Porażka Wisły Can-Pack w pierwszym meczu turnieju finałowego.

Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków przegrały w Stambule w inauguracyjnym meczu finałowego turnieju Euroligi (Final Eight) ze Spartakiem Moskwa Region 70:77 (23:16, 12:13, 16:23, 19:25). W czwartek mistrz Polski zmierzy się w grupie B z UMMC Jekaterynburg.

Mistrzynie Polski znakomicie rozpoczęły inauguracyjny mecz turnieju w Stambule. Faworyt spod Moskwy i czterokrotny mistrz Euroligi był bezradny wobec skutecznych zagrań w ataku i dobrej obrony podopiecznych trenera Jose Ignacio Hernandeza. Punkty zdobywały Ewelina Kobryn, Belgijka Anke De Mondt i Australijka Erin Phillips. To po ich akcjach Wisła prowadziła w pierwszej kwarcie 9:2, 14:2, 20:8, a po dziesięciu minutach 23:16.

Zaskoczone zawodniczki Spartaka także w drugiej kwarcie nie potrafiły otrząsnąć się po mocnym uderzeniu wiślaczek. Po akcjach Kobryn oraz rezerwowej środkowej Węgierki Petry Ujhelyi krakowska drużyna wygrywała 33:24 w 18. minucie.

Po przerwie zawodniczki amerykańskiej trenerki Pokey Chatman, która trzy dni wcześniej przedłużyła kontrakt na kolejny rok, zaczęły systematycznie odrabiać straty. Krakowianki miały kłopoty z zatrzymaniem amerykańskich podkoszowych – Candice Dupree i Seimony Augustus.

Pierwsze prowadzenie w meczu rywalki objęły jednak po rzucie za trzy punkty byłej koszykarki Wisły – Czarnogórzanki Jeleny Skerovic w 25. minucie (44:42). Rezerwowe zespołu moskiewskiego, w przeciwieństwie do zmienniczek krakowskich, wnosiły wiele ożywienia, a kluczową zawodniczką była Jewgenia Bialjakowa.

Emocjonująca i zacięta walka trwała do końca trzeciej kwarty. Wynik zmieniał się niemalże po każdej akcji, choć moskwianki zdobywały punkty z coraz większą łatwością i po trzech kwartach prowadziły jednak 52:51.

Przez pierwsze dwie i pół minuty mistrzynie Polski nie zdobyły żadnego punktu. Spudłowały siedem z rzędu rzutów z gry, co skrzętnie wykorzystały rywalki. Zdobyły dziesięć punktów z rzędu i w 33. min prowadziły wyraźnie 62:51. Tej straty Wisła nie potrafiła odrobić do końca spotkania.

Krakowianki nie trafiały rzutów z dystansu, przegrywały walkę pod koszami. Ekipie z Moskwy wychodziło natomiast prawie wszystko. Podopieczne trenera Hernandeza nie potrafiły przebić się przez obronę Spartaka. Udało im się jedynie zmniejszyć straty do sześciu punktów (70:76), po rzucie zza linii 6,75 m Nicole Powell na 18 s przed końcową syreną.

Wynik: Wisła Can-Pack Kraków – Spartak Moskwa Region 70:77 (23:16, 12:13, 16:23, 19:25)

Wisła Can-Pack: Ewelina Kobryn 19, Anke De Mondt 14, Erin Phillips 13, Nicole Powell 12, Milka Bjelica 4, Paulina Pawlak 4, Petra Ujhelyi 4, Magdalena Leciejewska 0.

Spartak: Becky Hammon 16, Candice Dupree 15, Seimone Augustus 14, Sonja Petrovic 9, Jewgenija Bieljakowa 9, Jelena Skerovic 8, Maria Kuzina 4, Nika Baric 2.

Relacja za: PAP

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jessie Sapp opuszcza Kotwicę.

Kotwica Kołobrzeg bez lidera. 26-letni amerykański rozgrywający Jessie Sapp opuszcza Kołobrzeg z powodu kontuzji kolana. Lider Kotwicy nie wspomoże ekipy Tomasza...

Zamknij