Polpharma wygrała w Dąbrowie

Nie udał się MKS-owi Dąbrowa Górnicza rewanż w starciu z Polpharmą Starogard Gdański. Zespół trenera Jacka Winnickiego przegrał wyrównaną końcówkę spotkania.

MKS DĄBROWA GÓRNICZA – POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI 71:75 (19:23, 20:17, 21:16, 11:19)

Polpharma Starogard Gdański przystępowała do tego meczu w trudnej sytuacji. Każda kolejna porażka oddala ich od play-offów Energa Basket Ligi. Mecz rozpoczęli od prowadzenia 16:6, m.in. po dwóch akcjach 2+1 Thomasa Davisa i trójki z rogu Przemysława Szymańskiego. Dla popularnego “Prima” był to pierwszy mecz w Hali Centrum od zmiany barw i przejścia do ekipy ze Starogardu Gdańskiego. Gospodarze mieli problem ze skonstruowaniem dobrze rozegranej akcji. Przed końcem dwoma znakomitymi dobitkami popisał się D.J. Shelton. Po pierwszej kwarcie Polpharma prowadziła 23:19.

Seria 9:0 pomogła dąbrowianom ograniczyć szkody. Seria punktów Sheltona MKS-owi doprowadziła remisu 26:26 w połowie drugiej kwarty. Prowadzenie gospodarze objęli po kontrze zakończonej punktami Bartłomieja Wołoszyna. Drugie 10 minut toczyło się już w innym tempie, które bardziej odpowiadało ekipie trenera Jacka Winnickiego. Ostatnie słowo należało jednak do gości. Po rzucie równo z syreną Thomasa Davisa, MKS na przerwę schodził przegrywając 39:40.

Drugą połowę lepiej zaczęła ekipa z Zagłębia, odzyskując prowadzenie. Po punktach spod kosza Witalija Kowalenko, prowadzenie miejscowych urosło do 5 oczek, ale wsad Davisa i trójka Marcina Fliegera przywróciła remis. Polpharma miała w tej kwarcie problemy z faulami. Tymczasem po trójce z lewego skrzydła Kowalenko, MKS ponownie wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie (52:45). Spotkanie toczyło się jednak cios za cios i żadna z ekip nie potrafiła przejąć kontroli. Przed ostatnią 10-tką, dąbrowianie prowadzili 60:56.

Po chwili był już jednak remis, co zapowiadało zaciętą końcówkę. Kolejnych 7 punktów zdobyli gospodarze. Po akcji 2+1 Sheltona, trener Milija Bogićević poprosił o przerwę na żądanie. Goście ponownie wrócili do gry. Po trafionych wolnych Milana Milovanovicia, przewaga MKS-u zmalała do jednego punktu. Na tablicy pozostały 4 minuty. Na prowadzenie (70:69) Polpharmę przywrócił Jakub Schenk wykorzystując kontrę. Mecz zakończyła akcja 2+1 Milovanovicia. Dąbrowa miała 18 sekund na odrobienie 4-punktowej straty i to już się nie udało.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *