Zawodnicy Pyry w kadrze PBG Basket Poznań

Po powrocie z obozu w Karpaczu trener Milija Bogicević wybrał siedmiu juniorów z rocznika 1993 grających w ubiegłym sezonie w Pyrze Poznań do treningów z pierwszym zespołem PBG Basket Poznań. Dołączyli oni do trójki nowych graczy w poznańskim zespole, a w najbliższym czasie po zgrupowaniu kadry powróci Damian Kulig, który nie załapał się do reprezentacji Polski jadącej na Eurobasket.

Szymon Milczyński fot. Marek Górecki

W mediach mówi się o siódemce młodych koszykarzy jako zawodnikach zespołu Fundacji PBG Basket Junior zapominając, że są przede wszystkim wychowankami Pyry Poznań. Do zespołu prowadzonego przez Eugeniusza Kijewskiego trafili dopiero przed tym sezonem na mocy umowy o współpracy pomiędzy Pyrą i PBG Basket Junior. Wedle jej postanowień Pyra będzie szkoliła zawodników do wieku kadeta, a później najzdolniejsi trafią do drużny Fundacji. Warto pamiętać, że to właśnie w barwach Pyry Poznań Ci chłopcy zajęli w ubiegłym roku 6 miejsce na Mistrzostwach Polski do lat 18. Siłą tej drużyny była świetnie ułożona przez trenerów Przemysława Szurka i Tomasza Eicherta gra zespołowa. Nie był to zespół z wielkimi gwiazdami, a w utalentowanym roczniku 1993 tylko Szymon Milczyński (’93, 202 cm) był w szerokim kręgu kadry Jerzego Szambelana.

To właśnie Milczyński jest największą nadzieją spośród wybranej do ekstraligowego PBG Basket Poznań siódemki juniorów. Wśród rówieśników grał na pozycji środkowego, ale w TBL może z pewnością grać także jako silny skrzydłowy. W finałowym turnieju Mistrzostw Polski Juniorów był najlepszym strzelcem i zbierającym Pyry notując średnio 15,5 punktu (9 miejsce) i 10,3 zbiórki (4 miejsce) na mecz. Już rok wcześniej grając z o rok starszymi zawodnikami z rocznika 1992 w półfinałach MP U18 był liderem Pyry zdobywając 19,3 punktu i 16.0 zbiórek na mecz. W rozgrywkach młodzieżowych wychowanek Tarnovii Tarnowo Podgórne był w stanie niemal w każdym meczu zdobywać double-double, ale aby takie zdobycze notować w ekstraklasie czeka go jeszcze wiele pracy.

Kolejnym bardzo utalentowanym zawodnikiem jest rozgrywający Witold Filarowski (’93, 185 cm), który był najlepszym strzelcem Pyry Poznań podczas tegorocznych półfinałów MP U18 (14,7 pkt). Filarowski nie jest typowym point guardem i lepiej czuje się jako wykańczający akcję wielokrotnie liderując swojemu zespołowi w zdobyczach punktowych. Na pozycję numer jeden bardziej odpowiedni wydaje się Filip Nowicki (’93, 187 cm), który liderował zespołowi w asystach we wspomnianym półfinale zdobywając średnio po 4,4 asysty na mecz. Został on także wyróżniony za swoją grę w drużynie Pyry podczas Memoriału Wacława Draba. Niewiadomą pozostaje dla mnie kolejny rozgrywający Fryderyk Szydłowski (’93, 175 cm), który podczas ostatniego sezonu zmagał się z kontuzją, a wcześniej był jednym z liderów Pyry. Zaproszenie na treningi z pierwszym zespołem PBG Basket oznacza, że problemy ze zdrowiem ma już za sobą i wraca do wysokiej formy. Największym jego problemem może być niski wzrost, który na poziomie TBL może mu znacznie utrudnić zdobywanie punktów.

Podobnie niski skrzydłowy Michał Górecki (’93, 185 cm), który również bardzo dobrze spisywał się w ostatnim sezonie w Pyrze może mieć problemy z przejściem do seniorskiej koszykówki. Przy swoim niskim jak na skrzydłowego wzroście ten bardzo dobry strzelec może zostać przesunięty na pozycję rzucającego obrońcy. Z zespołem PBG Basket trenuje także silny skrzydłowy Wojciech Pawełczyk (’93, 195 cm) i niski skrzydłowy Krzysztof Martuzalski (’93, 188), który co ciekawe przed rozpoczęciem w 2009 roku kariery w Pyrze przez 7 lat trenował judo. Ponoć na treningach PBG pojawił się inny wychowanek Pyry 24-letni rzucający obrońca Tomasz Smorawiński, który ma za sobą występy w ekstraklasie w barwach zespołu z Poznania. W ostatnim sezonie grał w II-ligowym AZS Kutno zdobywając średnio po 6.3 punktu, 1.6 asysty i 1.4 przechwytu na mecz spędzając na parkiecie po 19.6 minuty.

