów w pierwszej kwarcie trafili oni zza linii 6,75 metra. Punkty były zdobywane zatem w sposób, który koszykarzom Emira Mutapcicia wyraźnie nie leży – w dwóch ostatnich spotkaniach towarzyskich Anwil trafił bowiem najpierw tylko jedną (przeciwko Śląskowi), a potem siedem (przeciwko Treflowi) rzutów trzypunktowych. Wszystko dlatego, że pod koszem miejsca nie mógł znaleźć sobie Edwards, wszak tam rządził i dzielił, który już do przerwy miał na swoim koncie 12 punktów.

Mimo to włocławianie dotrzymywali kroku rosyjskiemu zespołowi i do przerwy przegrywali zaledwie 36:37, gdyż w drugiej kwarcie zdecydowanie przyspieszyli grę w ataku i znowu popisali się świetną skutecznością z daleka – trafiali Dardan Berisha, Łukasz Majewski i Krzysztof Szubarga.

Po zmianie stron walka rozgorzała na nowo – po punktach Johna Allena Anwil wyszedł na prowadzenie 38:37, lecz zza łuku przymierzył Andrey Komarovskiy, a po chwili jego wyczyn skopiował Marko Marinović. Na te punkty szybko odpowiedzieli jednak Szubarga (udane wejście pod kosz i kolejna trójka) oraz Edwards (dwa rzuty wolne) i Enisey tylko nieznacznie prowadził 49:46. Wydawało się więc, ze zażarta gra kosz za kosz będzie trwała do samego końca.

Jak się okazało – nic bardziej mylnego. Środkowy Anwilu, pomimo że uaktywnił się w ataku, kompletnie nie radził sobie z defensywę przeciwko Baxterowi i center Enisey już po 28 minutach miał na swoim koncie 23 punkty, a ekipa z Syberii prowadziła 58:50. Pięć kolejnych oczek Edwardsa dało jeszcze co prawda nadzieję włocławianom na korzystny sukces, lecz czwarta kwarta nie przyniosła spodziewanego rezultatu.

Wszystko dlatego, że pierwsze osiem minut ostatniej odsłony Anwil przegrał 18-5. Podopieczni trenera Mutapcicia popełnili masę błędów włączając w to nieoddanie rzutu przez 24 sekundy, faule w ataku i przestrzelone próby z czystych pozycji. Ostatecznie więc to zawodnicy Stevana Karadzicia triumfowali w pierwszym meczu eliminacji VTB 83:66.

Enisey Krasnojarsk – Anwil Włocławek 83:66 (22:11, 15:25, 24:19, 22:11)

Anwil: Edwards 15, Szubarga 11, Berisha 10, Majewski 6, Allen 6, Wołoszyn 5, Hinnant 4, Glabas 3, Nowakowski 3, Pietrzak 2, Sokołowski 1.

Enisey: Baxter 23, Kikanović 11, Komarovsky 10, Toporov 10, Nissim 9, Marinović 8, Hukić 5, Zaitsev 4, Trushkin 2, Nesterov 1, Syrovatko 0, Solovyov 0

Info za: SportoweFakty.pl

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Porażka Asseco Prokomu w sparingu z CSKA

W pierwszym meczu rozgrywanego w Krasnodarze turnieju RZD Cup koszykarze Asseco Prokom przegrali 52:76 (10:22, 10:16, 17:21, 15:17) z CSKA...

Zamknij