Nieudana pogoń Stelmetu, Ponitka kradnie wygraną w ostatniej akcji

ponitkaDrugą porażkę w rozgrywkach Eurocup i w grupie ‚O’ ponieśli Mistrzowie Polski, zespół Stelmetu Zielona Góra. Podopieczni Mihailo Uvalina wyraźnie przegrywali konfrontację z czołową drużyną ligi belgijskiej, BC Telenet Ostenda podczas pierwszych trzech kwart spotkania, rozgrywanego na wyjeździe. Naszemu eksportowemu zespołowi nie tylko brakowało Vladimira Dragicevića, ale również można było mieć sporo zastrzeżeń do poziomu zaangażowania zawodników w samo spotkanie. Zielonogórzanom brakowało energii i woli walki, zwłaszcza w defensywie.

Bardzo niewyraźnie radzili sobie podkoszowi Stelmetu, a goście w samej pierwszej połowie nie tylko nie potrafili złapać właściwego rytmu czy rozegrać skutecznych akcji w ataku, w oczy rzucała się spora liczba strat (Koszarek i Cel po 4, Hrycaniuk i Eyenga po 3). Zielonogórzanie w całym spotkaniu zgubili 20 piłek i praktycznie non-stop gonili rywala.

Kiedy po dwóch kwartach przyjezdni przegrywali 36:44 wydawało się, że kolejne 20 minut powinno przynieść poprawę gry wśród euroligowych debiutantów. Przynajmniej takie wrażenie mogliśmy odnieść śledząc bardzo niemrawą pierwszą połowę w wykonaniu Mistrzów Polski. Niestety trzecia kwarta pogłębiła meczowy kryzys Stelmetu a cały zespół w kolejnych 10 minutach zanotował tylko 9 punktów. Przeciwnicy natomiast odskoczyli na kolejne 8 punktów i wyraźnie zmierzali po wygraną (61:45).

Na szczęście dla śledzących do końca to spotkanie zdarzył się mały cud. Za sprawą lepszej gry oraz dystansowych trafień Łukasza Koszarka (12pkt i 6as) oraz Aarona Cela (15pkt i 6zb) czy Kamila Chanasa (7pkt) przyjezdni ruszyli w pogoń i zniwelowali straty. Na moment zespół Mihailo Uvalina wyszedł nawet na prowadzenie. Po przerwie na żądanie serbskiego szkoleniowca gości, zaplanowaną akcję, celnie wykończył rzutem zza łuku Cel. Stelmet prowadził 74:73.

Na nieszczęście dla zielonogórzan na zegarze zostało jeszcze 10 sekund, a o wyniku meczu zadecydował rzut Mateusza Ponitki (8pkt). Debiutujący w tym sezonie w zagranicznych wojażach, w Belgii, reprezentant Polski zdecydował się na rzut z lewego łuku, tuż przed syreną końcową. Broniący go Łukasz Koszarek mógł tylko obejrzeć piłkę przeszywającą siatkę kosza Stelmetu. Była to pierwsza udana, z pięciu wykonywanych prób skrzydłowego.

Podsumowując drugie nieudane spotkanie Stelmetu w Eurocup, trzeba podkreślić, iż w trzeciej kwarcie urazu barku nabawił się Przemysław Zamojski. Chwilę później innej kontuzji nabawił się Christian Eyenga i obaj gracze nie byli w stanie pomóc Mistrzom Polski w finałowej odsłonie, przegranego meczu.

Wynik: BC Telenet Ostenda – Stelmet Zielona Góra 76:74 (23:19, 21:17, 17:9, 15:29)

BC Telenet: Veselin Petrović 14, Brent Wright 13, Pierre Antoine Gillet 10, Dusan Djordjević 10, Niels Marnegrave 8, Mateusz Ponitka 8, Quentin Serron 6, Wes Wilkinson 3, Gregory Echenique 2, Khalid Boukichou 2, Ryan Thompson 0.

Stelmet: Aaron Cel 15, Łukasz Koszarek 12, Adam Hrycaniuk 10, Christian Eyenga 9, Przemysław Zamojski 7, Kamil Chanas 7, Marcin Sroka 4, Erving Walker 4, Craig Brakins 4, Mantas Cesnauskis 2.

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. DarekZKA napisał(a):

    Szalone było to spotkanie. Stelmet w około 8 min z 45-61 na 66-71. na około 2 min do konca. W sumie to nie wiadomo kogo nazwać większymi frajerami Belgów, że stracili taka przewagę, Czy Stelmet ,zę tak spaprał końcówkę i przegrał mimo wszystko zasłużenie. 3 kwarty grali totalną lipę. Sądze ,ze gdyby przeciwnikiem była wczoraj drużyna wyżej notowana, to po 3 q nie byłoby -16 tylko – 30 i dawno po meczu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Mariusz Bacik walczy o awans do II-ligi

Bytomscy koszykarze w 1996 roku wywalczyli wicemistrzostwo Polski, grając w śmierdzącej i przeciekającej hali. Obecnie w nowoczesnym obiekcie zespół rywalizuje...

Zamknij