W PBG Basket wciąż potrzebne są wzmocnienia. Trenerzy nie chcą popełnić błędu Polonii 2011 i do utalentowanych juniorów dołączyć mają również zawodnicy bardziej doświadczeni. Aktualnie z zespołem kontrakty zawarte mają rzucający obrońca Jacek Sulowski, niski skrzydłowy Dorde Micic, podkoszowy Aleksander Lichodzijewski i środkowy Damian Kulig. Do dyspozycji trenera pozostaje też grający w ubiegłym sezonie w PBG rzucający obrońca Edward Miller, ale klubowi bardziej zależy na zakontraktowaniu doświadczonego rozgrywającego i skrzydłowego więc pewnie nie zobaczymy go w kolejnym sezonie w Poznaniu.

Alik

Koszykarz amator. Jeden z niewielu zagorzałych kibiców NCAA w Polsce. Śledzi też rozgrywki młodzieżowe na szczeblu krajowym i międzynarodowym.

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. gosciu10 napisał(a):

    Nie mogę się zgodzić z tezami zawartymi w tym artykule dotyczącymi rocznika 93.
    Po pierwsze Filarowski nie dorasta Szydłowskiemu do pięt , jeszcze rok temu chciał zrezygnować z koszykówki bo nie miał postępów i tylko kontuzje Fryderyka Szydłowskiego spowodowały że trener Przemysław Szczurek nie mając innego zawodnika na jedynkę był zmuszony dać Filarowskiemu wolną rękę i to raczej brak konkurenta spowodował jego tak wysoką pozycję w drużynie , a nie jego ukryte zdolności , a tak notabene warto by było w tym przypadku sprawdzić jego bilans strat w statystykach.
    Po drugie cały czas niedoceniany jest Wojciech Pawełczyk , będący w cieniu Szymona Milczyńskiego , a to on właśnie zrobił w ostatnim czasie ogromny postęp i tylko brak wsparcia i zaufania ze strony trenera Przemysława Szurka spowodował że jego pozycja w rankingu jest tak słaba.
    Po trzecie , analogicznie jak w przypadku Pawełczyka , Góreckiemu też brakowało wsparcia ze strony poprzedniej kadry trenerskiej , a to jest zawodnik z charakterem który potrafi dobrze bronić , ale też gdy mu pozwolić to i potrafi zdobyć punkty , i to raczej on może mieć najmniejsze problemy z przejściem do seniorskiej koszykówki .
    Po czwarte Nowicki z Filarowskim mają jeden podstawowy problem , ważą chyba nie więcej niż 55 kg .

  2. zawodnik napisał(a):

    Z Szymona Milczyńskiego taki gwiazda, że poryczał sie po ważnym meczu… a w zeszłym sezonie skarżył sie na problemy z stawami i nagle cud na miare XIX w. ozdrowiał jak przeszedł do PBG… Mam nadzieje że reszta młodych którzy przyszli do TBL będą mieli szanse pokazać sie na meczach.

  3. Alik napisał(a):

    Niestety nie miałem okazji oglądać w tym sezonie Szydłowskiego w akcji z powodu jego kontuzji stąd napisałem, że jest dla mnie niewiadomą i nie porównywałem go z innymi rozgrywającymi. Co do Filarowskiego tak jak napisałem nie jest on dla mnie typowym rozgrywającym, a raczej utalentowanym strzelcem. Zgadzam się, że gdyby grał Szydłowski jego rola byłaby mniejsza, ale nie ulega wątpliwości, że wykorzystał swoją szansę będąc jednym z liderów Pyry w tym sezonie.

    W kwestii Milczyńskiego nie napisałem, że to jest gwiazda. Jednak talentu nie można mu odmówić i tak jak w artykule uważam, że czeka go dużo ciężkiej pracy żeby w dorosłej koszykówce grać na takim poziomie jak w juniorach. Nie można mu odbierać tego co osiągnął będąc w tym sezonie liderem zespołu.

    Dzięki za ciekawe uwagi dotyczące Góreckiego i Pawełczyka mam nadzieję, że tak jak piszesz będą oni jasnymi punktami w tej siódemce. Liczę, że wszyscy Ci zawodnicy dostaną szanse żeby się pokazać, a teraz tylko od nich zależy czy je wykorzystają. Niewątpliwie cała siódemka pokazała się z dobrej strony na obozie w Karpaczu skoro trener Bogicevic zaprosił ich na treningi w PBG. Nie chcę tutaj wyrokować kto ma największe szanse zaistnieć – wszystko w ich rękach.

    Dzięki za konstruktywne komentarze. Pozdrawiam

  4. gosciu10 napisał(a):

    oczywiście to jest moja opinia , ale wiem co mówię .
    trenowałem i byłem z nimi na treningach i w szatni , i wiele widziałem i wiele słyszałem .
    przed nimi ogromna szansa i wszystkim życzę powodzenia , a szczególnie tym co się nie dostali do PBG i grają w Tarnovi 🙂

  5. gosciu01 napisał(a):

    Gosciu skoro trenowales z nami to nas nie dissuj. Bo to ty sie nie dostales do PBG. A jak wczesniej zrezygnowales to dlatego, ze stales 1.30 z boku boiska ;] POzdro dla tych co dostali sie do PBG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Vairogs zawitał w szeregi zespołu Rajkovica

Po graczach z lat 90'tych pokroju Rajmondsa Miglinieksa, Robertsa Stelmahersa, Ulvisa Helmanisa oraz Raitisa Grafsa nadszedł czas na kolejnego Łotysza we Wrocławiu....

Zamknij