Misja wykonana ! Wywiad z kapitanem Śląska – Adrianem Mroczkiem

Śląsk Wrocław po kilku sezonach grania na niższych szczeblach rozgrywkowych, wreszcie wrócił na swoje miejsce. 17 krotny Mistrz Polski, najbardziej utytułowany zespół naszego kraju wraca na salony Tauron Basket Ligi. Przez 2 ligę przeszli jak burza, teraz powtórzyli ten wyczyn w 1 lidze. Na długo sezon 2012/2013 zapadnie w pamięci wszystkich kibiców. Nie brakowało w nim emocji, rekordów, zaangażowania i przede wszystkim wysokich umiejętności koszykarskich. Po 5 meczowej, półfinałowej serii z Toruniem, przyszedł również zwycięski finał z MOSiR-em Krosno. O tym i innych momentach tego sezonu, oraz kilku planach na przyszłość opowiedział kapitan zwycięskiej drużyny – Adrian Mroczek-Truskowski

mroczek

Gratuluję upragnionego awansu. Od początku byliście głównymi faworytami do pierwszego miejsca. Jak sobie radziliście z tą presją przez cały sezon ?

Dziękuję w imieniu całej drużyny. Myślę, że patrząc na liczbę zwycięstw to całkiem nieźle. Jeśli chcesz osiągać sukcesy w sporcie i realizować cele, to musisz polubić się dosyć mocno z presją, bo jest z Tobą cały czas ;). Nam się to udało i chwała chłopakom za to.

Bardzo rzadko zdarza się, aby beniaminek w pierwszym sezonie wywalczył awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Wam się to udało, który moment sezonu był dla Śląska najcięższy ?

Umówmy się, że nie byliśmy takim zwyczajnym beniaminkiem. Nie każda nowa drużyna w lidze mówi na dzień dobry, że chce awansować, najlepiej grać i pokonać wszystkich, którzy już jakiś czas w niej grają. Uważam, że mieliśmy dwa trudne momenty. Przed pierwszym meczem w sezonie i pod koniec jak śrubowaliśmy serie wygranych. W obu przypadkach zgubiła nas pycha i dobrze, że ktoś nas sprowadził na ziemie i z nami wygrał.

Patrząc na wyniki wszystkich spotkań, to praktycznie tylko torunianie i krośnianie byli dla was realnym zagrożeniem. Co spowodowało taką dominację ? Doświadczenie, chemia w zespole, wspólny cel ?

Chyba wszystko po trochę. Jeśli masz te cechy w takim zespole, plus ciężko pracujesz i wierzysz w siebie to nie może się nie udać. Nie można jednak powiedzieć o dominacji, bo graliśmy w tym roku przeciwko świetnym drużynom i nie można im umniejszać. Na prawdę jest w tej lidze mnóstwo talentu i fajnie grających drużyn, które spowodowały, że musieliśmy się bardzo napocić, żeby wywalczyć ten awans. Drużyny z Krosna i Torunia tak jak wspomniałeś, ale także Kutno, Dąbrowa, Spójnia i inni to świetni oraz wymagający rywale. Przyjemnie było z nimi rywalizować.

Uważasz, że wygrana dogrywka w 3 meczu finałowym, była kluczowa dla losów serii? Może jakiś inny moment ?

Na pewno rozpaliła w nas ten ogień, tą jeszcze większą determinacje i poświęcenie, których potrzebowaliśmy do zdobycia awansu. Ważny moment, bo pokazaliśmy, że w kluczowych chwilach, jak nam nie idzie potrafimy znaleźć gdzieś jeszcze w sobie energię , żeby przełamać niemoc. Myślę, że dla kibiców też było to fajne, że taki moment się przydarzył.

Czy były chwile, w których chociaż na chwilę zwątpiliście w wasz cel ?

Jeśli chociaż na chwilę bym zwątpił w tą drużynę, w cel jaki sobie postawiliśmy, to nie powinienem być kapitanem. Wierzyłem w nas do końca – jak widać nie pomyliłem się.

