Marcin Gortat Camp 2011- Radom

Trzecie miasto na trasie tegorocznego campu Marcina Gortata odświeżyło wspomnienia zawodnika Phoenix Suns.

Lata temu ówczesny gracz Łódzkiego Klubu Sportowego rozegrał w Radomiu mecz ligowy z tutejszą drużyną AZS Politechnika Radomska. Tego samego dnia w Radomiu został rozegrany turniej eliminacyjny koszykówki ulicznej Right Guard Streetball Cup wygrany przez drużynę Rosa Team.

Muszę przyznać, że nasza drużyna przegrała mecz z AZS-em, ale moi następcy nie tak dawno temu w pewnym sensie zrewanżowali się za tamtą porażkę sprzed lat, wygrywając w ostatnich play offach z radomską Rosą – powiedział Marcin Gortat.
Jedyny Polak w NBA podkreślił, że głównym celem treningów z najmłodszymi miłośnikami koszykówki jest popularyzacja koszykówki.
Bardzo zależy nam na tym, żeby odciągnąć dzieci od komputerów, czy telewizorów i pokazać im, że sport może być znacznie lepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu – powiedział przed rozpoczęciem campu Marcin Gortat
W organizację campu w Radomiu zaangażowały się władze miejskie. Prezydent miasta Andrzej Kosztowniak powiedział, że władze miasta włączyły się w organizację campów, gdyż zależy im na wzroście popularności koszykówki w Radomiu. Jeszcze przed godziną 9:00 przed halą Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji można było zobaczyć takie same obrazki jak trzy dni wcześniej w Krakowie i dzień później w Łodzi. Spora grupa dzieci oczekiwała już na rejestrację choć sam camp zaczynał się dopiero o godz. 10:00. Najlepszym przykładem determinacji dzieci, które chciały spotkać się z Marcinem w Radomiu jest chyba trzynastoletni Oskar, który przyszedł na trening… z nogą w gipsie, którą pechowo złamał 5 dni przed campem. Kilka minut po 10:00 wbiegającego na parkiet Marcina przywitały gorące oklaski około 130 dzieci i kilkuset osób zgromadzonych na trybunach. Sam trening przebiegał zgodnie ze scenariuszem znanym już z poprzednich miast. Rozpoczynająć rozgrzewkę Marcin zachęcił dzieci do zaangażowania we wspólne ćwiczenia i zapowiedział, że na koniec treningu wybierze MVP campu radomskiego, to jest najbardziej wartościowego zawodnika. Po rozgrzewce przyszedł czas na ćwiczenie elementów gry w koszykówkę, w tym kończącego akcję dwutaktu. Marcin wyróżnił zaangażowanie 11- letniego Kacpra Wierzgały w ćwiczenie kroku w obronie. Gwiazdor NBA rozegrał też krótkie mecze jeden na jeden z młodocianymi koszykarzami, w których wystąpił w roli obrońcy. Tylko dwóm zawodnikom udało się wbić kosza Marcinowi. Szczęście uśmiechnęło się do 11-letniego Wojtka. Zawodnika Phoenix Suns pokonał też 11-letni Kacper, ten sam, który najlepiej demonstrował ćwiczenie kroku w obronie. Mimo ogromnej dysproporcji wzrostu, mierzący 140 cm Kacper po kilku zwodach w miejscu wyrobił sobie dobrą pozycję do rzutu i z dystansu trafił do kosza. Musiał tym zrobić duże wrażenie na Marcinie, gdyż dostał kolejną szansę, ale tym razem zawodnik Phoenix Suns już nie dał się nabrać na żaden trik utalentowanego młodego dryblera. Na zakończenie campu dla nikogo nie było zaskoczeniem, że to właśnie Kacper Wierzgała otrzymał tytuł MVP, a w nagrodę koszulkę Phoenix Suns z nazwiskiem Marcina na plecach i numerem 4, z którym nasz reprezentant gra w drużynie z Arizony. Najlepszy zawodnik radomskiego campu przyznał, że trenuje koszykówkę od trzech lat, ale ma jeszcze dylemat na jaką dyscyplinę się zdecydować, a póki co z równym poświęceniem uprawia koszykówkę i piłkę nożną.
Marcin Gortat wielokrotnie mówił, że celem campów jest popularyzacja koszykówki i zachęcenie dzieci do poszukiwania i rozwijania swych pasji i talentów, które w przyszłości mogą się stać sposobem na życie. Być może w ślady Marcina pójdzie uczestniczący w radomskim treningu 13-letni Miłosz, który już teraz ma 198 cm wzrostu. Po zakończeniu treningu jak zwykle przyszedł czas na konkursy z nagrodami, w których uczestniczyli także widzowie. Wszystkie dzieci na pamiątkę otrzymały przygotowane dla nich koszulki, piłki oraz torby z upominkami, a na koniec mogły otrzymać autograf Marcina i zrobić sobie z nim pamiątkowe zdjęcie.

