Spokojne zwycięstwo Anwilu nad beniaminkiem

AZS Politechnika Warszawa to zespół młody i bez wątpienia ambitny. Nie zawsze to jednak wystarcza, aby odnosić zwycięstwa. Tak właśnie było podczas dzisiejszej konfrontacji z Anwilem Włocławek. „rottweilery” grając we własnej hali odniosły spokojne zwycięstwo nad beniaminkiem TBL.

Anwil Włocławek już od pierwszych minut kontrolował wydarzenia na parkiecie, ale trzeba przyznać, że większość pierwszej kwarty była wyrównana. Dopiero w samej końcówce gospodarze trochę odskoczyli. „Rottweilery” przez resztę spotkania spokojnie pielęgnowały uzyskaną przewagę. Politechnika Warszawa grała ambitnie, ale nie potrafiła nic wskórać. Anwil był po prostu zespołem wyraźnie lepszym.

Włocławianie grali już bez drugiego rozgrywającego, gdyż jak wiemy Marcin Nowakowski opuścił zespół. Krzysztof Szubarga grał jednak tak jakby chciał udowodnić, że zmiennik nie jest dla niego koniecznością. „Szubi” zanotował na swoim koncie 17 punktów i 7 asyst.

Solidnymi elementami zespołu byli również Łukasz Majewski oraz Corsley Edwards. Obydwaj rzucili po 12 punktów, a Amerykanin miał do tego 7 zbiórek.

Mnie osobiście zaskoczył Bartłomiej Wołoszyn. Już zapomniałem, że ten nękany przez kontuzje chłopak potrafi być przydatnym rezerwowym. W meczu z Politechniką zdobył 10 punktów oraz zebrał 6 piłek. Ostatni taki występ miał jakieś półtora roku temu.

Głównym aktorem pierwszej połowy był bez wątpienia Dardan Berisha. Nasz kadrowicz zdobył w tej części meczu 14 punktów. Druga odsłona spotkania zaczęła się jednak dla niego najgorzej jak mogła. Berisha doznał kontuzji i musiał zakończyć swój udział w grze. Do końcowej syreny przesiedział na ławce rezerwowych, a następnie został przewieziony na badania lekarskie. W chwili obecnej nie wiadomo jak poważny jest to uraz. Przypomnę, że kontuzjowany jest już Seid Hajric i jeśli ze składu wypadnie jeszcze Berisha to Anwil może mieć spory problem z rotacją Polaków.

W ekipie przyjezdnej mogliśmy obserwować kilku zawodników, którzy są przyszłością naszej koszykówki. Najjaśniejszym punktem z tego towarzystwa był oczywiście Mateusz Ponitka. Rzutu z dalszej odległości nie są jego mocną stroną, ale ciąg na kosz ma potężny. Zdobył 14 punktów oraz zebrał 6 piłek. Kolejnym, który dobre się zaprezentował był Michał Michalak (13 pkt). Swoich kolegów dzielnie wspierał jeszcze Jarosław Mokros (12 pkt i 6 zb).

 

 

Anwil Włocławek – AZS Politechnika Warszawa 91:76 (21:15, 27:25, 20:13, 23:23)

Anwil: Szubarga 17 (7 as), Berisha 14, Majewski 12, Edwards 12 (7 zb), Wołoszyn 10 (6 zb), Lewis 10 (5 zb), Allen 9, Glabas 6, Maciejewski 1 (5 zb), Pietrzak 0, Sokołowski 0

Politechnika: Ponitka 14 (6 pkt), Michalak 13, Mokros 12 (6 zb), Wilczek 9, Pamuła 9, Karwowski 6 (6 zb), Pełka 6, Kolowca 3, Nowakowski 2, Popiołek 2

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Graand napisał(a):

    Wg mnie to Michalak zagrał najlepsze zawody spośród zawodników Politechniki.

  2. W-wa napisał(a):

    Ja bym wyróżnił jeszcze Mokrosa, który w pierwszej połowie trzymał wynik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Mecz wieczoru w PLK : Północ – Południe z 1996 roku

Autor: Kamil Timoszuk (Torontos)

Zamknij