Podsumowanie szóstego dnia ME U-18

Ostatniego dnia zmagań grupowych Polacy pokonali 82-65 Niemców i przy jednoczesnej porażce Chorwatów zajęli pierwsze miejsce w grupie E. Zapraszamy na podsumowanie pozostałych wydarzeń szóstego dnia mistrzostw Europy do lat 18.


Grupa E:

Polska – Niemcy 82-65

Polacy złapali wiatr w żagle i w ćwierćfinałowym meczu z Włochami to nasi koszykarze będą faworytami. 17 punktów pięć trafień zza łuku na pięć prób Jakuba Koelnera zmusza mnie do przeproszenia go za nazwanie wcześniej Adamem Morrisonem polskiej reprezentacji. Kuba pokazał, że nie siedzi na ławce tylko po to żeby przybijać piątki kolegom. Brawo! Zaczęliśmy grac szeroką rotacją i zaczyna powoli przynosić to efekty. Coraz lepiej gra Tomek Gielo, a Mateusz Ponitka mógł sobie odpocząć spędzając na parkiecie tylko 18 minut. To dobra wiadomość przed piątkową grą z Włochami. Na trybunach w Orbicie powinno być ponad 2 tysiące osób więc na brak dopingu nasi nie będą mogli narzekać . Spotkanie rozpocznie się o 18.00.

Serbia – Chorwacja 84-69

Serbowie nadspodziewanie łatwo uporali się ze swoimi rywalami w „bałkańskiej wojnie” i zajęli trzecie miejsce w grupie. Do wygranej poprowadził ich fenomenalny rozgrywający Vasilije Micic (12 pkt., 5 ast. i 5 zb.). Serbia wygrała dzięki przewadze na tablicach (42-25) i dwóch seriom punktowym na początku drugiej (14-3) i trzeciej (18-3) kwarty kiedy odjechali od przeciwników na ponad 20 punktów i Chorwaci osłabieni przez chorobę nie byli w stanie dogonić. Oba zespoły trafiły w sumie aż 21 rzutów zza łuku, a najlepszy w tym elemencie był Serb – Stefan Popovski-Tauranjanin, który rzucał czterokrotnie i za każdym razem piłka lądowała w koszu.

Turcja – Słowenia 64-61

Słoweńcy udanie rozpoczęli to spotkanie prowadząc 22-17. Turcy sprowadzili ich jednak szybko na ziemię runem 18-5 i wydawało się, że będą kontrolować wynik już do końca. Okazało się jednak, że ambitni Słoweńcy na zakończenie rozgrywek w grupie chcieli odnieść zwycięstwo i na 58 sekund przed końcem po trafieniu za trzy Luki Rupnika (17 pkt., 5 ast., 4 zb.) tracili już tylko jeden punkt (61-62). W ostatniej akcji przy prowadzeniu Turków 64-61 Rupnik i Matej Rojc próbowali jeszcze rzutami za trzy doprowadzić do dogrywki, ale ich próby okazały się niecelne. Dla Turcji 18 punktów i 5 zbiórek zanotował Berkay Candan.


Grupa F:

Francja – Rosja 71-62

Francuzi przed meczem mieli jeszcze teoretyczne szanse na zajęcie pierwszego miejsca  w grupie F. Potrzebne było im jednak do tego zwycięstwo z Rosjanami oraz porażka Hiszpanów. Przez długi czas jednak niewiele im wychodziło i na 6:28 przed końcem meczu i punktach Denisa Levshina (15 pkt., 3 prz.) przegrywali 54-62. To co wydarzyło się później z reprezentacją „Sbornej” jest trudne to wytłumaczenia. Do ostatniej syreny punkty zdobywali już tylko Francuzi. W sumie rzucili ich 17 i wygrali mecz po tak niesamowitej końcówce. 13 punktów i 10 zbiórek zanotował świetny center Mouhammadou Jaiteh, a 15 oczek dodał William Howard.