Right Guard Streetball Cup
Równolegle do campu w Radomiu, w bezpośrednim sąsiedztwie hali Centrum Sportu i Rekreacji został rozegrany towarzyszący campowi pierwszy z turniejów eliminacyjnych koszykówki ulicznej Right Guard Streetball Cup, organizowany wspólnie przez Fundację Marcina Gortata MG13 oraz producenta antyperspirantów Right Guard. Do fazy pucharowej turnieju radomskiego zakwalifikowały się drużyny C3G, Dentyści, Dzikie Węże i Rosa Team i tym samym zdobyły prawo do gry w warszawskim turnieju finałowym.
W meczach półfinałowych zawodnicy Rosa Team pokonali wynikiem 15:6 Dentystów, a Dzikie Węże wygrały z zespołem C3G 15 do 5. W meczu o trzecie miejsce ekipa C3G wygrała z Dentystami 14:7. Przed meczem finałowym odbył się jeszcze konkurs wsadów, w którym wzięli udział Jakub Garbacz, Emil Podkowiński, Tomasz Rudko i Piotr Wójcik, których kunszt oceniał Marcin wspólnie z komisją sędziowską, do której została zaproszona przyglądająca się zawodom Ama i przyjaciel Marcina, Michał Micielski. Do finału zakwalifikowali się Emil Podkowiński i Piotr Wójcik. W finale po pierwszych próbach rzutów wynik był remisowy – 20:20. W drugiej próbie minimalnie, wynikiem 28,5 do 28 punktów wygrał Emil Podkowiński. Mecz finałowy sędziował sam Marcin Gortat. W regulaminowym czasie gry padł remis 8:8, a dogrywkę do dwóch punktów przewagi wygrała Rosa Team w składzie Maciej Maj, Emil Podkowiński i Filip Zegzuła.
W rozegranych wcześniej konkurencjach indywidualnych najlepszy w rzutach osobistych był Jakub Garbacz, który był też najbardziej skuteczny w rzutach za 3 punkty. Cały turniej Right Guard Streetball Cup składa się z pięciu rozgrywek eliminacyjnych. Do rozegrania pozostały jeszcze turnieje towarzyszące campom Marcina Gortata w Lublinie (14 lipca) oraz w Płocku (17 lipca). Ostatni, piąty turniej eliminacyjny odbędzie się w Warszawie 29 lipca, zaś następnego dnia, także w stolicy, odbędzie się turniej. Drużyna, która wygra cały turniej Right Guard Streetball Cup do Stanów Zjednoczonych na mecz Phoenix Suns i spotka się z Marcinem Gortatem.

Organizatorem campów jest Fundacja Marcina Gortata MG13. Jej głównym celem jest pomoc młodym ludziom w realizacji ich marzeń i sportowych ambicji. Organizując campy Marcin chce wpoić swoim fanom pracowitość i determinację – kluczowe w dążeniu do osiągnięcia sukcesu w każdej dziedzinie życia. Poza organizowaniem corocznych campów Fundacja Marcina Gortata Mg13 patronuje klasom sportowym jak również wielu turniejom koszykówki, w tym także koszykówki ulicznej. Fundacja uczestniczy też w przedsięwzięciach edukacyjnych, patronując klasom sportowym, a w tym roku Fundacja Marcina Gortata zaangażowała się w uruchomienie dwóch szkół. Pierwszą z nich jest Szkoła Mistrzostwa Sportowego Marcina Gortata, składająca się z gimnazjum i liceum. Choć jest to placówka niepubliczna to za naukę w niej
nie będzie pobierane czesne, a dzieci i młodzież z rodzin o trudnej sytuacji materialnej mogą być także zwolnione z opłaty za zakwaterowanie w bursie i wyżywienie. Szkoły będą prowadzić klasy koszykówki, siatkówki i piłki nożnej. Zespół szkół prowadzi już nabór do wszystkich klas. Drugą szkołę Fundacja Marcina Gortata MG13 uruchomi wspólnie władzami samorządowymi Łodzi oraz Fundacją Realu Madryt. Ta placówka nie jest szkołą sportową, jej celem jest zapewnienie wykształcenia i ułatwienie startu w dorosłe życie młodym ludziom z rodzin będących w najtrudniejszej sytuacji socjalnej i materialnej. Szkoła (gimnazjum i technikum) będzie kształcić specjalistów budowlanych. Placówka będzie prowadzić rozbudowany
program sportowych zajęć pozalekcyjnych, przygotowany przez specjalistów z Realu Madryt.


Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Podsumowanie MŚ U-19 cz. 2

Przedwczoraj podsumowaliśmy najlepszych zawodników zakończonych w niedzielę na Łotwie MŚ U-19. Dziś pora przyglądnąć się tym, którzy zawiedli oraz wystawić...

Zamknij