Turów starł Rosę z parkietu w Zgorzelcu.

Bardzo udany debiut przed swoją nową publicznością zaliczył serbski szkoleniowiec Miodrag Rajković. Takiej wysokiej wygranej na inaugurację – 38 punktów różnicy – nie pamiętają najstarsi fani przygranicznej drużyny. Serb przed rokiem przegrał inaugurację we Wrocławiu z ówczesnym Zastalem tylko jednym punktem, ale dziś mógł wysoko podnieść czołowo po konfrontacji z byłym trenerem Turowa, Mariuszem Karolem.

Rosa przystąpiła do spotkania z faworytem ligi bez dwóch wartościowych Polaków. Marcin Kosiński od kilku dni leczy uraz złamanej kości śródstopia, natomiast po mniejszej kontuzji nie doszedł do siebie jeszcze Artur Donigiewicz i mimo obecności w składzie radomian, nie dostał od swojego trenera ani minuty.

Zgorzelczanie rzucili się na beniaminka z ogromnym impetem, notując po pierwszej odsłonie 10 oczek zaliczki. Pod koniec drugiej kwarty gospodarz miał już na koncie 20 oczek przewagi..

W pierwszej piątce Turowa zagościł krytykowany po przeciętnym okresie testowym Vukasin Aleksić, który w 20 minut gry zdobył 10 pkt oraz 4zb. Jeszcze lepiej zaprezentował się – typowany na lidera drużyny – Dorde Micić, on z kolei w 20 minut na parkiecie zanotował 17pkt i 5as. Przeciwwagą dla Serbów Rajkovića miał być tercet Vasojević-Cupković-Bogavac, ale byli oni tylko tłem dla rozpędzonych rywali, zatrzymujących gości na 36% skuteczności z pola gry.

Taktyka Rajkovića znów przyniosła pozytywny efekt. Częsta rotacja w składzie, granie na wysokiej intensywności, a przede wszystkim wysoka skuteczność zawodników w obronie i ataku (59%). Ponadto Turów zdominował walkę na tablicach 42:26 a Opacak, Kulig i Cel mogli pochwalić się zdobywaniem punktów z drugiej szansy.

Wracając do Kuliga, to analizując statystyki nie sztuka nie zauważyć jego świetnego współczynnika plus/miuns, w którym zanotował kadrowicz Alesa Pipana, aż 40 oczek na plusie. 11pkt/8zb/3as złożyło się na dorobek środkowego Turowa. Równie solidnie przed publicznością na Maratońskiej pokazał się Michał Chyliński. Aspirujący do gry na Eurobaskecie 2013 obrońca/skrzydłowy trafił 3 z 4 rzutów zza łuku oraz zakończył spotkanie ze 100% skutecznością z linii rzutów wolnych (10/10).

Gospodarze w tym spotkaniu zaprezentowali rewelacyjną skuteczność w rzutach z dalekiego dystansu. Kiedy Rosa mogła się cieszyć z 9 celnych prób na 26 wykonywanych to Turów do trafienia 12 rzutów potrzebował jedynie 18 prób (66%).

Z mojego punktu widzenia, przed radomianami bardzo długa droga do osiągnięcia poziomu bliskiego ekstraklasowemu, zwłaszcza w strefie obronnej. Rosa w ciągu trzech kwart straciła bowiem 92 punkty i wypadła dzisiaj najsłabiej pod swoim koszem, ze wszystkich drużyn naszej ligi. Być może karta się odwróci na własnym parkiecie, przy swojej publiczności?

Podsumowując: Najlepszym graczem wybrałbym Michała Chylińskiego, ale trzeba podkreślić, iż 6 graczy zgorzeleckich przekroczyło 10 oczek na koncie. Sukces na starcie sezonu miał zatem wymiar zespołowy.

Wynik: 109-71 dla Turowa.

Punkty: Turów: Michał Chyliński 19, Dorde Micic 17, Aaron Cel 13, Damian Kulig 11, Ivan Opacak 11, Vukasin Aleksic 10, David Jackson 9, Łukasz Wichniarz 6, Ivan Zigeranovic 6, Wojciech Leszczyński 4, Tomasz Bodziński 3, Robert Lewandowski 0.

Rosa: J.J. Montgomery 17, Piotr Kardaś 12, Nikola Vasojevic 12, Jakub Zalewski 11, Slaven Cupkovic 11, Paweł Bogdanowicz 3, Slavisa Bogavac 3, Marcel Wilczek 2, Michał Nikiel 0, Hubert Radke 0.

Woy

Kibic NBA spod znaku Chicago Bulls od 1992 roku. Fan Magica Johnsona i Scottiego Pippena. W PLK na bieżąco śledzący wydarzenia od 1991 roku, fan Rajmondsa Miglinieksa i Josepha McNaulla. Chętnie dzielący się najświeższymi nowinkami oraz historycznymi wydarzeniami, które miał okazję oglądać. Pasjonat statystyk i cyferek. Koszykówkę ogląda na każdym poziomie; od NBA do PLK.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Gamoń9 napisał(a):

    Tylko Turów ze Zgorzelca hej hej ! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Thriller po koszalińsku – falstart AZS-u, Jezioro triumfuje!

Nieprawdopodobne emocje w Koszalinie – faworyzowani gospodarze całkowicie zawalili czwartą kwartę i po niesamowitej końcówce ostatecznie ulegli ekipie z Tarnobrzega...

Zamknij