Sezon 2012/2013 był bardzo udany dla Śląska, a jak oceniasz własną grę w tym roku ? Jaki wpływ na twoją formę miała kontuzja, która wykluczyła cię z gry przez prawie 2 miesiące ?

Kontuzja zawsze zabiera to co wypracowało się wcześniej i nie da się nadrobić tego czasu w kilka dni. Nie byłem sprawny w 100 %, natomiast dałem kolegom wszystko co mogłem na parkiecie i poza nim, mam nadzieję że chociaż trochę pomogłem im w awansie.  Każdy zawodnik gdzieś tam w głębi duszy, po cichu chce być najlepszy na boisku w każdym meczu. Wierzę w siebie i jestem ambitny więc…zawsze może być lepiej 🙂 Prawda jest jednak taka, że sto razy bardziej wolę być częścią drużyny, która co rok zdobywa mistrzostwo niż liderem zespołu ze środka tabeli.

Przyszły sezon, będzie już twoim 3 podejściem do gry w PLK. Tym razem zanosi się na to, że dostaniesz regularne szanse aby udowodnić swoją wartość. Jak zapatrujesz się na swoją grę w kolejnym sezonie ?

Nie mogę się już wręcz doczekać 🙂

Pytanie, które nurtuje wszystkich fanów Śląska. Jaki będzie wasz cel w pierwszym sezonie, po powrocie na parkiety Tauron Basket Ligi ? Zespół z marszu stanie się kandydatem do tytułu, czy może pierwszy sezon będzie spokojnym wejściem w realia nowej ligi ?

Powiem tak – Śląsk Wrocław zawsze bije się o Mistrzostwo, tak zostałem nauczony we Wrocławiu. Nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej w następnym sezonie. Czy tak będzie i w jakim składzie przystąpimy do rozgrywek zobaczymy już niedługo.

Jak dużo wzmocnień i na jakich pozycjach potrzebuje Śląsk, aby z powodzeniem walczyć w PLK? Anwilowi napędziliście sporo strachu w Pucharze Polski.

No tak, podejrzewam, że tamto spotkanie był sporym zaskoczeniem dla drużyny z Włocławka. Pytanie o skład czy wzmocnienia przekazuję do naszych włodarzy. Wierzę natomiast, że to będzie ekipa z charakterem i sercem do gry, które chcą widzieć kibice we Wrocławiu.

Czy tegoroczny awans uważasz za swoje największe osiągnięcie w dotychczasowej karierze ?

Cały 2 letni projekt uważam za swój największy sukces. Mówię o tych 2 latach łącznie, żeby nie umniejszyć nawet troszkę, żadnemu z zawodników czy trenerów z którymi grałem. Świetna sprawa, wyjątkowe uczucie. Polecam każdemu przeżyć awans po awansie 🙂

Który moment, lub spotkanie z tego zwycięskiego sezonu zostanie najdłużej w twojej pamięci ?

Przepraszam z góry inne momenty czy mecze ważne i mniej ważne ale, chwila kiedy w 5 meczu półfinałowym z Toruniem, kibice skandowali to swoje najgłośniejsze z głośnych ” Wuuuuuuukaaaaaeeees” to coś co zostanie długo w mojej pamięci. Dla takich chwil warto to robić, bo zapomina się wtedy o kontuzjach czy wszystkich innych problemach

Czego mogę Ci życzyć ?

Bardzo nieoryginalnie powiem, że … zdrowia! Jak ono jest to można wszystko!

W takim razie, życzę Ci dużo zdrowia i szybkiego powrotu na sam szczyt ! 

Rozmawiał

Krzysiek Czyż

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co dalej z Urlepem?

Zespół Energi Czarnych Słupsk zaproponował przedłużenie współpracy Andrejowi Urlepowi, po tym jak słoweński szkoleniowiec zapewnił Czarnym Panterom awans do czołowej...

Zamknij