Turów był blisko wygranej w Nymburku

W trzecim meczu Ligi VTB koszykarzy PGE Turów przegrał na wyjeździe z mistrzem Czech CEZ Nymburk 73:77. Była to druga porażka zespołu ze Zgorzelca w tych rozgrywkach a do szczęścia wicemistrzom Polski zabrakło naprawdę niewiele. Wśród przeciwników zagrał Rasid Mahalbasić, a poczynaniami czeskiej drużyny kierował Kestutis Kemzura (obaj ex Asseco).

Zgorzelczanie tanio skóry nie sprzedali i po wyrównanej pierwszej odsłonie – za sprawą Filipa Dylewicza (17pkt i 10zb) i Tony’ego Taylora (13pkt) – przejęli prowadzenie tuż przed przerwą (41:39). Efektem dobrej gry Turowa był zryw 12-2 i udany finisz w drugiej kwarcie w wykonaniu gości. Mimo tego zgorzelczanie mieli wyraźny problem z powstrzymaniem centra gospodarzy Radoslava Rancika (20pkt i 12zb i 8/10 z gry). Przez moment trener Miodrag Rajković próbował nawet uruchomić swojego nowego centra Kyle’a Barone, ale jego trzy minutowe wejście nic nie wniosło do poczynań gości.

Mistrz Czech dominował w strefie podkoszowej, ogrywając Turów w punktach spod kosza, 38:28. Odrzuceni na obwód goście próbowali swojej, ostatnio, ulubionej metody i grania na dalekim dystansie. Niestety ani Łukasz Wiśniewski (1-5 za trzy), ani Tony Taylor (1-4 za trzy), a tym bardziej Filip Dylewicz (1-5 za trzy) nie potrafili rozbić strefy miejscowych. Ten ostatni próbował zniewelować straty gości do 2 punktów (przy stanie 70:75 na 11 sek przed końcem), ale próba ex gracza Trefla okazała się niecelna.

Cichym bohaterem meczu okazał się uczestnik Eurobasketu na Słowenii, Vojtech Hruban. Jego wejście z ławki dało sporo energii podopiecznym trenera Kemzury, a sam obrońca imponował skutecznością (4-6 z gry i 16pkt) oraz agresywną obroną (4 przechwyty). To właśnie Hruban przechwycił najważniejszą piłkę w obronie w finałowej minucie meczu, po niedokładnym podaniu Taylora, a po chwili będąc faulowanym wykorzystał oba rzuty wolne.

Po trzech kolejkach Turów zajmuje szóste miejsce w grupie A. W następnym meczu zmierzy się we własnej hali z zespołem z BC Donieck, który do tej pory zanotował dwie wygrane i poniósł jedną porażkę.

Wynik: CEZ Nymburk – PGE Turów Zgorzelec 77:73 (20:18, 19:23, 17:15, 21:17)

Punkty:

CEZ Nymburk: Radoslav Rancik 20, Vojtech Hruban 16, Chester Simmons 14, Scott Reynolds 11, Pavel Houska 7, Rasid Mahalbasic 4, Jiri Welsch 3, Thomas Massamba 2, Lukas Palyza 0.

PGE Turów Zgorzelec: Filip Dylewicz 17, Tony Taylor 13, Damian Kulig 10, J.P. Prince 10, Ivan Zigenarovic 10, Łukasz Wiśniewski 9, Nemanja Jaramaz 3, Denis Krestinin 1, Piotr Stelmach 0, Kyle Barone 0

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Barca niepokonana, Lampe z ławki

Koszykarze FC Barcelona pozostają niepokonani w hiszpańskiej lidze ACB. W 3. kolejce wygrali z La Bruixa d"Or Manresa 81:71. Maciej...

Zamknij