Adomaitis zostaje w Słupsku i zaczyna budowę składu

Choć w pewnym momencie wydawało się, że twórca brązowej drużyny z sezonu 2010/2011 nie przedłuży swojej umowy z klubem, na szczęście dla fanów Energi Czarnych Słupsk do niczego takiego nie doszło. Dainius Adomaitis, bo o nim mowa, w poniedziałek złożył swój podpis pod umową przedłużającą o rok współpracę ze słupskim klubem.

Były gracz Anwilu i Śląska, funkcję pierwszego trenera Energi Czarnych Słupsk objął w marcu 2010, kiedy to urlopowany został Igors Miglinieks, dotychczasowy pierwszy szkoleniowiec. Przyczyną zmiany na tym stanowisku było sześć kolejnych porażek zespołu i spadek w tabeli poza fazę play-off. Litwin zastąpił Łotysza i… wygląda na to, że to się szybko nie zmieni.

 

Wywalczając trzecie miejsce mistrzostw Polski, drużyna prowadzona przez Adomaitisa powtórzyła bowiem największy sukces w historii klubu z roku 2006, kiedy team prowadził Igor Griszczuk. Włodarze ostro zakasali więc ręce do pracy, by brązowy zespół nie został rozkupiony przez mocniejsze kluby. Przede wszystkim kierownictwo Energi Czarnych usiadło do rozmów z trenerem i na początku wydawało się, że obie strony są bardzo daleko od porozumienia. Litwin zażądał znacznej podwyżki, więc słupska prasa zaczęła spekulować na temat tego, że stery w klubie może przejąć np. Igor Griszczuk czy Gasper Okorn.

Ostatecznie jednak do niczego takiego nie dojdzie, choć trenera próbowali nakłonić do przeprowadzki min. działacze z WKK Wrocław..

W poniedziałek Litwin złożył swój podpis pod kontraktem przedłużającym współpracę ze słupską drużyną o kolejny rok. Tym samym w najbliższym czasie należy spodziewać się kolejnych wieści z Hali Gryfia. Adomaitis z pewnością będzie chciał zostawić trzon zespołu z poprzedniego, jakże udanego sezonu.

Z tego co wiemy dotychczas, na nowy sezon w Słupsku zostają (wykorzystując opcje zapisane w kontrakcie) – Mantas Cesnauskis, Paweł Leończyk, Zbigniew Białek i Krzysztof Roszyk. Do Ostrowa i drugoligowej Stali powędrował natomiast Wojciech Szawarski. Włodarze Czarnych Panter zainteresowani są przedłużeniem umowy z Jerelem Blassingame’m, który obok Camerona Bennermana był rewelacją rozgrywek.

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Z 0-2 do 3-2 czyli Kelati ograł Lampego!

Koszykarze Chimki Moskwa awansowali do finału ligi rosyjskiej. W piątym, decydującym meczu półfinału pokonali w Kazaniu Uniks 61:54. Tym samym...

Zamknij