Włochy – Łotwa 85-83

Łotysze żeby awansować do ćwierćfinałów kosztem Włochów musieli pokonać ich różnicą przynajmniej 25 punktów. Od początku wydawało się to niemożliwe i faktycznie młodzi koszykarze z nadbałtyckiego kraju nie dali rady. Warto jednak pochwalić ich ambicję i walkę do końca. Dzięki temu kibice mogli oglądać jeden z najbardziej zaciętych meczów na mistrzostwach. Do przerwy Łotysze prowadzili 44-33, na dwie i pół minuty przed końcem trzeciej kwarty już 58-40. Wtedy widmo odpadnięcia z turnieju podziałało mobilizująco na Włochów, którzy ostatnią czwartą odsłonę wygrali 28-17 i doprowadzili do dogrywki. W dodatkowym czasie Włosi po trafieniach Diego Monaldiego i Matteo Chillo (21 pkt.) z rzutów wolnych w końcówce wygrali i awansowali do dalszych gier. Dla przegranych 15 punktów i 11 zbiórek zanotował Janis Berzins.

Litwa – Hiszpania 75-84

Hiszpanie potwierdzili, że są najlepszą ekipą na tym turnieju. Dzięki runowi 17-3 na początku meczu wygrali pierwszą kwartę 32-22 i przewaga około 10 punktów utrzymywała się cały czas aż do połowy czwartej kwarty. Wtedy Litwini w dużej mierze dzięki punktom Simonasa Kymantasa (23 pkt., 9 zb.) zmniejszyli straty do dwóch oczek (70-72). Hiszpanie jednak są już ogranym zespołem i w końcówce nie pozwolili odebrać sobie wygranej. Kolejny raz klasę udowodnił rozgrywający Jaime Fernandez (19 pkt.), a pod tablicami dominował Daniel Diez (19 pkt., 17 zb.).


Grupa G: (O miejsca 13-16 i utrzymanie w Dyzwizji A. Każdy zespół gra ze sobą mecz i rewanż)

Czechy – Ukraina 72-76

Dla Ukraińców było to drugie z  rzędu zwycięstwo dzięki, któremu awansowali na drugie miejsce  w grupie. Czesi dobrze rozpoczęli ten mecz prowadząc po 10 minutach 21-14. Przez kolejne dwie i pół kwarty to jednak młodzi koszykarze z Ukrainy przeważali. Na 1;21 przed końcem spotkania prowadzenie ponownie powróciło(72-71) do Czechów po trafieniu dominującego Martina Kriza (32 pkt., 16 zb.). Wtedy jednak po trafieniach Klyma Artamonova 20 pkt., 6 ast., 4 zb.) i Volodymira Geruna oraz przy braku trafień ze strony naszych południowych sąsiadów to Ukraina ostatecznie wygrała.

Grecja – Finlandia 78-87

Grecy przegrali pierwsze spotkanie w grupie G i to z Finlandią, z którą do tej pory wygrywali wszyscy. 26 punktów dla Finów rzucił Joonas Caven, ale połowę z nich zdobył z rzutów wolnych. Z gry trafił tylko 5 z 15 rzutów. 20 oczek dla Greków zanotował Giannoulis Laerntzakis trafiając 4 z 9 trójek.
Ćwierćfinały: (29.07.2011 – hala Orbita)

Hiszpania – Chorwacja – 13.30

Turcja – Litwa 15.45

Polska – Włochy 18.00

Francja  -Serbia 20.15

Polacy jeśli pokonają Włochów zmierzą się w sobotnim półfinale (15.45) ze zwycięzcą meczu Francja – Serbia.


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Turów z nowym podkoszowym i coraz bliżej zamknięcia składu

Wg portalu Sportowe Fakty, działacze przygranicznego klubu ustalili warunki kontraktu z trzecim podkoszowym. Po posiadającym podwójne obywatelstwo polskie i francuskie...

Zamknij