Anwil zmienia trenera!

Bez wątpienia Anwil Włocławek prezentuje się podczas obecnego sezonu poniżej oczekiwań. Skład „Rottweilerów” na papierze prezentuje się konkretnie, ale w lidze zajęli tylko czwarte miejsce, a na dodatek nie zakwalifikowali się do turnieju finałowego o Puchar Polski. Jak na klub z takimi aspiracjami to stanowczo za mało. Można było również mieć sporo zastrzeżeń jeśli chodzi o styl, jaki prezentowali włocławianie. Kogo w takiej sytuacji można obarczać odpowiedzialnością? Oczywiście trenera. Nie inaczej stało się w Anwilu. Dzisiaj rozwiązano umowę z trenerem Emirem Mutapciciem.

Bośniak pojawił się we Włocławku podczas ubiegłego sezonu. Wtedy nic nie ugrał, ale można było to zrozumieć, bo nie on budował ówczesny skład. W obecnych rozgrywkach miał jednak dużą swobodę przy doborze zawodników, ale wyników i tak zabrakło. Jakie można mieć największe zastrzeżenia do Mutapcicia? Kibiców bardzo denerwowało, że w momencie, gdy brał czas najpierw przez kilkanaście sekund spokojnie rozmawiał ze swoim asystentem. Ogólnie „Muki” wyglądał na bardzo spokojnego. Powiedziałbym nawet, że na za bardzo spokojnego. Z jego twarzy ciężko było odczytać czy drużyna prowadzi aktualnie dwudziestoma punktami czy może gra toczy się blisko remisu. Nie wyglądał na osobę, która potrafiłaby wstrząsnąć zawodnikami. Kolejna zastrzeżenie to brak zagrywek. Gracze Anwilu czasami wręcz się motali na parkiecie, grali bez pomysłu. Przypomnę jeszcze, że według przedsezonowych zapowiedzi Anwil Włocławek miał być drużyną defensywną. W praktyce wyszło jednak zupełnie inaczej i przeciwnicy najczęściej nie mieli większych problemów, żeby punktować przeciwko „Rottweilerom”.

Gdy odchodzi jakiś trener zawsze nasuwa się pytanie – kto w jego miejsce? Anwil Włocławek na swojej oficjalnej stronie poinformował, że miejsce Emira Mutapcicia zajmie Krzysztof Szablowski. Jest to dotychczasowy asystent Bośniaka. Wcześniej Szablowski pracował u boku takich trenerów jak Andrej Urlep, Ales Pipan, Zmago Sagadin czy Igor Griszczuk. Zastanawiam się czy to będzie tylko coach tymczasowy czy może już zostanie do końca rozgrywek. Jeśli ta druga opcja to czy taka osoba jest w stanie uleczyć Anwil? Chociaż z drugiej strony trener Mutapcic i tak bardzo dużo konsultował się z Szablowskim podczas meczów, więc gorzej być nie powinno…

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Do dymisji!

Autor: Karol Sadowski Ręce opadają, jak widzi się, co wyprawiają ludzie zarządzający Polską Ligą Koszykówki. Aż przykro patrzeć, jak polska...

Zamknij